spirytyzm a spowiedz?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: tadyszka » 22 lut 2011, 19:57

ja uważam ze powinni być księża w specjalny sposób wykwalifikowani do spowiedzi. Taki spowiednik powinien kończyć porządne kursy psychologiczne. Bo własnie czesto tej wiedzy i tych umiejętności naszym księzom brakuje..
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 724
Rejestracja: 16 lut 2011, 18:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: Luperci Faviani » 23 lut 2011, 10:11

W przypadku księży chyba większym problemem, niż złe wyszkolenie, w wielu przypadkach jest brak predyspozycji do wykonywania "zawodu".
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: atalia » 23 lut 2011, 11:20

Tak jest.Tylu jest "chybionych w wyborze zawodu"ksieży,lekarzy,nauczycieli,czyli ludzi zaufania publicznego,że chcialoby się o tym ksiażke napisać...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: Nikita » 24 lut 2011, 09:00

Tak cokolwiek sie robi powinno sie to wykonywac fachowo...z sercem...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: tadyszka » 24 lut 2011, 10:06

Po prostu trzeba kochać i lubić swój zawód. ludzie którzy, do końca niezbyt dobrze czuja się w swoim wyborze po jakimś czasie płomień energii i siły się wypali.
i kończy się na tym ( oczywiście nie zawsze) ze 60 lekarz już się nie edukuje ( bo przecież ma takie ogromne doświadczenie ze nie musi) i nie radzi sobie z chorobami na które są już inne metody leczenia albo niektórych nie uznaje. przykład: mój brat właśnie parez taki błąd lekarski( pediatra leczyła go na inna chorobę, bledną diagnoza) prawie nie umarł. A teraz do końca życia jest niepełnosprawny.

W każdym razie albo z wiekiem nabywasz doświadczenia i jesteś ekspertem w danej dziedzinie ( np. bardzo wykwalifikowany doktor, ksiądz o którym się mówi ze jest z "powołania") . I ciągle się rozwijasz.
Albo uznajesz w jakimś momencie " wiem wszystko, zrobiłem wszystko, nie muszę już więcej"
Przez takie nastawienie ( które jest tak popularne) człowiek po prostu cofa się..

Wybór zawodu jest bardzo trudny. Wiele osób nie maja jednej pasji, i są rozdarte przy wyborze. Często też wybieramy zawód ze względu na oczekiwania innych ludzi, a nie przez to co czujemy w sercu.
Niestety znam bardzo mało osób które są szczęśliwe zawodowo i czują się spełnione.


a powracajac do tematu spowiedzi .Gdyby KK podchodzil odrobine nowoczesniej
na pewno nie miał by problemu z tym ze młode pokolenie (już wolne wyznaniowo) ucieka od starych dogmatów. I które, nie chce oglądać np śmierci milionów osób przez Aids w Afryce tylko dlatego ze KK jest przeciwny ( nawet w takim przypadku! ) używania prezerwatyw.
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 724
Rejestracja: 16 lut 2011, 18:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: Voldo » 24 lut 2011, 17:10

tadyszka pisze:Często też wybieramy zawód ze względu na oczekiwania innych ludzi, a nie przez to co czujemy w sercu.
Niestety znam bardzo mało osób które są szczęśliwe zawodowo i czują się spełnione.

Myślę również, że nawet częściej ze względu na to, że po prostu musimy wybrać taki a nie inny zawód. Po prostu, żeby godnie żyć i zapewnić byt swojej rodzinie.
No bo w końcu ileż potrzebnych nam jest filozofów, a ilu kończy studia?
A ile ludzi kończy studia po czym nie może znaleźć zawodu?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: tadyszka » 24 lut 2011, 19:25

Tylko jeżeli zmuszamy się do robienia czegoś co nas nie spełnia to i tak zawsze będziemy mniej efektywni od ludzi co kochają swoja prace.
Nie trzeba płonąć na stosie by ogrzać mieszkanie.
Sadze ze ZAWSZE można realizować swoje marzenia i żyć godnie. Mozna być skromnym piekarzem, który nie ma 2 aut ale za to jest szczęśliwy. Ten wspomniany piekarz mógłby być prawnikiem -bo tak chcieli jego rodzice, i być materialnie bogaty, za to nieszczęśliwy duchowo.

W moim poście nawet nie miałam na myśli studiujących.
Tylko w Polsce jest taki wyścig szczurów jeżeli chodzi o studia.
Tu w Niemczech nie każdy studiuje i bez nich można znaleźć godna prace. A w Polsce po studiach siedzisz na zmywaku i nie ma innej pracy dla ciebie.
A czy nie jest teraz tak ze Polacy studiuje bo wszyscy studiują?
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 724
Rejestracja: 16 lut 2011, 18:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: Voldo » 24 lut 2011, 21:57

tadyszka pisze:Tylko jeżeli zmuszamy się do robienia czegoś co nas nie spełnia to i tak zawsze będziemy mniej efektywni od ludzi co kochają swoja prace.

