tadyszka pisze:ile by kosztowały prawa autorskie tlumaczenia "księgi duchów" od p. grzybowskiego?
albo ile by kosztowało tluamczenie u innego tlumacza?
Niestety próbowałem już pierwszej opcji, ale bezskutecznie. Tłumacz niestety mi odmówił, więc zdecydowałem się przetłumaczyć samemu tę książkę i jestem już w połowie, więc nie jest źle. Na pewno więc ukaże się ona w tym półroczu - mam nadzieję, że na przełomie kwietnia i maja (chcemy zdążyć z nią na wykłady Divaldo).
Zazwyczaj tłumaczenie książek tego typu jest bardzo drogie i gdyby zlecić je zawodowemu tłumaczowi, to pewnie zażyczyłby sobie za nie z 10 tys. złotych. Bardzo często jednak tłumacze godzą się na podzielenie tej kwoty. Otrzymują wówczas zaliczkę ze 2-3 tys. złotych, a resztę jako tantiemy od sprzedaży. Wszystko zależy od tego, jak dany tłumacz do sprawy podejdzie.
Wracając jeszcze do tematu KOS-a. Na początku, gdy planowałem zabrać się za tłumaczenie książek, zastanawiałem się nad plusami i minusami każdej z dwóch opcji: 1) skorzystania z współpracy z dużym wydawnictwem; 2) działania na własną rękę. Oto krótkie podsumowanie, które wynika z moich przemyśleń.
1) Współpraca z dużym wydawnictwem:
Plusy:
- najważniejszy dotyczy dystrybucji książki. Zazwyczaj udaje się z nią dotrzeć do hurtowni i wielu księgarń. Tu KOS nie jest jednak jakimś liderem rynku i np. Niebo i Piekło wcale nie leży na półkach w każdej księgarni, ale bez wątpienia w każdej ezoterycznej czy wielu normalnych można je znaleźć, więc to jest niewątpliwa zaleta
- duże wydawnictwo ma ekipę redaktorów, grafików itp., która pomoże z trudnym zwłaszcza dla osób niedoświadczonych składem tekstu, korektą.
Minusy:
- mamy ograniczony wpływ na to, jak wyglądać będzie książka. Np. KOS daje w książkach spirytystycznych reklamy książek o wahadełkach, demonach itp. Nie jest to zbyt korzystne
- duże wydawnictwo nastawione jest na zysk, więc byłoby bardzo wybiórcze. Jedną książkę by mogło wziąć, a drugie nie, bo nie
- zazwyczaj koszt wydania książki jest tam ogromny, bo oscyluje wokół 10 tys. Oczywiście drukowanych jest wtedy dużo egzemplarzy, ale ciężko jest ich przekonać do druku, jeśli nie są przekonani do powodzenia danego tytułu
- nie mamy żadnego wpływu na ceny książki; większość zysku także przepada, więc nie można go spożytkować na organizację spotkań, drukowanie kolejnych książek itp.
2) Działanie na własną rękę:
Plusy:
- drukujemy, co chcemy, jeśli tylko są na to środki; jeśli chcemy możemy wydrukować niszowy tytuł w nakładzie 50 sztuk przy niedużym nakładzie finansowym
- zysk zostaje w ruchu spirytystycznym i może być przeznaczany na rozwój naszych działań (to może przyziemne, ale na naszym świecie nic nie jest za darmo, więc nawet jeśli mamy dobre intencje, a brak nam środków finansowych, będziemy bardzo ograniczeni - ważne, by pieniądze były wykorzystywane i inwestowane mądrze, bo po to włąśnie są

)
- możemy sprzedawać książki w ustalonej przez nas cenie
- mamy pełen wpływ na wygląd, formę itp.
Minusy:
- na początku nie ma szans dotarcia do dużych księgarń, ale moim zdaniem to sytuacja przejściowa
- gdy nie mamy doświadczenia, przygotowanie książek może zająć więcej czasu i zrobimy to w gorszej jakości
Po dłuższym czasie od rozpoczęcia działalności edytorskiej muszę powiedzieć, że był to chyba dobry ruch. Udało nam się przeskoczyć pewien próg i nasze książki, choć jeszcze nie są wolne w 100% od błędów i różnych chochlików drukarskich, wyglądają w miarę porządnie i przy założeniu, że przygotowują je praktycznie "amatorzy", chyba ich jakość nie jest zła. Wiele - zwłaszcza ja i c87 - przy okazji przygotowania książek się nauczyliśmy. Zauważyłem też, że w tej pracy nie jesteśmy sami, bo pomoc z góry nadchodzi w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Choć zaczynaliśmy od zera, z perspektywą sporych wydatków i niepewnych przychodów, wydawnictwo istnieje do dziś i ma się dobrze. Póki co wychodzimy raczej na zero, ale przynajmniej na tym nie tracimy, co podobno w przypadku wydawnictw ezoterycznych jest sukcesem. Myślę, że w ciągu tego roku wiele zmieni się na lepsze i nasze książki dotrą do większej liczby osób.
