Hej Izuniu

Kurczę, kiedy Cię tak czytam czuję się, jakbym miała rozdwojenie jaźni

Albo inaczej, jakbym była w dwóch ciałach jednocześnie, Twoim i moim
Wszystko, co opisujesz jest tak niesamowicie bliskie temu, co sama odczuwam. Wprawdzie momenty euforii zdarzają mi się coraz rzadziej, ale to chyba wynika z wieku

Gdzieś wcześniej napisałaś, że muszę mieć starą duszę hahahaha (może nie użyłaś dokładnie tych słów

) i tak się właśnie Kochana czuję. Odkąd pamiętam mój wiek 'metrykowy' nie idzie w parze z wiekiem mojej świadomości, cokolwiek to znaczy

Jeśli chodzi o 'moje duchy' to skutecznie je blokuję

Jakoś ostatnio nie czuję, żeby moja energia była odpowiednio wyważona. Co do upewniania się. Cóż, myślę, że całkowitej pewności nigdy nie będziemy mieć, bo jednak jesteśmy pod silnym wpływem racjonalizującej części nas

Mówisz, że dostajesz coraz więcej dowodów, ale paradoksalnie im więcej ich masz tym bardziej się zastanawiasz. Żyję w identycznej paranoi

Im bardziej coś staje się ewidentne z punktu widzenia spirytystycznego, tym bardziej staram się to wyjaśnić w racjonalny sposób

W związku z tym odczuwam wręcz namacalny dualizm mojego jestestwa hahahaha. Dokładnie tak, jak piszesz. Mój rozum się nie godzi, a dusza, gdzieś tam w najdalszym zakamarku doskonale o tym wie

Czyż nie jest to najlepsza droga do schizofrenii? hahahah. Jeśli chodzi o niskie duchy, to do tej pory miałam kontakt tylko z jednym, który postanowił się zabawić moim kosztem, a zabawa ta trwała dwa dni (pisałam o tym w pierwszym poście). Głównie kontaktuje się ze mną mój Opiekun (przynajmniej mam wrażenie, że to on

). I miałam kilka przypadków duchów, które do mnie przyszły prosząc o modlitwę

(sobie niezłego przewodnika wybrały ahhahah). Ale wydaje mi się, że udało mi się spełnić ich prośbę. Sama z siebie z duchami się nie kontaktuję, bo po prostu się boję hahaha. W sensie, że ani nie posiadam odpowiedniej wiedzy, ani odpowiedniego wsparcia, by się w takie podróże zapuszczać. Myślę, że w tej kwestii czuwa nade mną mój kochany Opiekun. Najłatwiej przychodzi mi kontakt właśnie z nim, gdyż zjawia się natychmiast, ale już go nawet nie wołam, bo zupełnie nie wiem, czego mogłabym od niego chcieć

Na wszelkie pytania natury moralnej znajduję odpowiedź w sobie (na ile jest to 'sterowane' przez plan astralny nie wiem), a pytań dotyczących natury tego świata, ludzi, mojej przyszłości itd to nie mam ochoty stawiać, bo jakby mnie to nie bardzo interesuje

A w ogóle to się nie mogę soboty doczekać, bo jakoś mnie to pierwsze spotkanie spirytystyczne optymizmem napełniło

Całuję Cię gorąco i pamiętaj zawsze, że jestem, gdybyś potrzebowała
