Voldo pisze:artur pisze:Całe chrześcijaństwo potępia spirytyzm.
A spirytyzm akceptuje wszystkie inne religie oraz filozofie do czasu gdy nawołują one do miłości bliźniego itd.
Aha... W ogóle... Jeśli jakiś chrześcijanin akceptuje spirytyzm (nie, że się z nim utożsamia, po prostu nie potępia), to nie jest już chrześcijaninem? W końcu jak mówisz CAŁE chrześcijaństwo nas potępia...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Spirytyzm
Religie wobec spirytyzmu
Protestantyzm, prawosławie, katolicyzm, a także judaizm stanowczo potępiają spirytyzm na podstawie Starego Testamentu (Księga Powtórzonego Prawa 18:10-14), który zakazuje wszelkich prób kontaktu ze zmarłymi. Historia Izraela opisana w Starym Testamencie daje także kilka przykładów złamania tego zakazu[4], w każdej sytuacji wspomniane zachowania są przedstawiane w negatywnym świetle.
Dekret Stolicy Apostolskiej z 30. IV. 1898 r. stwierdza:
Praktykowanie spirytyzmu jest zabobonem całkowicie niedozwolonym, gdyż nie leży w Bożym porządku rzeczy, aby Bóg wysyłał dobre duchy dla zaspokojenia ludzkiej ciekawości. Jeśli jakieś duchy udzielają odpowiedzi na różne pytania, mogą to być jedynie złe duchy, które godzą się wchodzić w łączność z ludźmi tylko dlatego, aby im szkodzić i pobudzać ich do złego. Toteż Kościół zabronił absolutnie brania jakiegokolwiek udziału w seansach spirytystycznych[5].