No nie da się zaprzeczyć, że tak jest.

tadyszka pisze:A czy nie jest teraz tak ze Polacy studiuje bo wszyscy studiują?

Hm, być może.
Mi tam rodzice dali wolny wybór (obydwoje są po studiach) - chce iść na studia - proszę bardzo. Nie? To nie, po co się zmuszać do czegoś, jak się tego nie chce?

Być może to całe studiowanie jest powiązane z tym, że ludzi chcą po prostu za dużo zarabiać?
Jak ludzie u mnie w technikum z klasy słyszą, że 2 tysiące na rękę to dla mnie dużo, to mnie prawie wyśmiewają. Ale jak im się powie, że ludzie muszą żyć za 600zł to już trochę milkną.


Mnie ogólnie najbardziej śmieszy i martwi zarazem to, że większość społeczeństwa patrzy tak a nie inaczej choćby na takich "śmieciarzy".
Przykre jest to, iż nie zauważają, że owi ludzie robią dla nich dużo, oj dużo więcej niż jakiś dyrektor wielkiej korporacji. Bez takich ludzi jak ci "śmieciarze", już dawno byśmy się utopili w śmieciach. Ale dla większości i tak będą to nieuki, głupi ludzie nie warci niczego.
A co ciekawe - czasem taki np. sprzątacz może wykazać się większą wiedzą od niejednego, który to skończył niewiadomo jakie studia.
I właśnie dlatego nigdy, ale to przenigdy nie należy oceniać człowieka, gdy się go dobrze nie pozna. Bo w końcu nigdy nie wiemy, do czego zmusiła sytuacja życiowa.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: atalia » 25 lut 2011, 09:48

Poruszyłeś tu ważny temat pogardy,jaką niektórzy ludzie wykształceni (żeby nie powiedzieć wykształciuchy) żywia dla ludzi wykonujących brudne,niewdzieczne zawody.Ciekawe jakby wyglądał magisterek jeden z drugim,gdyby hydraulik mu kibelka nie przeczyscił,śmieciarz nie wywiózł odpadków czy sprzątacze nie pozamiatali ulic miasta ,w którym mieszka.
W każdą środe,gdy pod moim domem pojawia się śmieciarka,w duchu dziekuję wesołym pracownikom za to,że są.Nie wyobrażam sobie,jakby moje otoczenie wygladało,gdyby ich zabrakło...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a spowiedz?

Postautor: cthulhu87 » 26 lut 2011, 01:24

Pogarda dla pracy fizycznej to relikt naszej szlacheckiej kultury. Jaśniepaństwo nie hańbi się takimi plebejskimi zajęciami - od tego wszakże jest służba. Czasy, kiedy chłop całował dziedzica w rękę wprawdzie przeminęły, ale niełatwo pozbyć się uciążliwego dziedzictwa, które tkwi jeszcze w mentalności narodu.
Teraz jednak przyszły inne czasy i dawny herb zastąpiono wykształceniem. Nieważne, co kto umie i naprawdę wie, bo sam fakt posiadania dokumentu ukończenia wyższej uczelni już coś znaczy. A żeby nie było za prosto, to prestiżowa jest uczelnia państwowa. W końcu, skoro tylu ludzi wdarło się do tego elitarnego klubu, trzeba i tę grupę jakoś podzielić na lepszych i gorszych. Znam przypadki, kiedy pracowici studenci uczelni prywatnych, którzy własnym wysiłkiem dopracowali się stypendium naukowego, przez ich kolegów z Uniwersytetu Warszawskiego zaliczeni zostali do grona tępych nieuków, mimo że to właśnie ci drudzy - jak sam miałem sposobność się o tym przekonać - pisali prace zaliczeniowe na poziomie ucznia gimnazjum. Zresztą to normalne w naszym społeczeństwie: student uczelni prywatnej to nieuk, spirytysta to satanista, ksiądz to pedofil, polityk to złodziej itd...
A wracając do wykształcenia i pracy. Sądzę, że po prostu sami wymyślamy coraz to lepsze sposoby, żeby pokazać swoją wyższość nad innymi. A prawda jest druzgocąca: w rankingu 500 najlepszych uczelni wyższych na świecie te polskie są bodajże w trzeciej setce, i to zaledwie dwa uniwersytety. Dobitnie to świadczy o wartości naszych papierków, którymi szczycimy się przed bliźnimi w towarzystwie, przy kawce albo ciasteczku. Amen :twisted:
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości