forrest pisze:Trochę wrzucę, ale generalnie jedna osoba nie życzyła sobie, żeby jej zdjęcia znalazły się na Facebooku i zanim zdążyłem odpowiedzieć, pytała się, czy ma w tej sprawie do mnie pisemne podanie złożyć.
...to co? Na Picasa wrzucić te zdjecia?

A inna nie chciała, żeby jej zdjecia robić, "bo nie" ...to akurat była kobieta :] Ale nie mówiła nic o Facebooku.
Poza tym słabe oświetlanie było i może 1/4 zdjęć wyszła w miarę dobrze (tzn. nie są rozmazane, prześwietlone, czy ciemne...).
Wrzuć zdjęcia gdziekolwiek, ale nie udostępniaj ich publicznie. Niech widzą je tylko ludzie, którzy mają do nich link.
A sam kongres był bardzo fajny

Kogo nie było, niech żałuje.
Plusy i minusy z mojej strony:
PLUSY:
- sprawdził się pomysł z rozdaniem formularzy do oceny kongresu. Otrzymaliśmy wiele pozytywnych opinii i przydatnych sugestii. Okazało się też, że najwięcej osób dowiedziało się o kongresie z Facebooka, co pokazuje, że reklamowanie się tam ma największy sens. Lepiej zainwestować w to narzędzie niż w rozklejanie plakatów
- nawiązaliśmy wiele fajnych kontaktów z ludźmi, które mięjmy nadzieję zaowocują większą współpracą. Jest np. duża szansa na powstanie grupy spirytystycznej w Krakowie

Wreszcie
- sprawdziła się formuła godzinnych wykładów i dłuższych sesji pytań i odpowiedzi. Ludzie nie byli za bardzo przemęczeni i wiele osób napisało, że właśnie taka formuła bardzo im odpowiadała.
MINUSY:
- niestety bardzo dużo ze 120 osób, które się zapisały, w ogóle się nie pojawiły. Skłania mnie to do tego, by zacząć wprowadzać symboliczne opłaty za bilet na taką konferencję, które można przeznaczyć na opłacenie mini-cateringu np. kawy, wody, ciasteczek. Ludzie narzekali, że tego nie ma, a opłaty pomogłyby też w większym zmotywowaniu ludzi.