


atalia pisze:Przede wszystkim podział świata na materialny i niematerialny to XIX -wieczna bzdura nie majaca nic wspólnego z rzeczywistością.Drogi panie-tak zwana "materia" to tylko uproszczenie słowne czy też skrót myslowy opisujacy gęstszy stan skupienia energii.Dzis każdy odrobinę rozgarnięty uczen szkoły ponadpodstawowej wie,że nic takiego jak materia nie istnieje,bowiem wszystko jest energią.
W celu doedukowania się polecam najnowsza ksiażke Paula Daviesa "Bóg i nowa fizyka".


methyl pisze:Munio.
Pokrętność Twych wywodów i podejście do udzielanych przez innych odpowiedzi przypomina mi styl niejakiego vinitora...
Czyżby to tylko zbieg okoliczności?
Na proste pytanie oczekujesz jakichś skomplikowanych odpowiedzi.
Spirytyzm ma to do siebie, że udziela prostych, logicznych odpowiedzi. Kropka.
Jeśli nie rozumie się prostych rzeczy, to jaki jest sens brnąć w bardziej złożone sfery wyobrażeń?
Żadny?
000Lukas000 pisze:podam prosty przykład, pewien duch dostaje za zadanie poprowadzić pewną osobę, zostaje jej opiekunem, gdy jego praca przyniesie dobre efekty to sprzyja to jego rozwojowi. W ten sposób nasze decyzję, to że posłuchaliśmy rad naszego opiekuna, wpływa również na niego.
Munio pisze:Potrzebuje prostej odpowiedzi lecz pozostali komplikują zbaczajac z tematu.
Munio pisze:ALE POSTÓW!methyl pisze:Munio.
Pokrętność Twych wywodów i podejście do udzielanych przez innych odpowiedzi przypomina mi styl niejakiego vinitora...
Czyżby to tylko zbieg okoliczności?
Na proste pytanie oczekujesz jakichś skomplikowanych odpowiedzi.
Spirytyzm ma to do siebie, że udziela prostych, logicznych odpowiedzi. Kropka.
Jeśli nie rozumie się prostych rzeczy, to jaki jest sens brnąć w bardziej złożone sfery wyobrażeń?
Żadny?
I kto tu jest pokretny. Wciskasz mi powiastki o jakims vinidorze
Dobra. Konrad też jest widziany przez innych jako Kardek. To nie on! Znalazlem w Ksiedze.
Z kurtuazją odpowiadał na stawiane mu zarzuty. Cierpliwie informował tych, którzy pytali, jak doszedł do poznania innego świata. Opowiadał o wszystkim otwarcie i jasno. Czasami na jego twarzy pojawiał siê miły i zabawny uśmiech. Przyjmował ludzi z rozmaitych warstw społecznych, od tych najskromniejszych po literatów, artystów i naukowców. Napoleon III, który interesował się teorią
Duchów, wielokrotnie przyjmował go w pałacu w Tuileriach
A ten? Tamtego frajera wyj...
Potrzebuje prostej odpowiedzi lecz pozostali komplikują zbaczajac z tematu. Czy ty przyjacielu wniosles wiecej światła? Nie widze go. Przyjrzyj sie jaki byl poczatek watku.000Lukas000 pisze:podam prosty przykład, pewien duch dostaje za zadanie poprowadzić pewną osobę, zostaje jej opiekunem, gdy jego praca przyniesie dobre efekty to sprzyja to jego rozwojowi. W ten sposób nasze decyzję, to że posłuchaliśmy rad naszego opiekuna, wpływa również na niego.
Piszesz o zadaniach przedstawionych przez duchy. Rozwój. To wlasnie wcielanie sluży rozwojowi ducha bo taki byl cel. W tym innym swiecie moze zajmowac sie wnioskami.

000Lukas000 pisze:Widzisz, znowu się mylisz, są duchy które zakończyły proces wcieleń bo do ich końcowego postępu nie jest już potrzebny, postęp odbywa się zawsze, nie tylko w okresach wcielenia, same wnioski z życia są też postępem, skrucha która często jest okazywana po śmierci ciała, w świecie duchowym też stanowi postęp..
Ja bym ci radził pierwsze przyswoić trochę wiedzy, chociaż podstawy, wiele ci się rozjaśni, i zrozumiesz co ci staramy się wytłumaczyć.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość