Złorzeczenie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Złorzeczenie

Postautor: Nikita » 12 sty 2014, 12:04

Jaka jest kara za usuniecie ciazy wedlug spirytyzmu? Czy brane sa pod uwage okolicznosci tego zdarzenia? Bo przeciez mozna usunac ciaze z wielu powodow prawda? Co innego jak ktos np nie ma srodkow do zycia, jest w trudnej sytuacji a co innego jak ktos moglby urodzic i wychowac ale mu sie nie chce?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Złorzeczenie

Postautor: Zbyszek » 12 sty 2014, 15:05

Ciąża i wychowanie dziecka tez jest próbą i można powiedzieć ze największą i najbardziej szlachetna, dając możliwość drugiemu duchowi możliwość nauki i rozwoju. Dlatego usuniecie jest traktowane jak morderstwo, nie ma przypadków ulgowych. O osunięciu dziecka może zadecydować tylko lekarz w przypadku zagrożenia życia matki, i on wtedy bierze odpowiedzialność na siebie. Nasuwa się tylko pytanie, czy rząd powinien pozwalać na aborcie czy nie, bo tutaj jeszcze nie mam odpowiedzi.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Złorzeczenie

Postautor: kalatala » 12 sty 2014, 16:28

Wg źródeł spirytystycznych w przypadku, gdy realnie zagrożone jest życie matki, powinno się ratować to życie, które jest już w trakcie swojej misji. Lepiej jest przerwać to, które jeszcze nie zaczęło swych prób na Ziemi. Słusznie tu Zbyszku zauważasz, że w takim wypadku to lekarz bierze na siebie odpowiedzialność.

Moim zdaniem aborcja powinna być prawnie umożliwiona tylko w takim właśnie wypadku.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Złorzeczenie

Postautor: Nikita » 12 sty 2014, 17:46

a co z ojcem dziecka, ktory nie chce dziecka i naklania kobiete do aborcji? Kogo czeka ciezsza kara?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Złorzeczenie

Postautor: Zbyszek » 12 sty 2014, 18:19

Ojciec winny jest, tak samo jak matka, jego wina może być mniejsza, w przypadku, gdy nie wiedział z jakiegoś powodu o ciąży. Za czyny nawet nieświadome musimy zapłacić. Gdy dochodzi do stosunku, musimy wiązać się ze wszystkimi konsekwencjami, wynikającymi z niego, dlatego nie wiedza nie zwalnia nas całkowicie od winy.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Złorzeczenie

Postautor: oran » 12 sty 2014, 18:27

Ja w prawdzie nie wiem jak to jest naprawdę,natomiast wszystko co piszecie to ludzka interpretacja jakiś niewiadomej.Przyjmując,że rzeczywiście duch wciela się w ciało to wszelkie tłumaczenie iż w niektórych wypadkach można usunąć,zabrać życie jest nie logiczne....
do tak wielu nie typowych zdarzeń jak np.chore dzieci przypisujecie że to jakaś próba dla matki ...więc może ciąża zagrażająca życiu matki to też próba i absolutnie nie może być tłumaczeniem jego przerwanie (to po prostu wygodne...)
Zbyszek tu odbija odpowiedzialność za czyn zabicia na lekarza-też,ale przy świadomej decyzji owej matki ta odpowiedzialność nie przechodzi jedynie na lekarza.
Albo jest tak albo tak i niema tłumaczenia że wolno bo istniało zagrożenie dla matki.
Tak sądzę, ale jak jest naprawdę,ja nie wiem,a ten kto uważa,że wie na pewno,rozwija w sobie pychę...
Pozdrawiam. :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Złorzeczenie

Postautor: Zbyszek » 12 sty 2014, 22:24

Lekarz jest specjalista, który przygotował się do tego typu pracy, on tylko może zasadzić według własnej wiedzy i sumienia jak postąpić. Jeżeli kieruje się wysokimi walorami moralnymi jakie posiada, nie będzie miał, żadnej winy jeżeli, usunie dziecko w razie niebezpieczeństwa życia matki.
W przeciwnym wypadku jeżeli, posunie się niedbale i zlekceważy swoja prace, usunie dziecko, bo tak łatwiej, ponosi winę zabójstwa.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Złorzeczenie

Postautor: Xsenia » 12 sty 2014, 23:36

oran pisze:do tak wielu nie typowych zdarzeń jak np.chore dzieci przypisujecie że to jakaś próba dla matki ...więc może ciąża zagrażająca życiu matki to też próba i absolutnie nie może być tłumaczeniem jego przerwanie (to po prostu wygodne...)

A może posunąć się krok dalej i powiedzieć, że choroba jakakolwiek jest "próbą" dla danego ciała i nie powinno się jej leczyć? I niech Bóg zdecyduje czy dana osoba ma przeżyć czy nie przeżyć? I może zlikwidujmy zawód lekarza? Zostawmy wszystko w rękach Boga. Może też przestańmy się uczyć, bo po co? Bóg da nam wszystko co trzeba. Czy naprawdę o to chodzi?
A ja jestem za aborcją, ale tylko do 24 tygodnia ciąży. To taki sam wybór, jak każdy inny w naszym życiu. Każda kobieta, która go podejmie, sama poniesie tego konsekwencję, oby tylko miała tego świadomość. Ciało kobiety jest jej własnością i według mnie powinna o nim móc decydować. I rząd nie powinien się do tego mieszać.
Więcej na ten temat nie powiem, bo się znowu z kimś pokłócę, a tego nie chcę.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Złorzeczenie

Postautor: oran » 13 sty 2014, 10:09

Ale ja też jestem za tym co Ty,że nie rząd dysponuje ciałem kobiety,to wyłącznie osobista sprawa jednostki...tak więc nie musisz się kłócić :lol:
a przykłady jakie podajesz to demagogia i wcale nie o to chodzi ale jeśli chcesz tak to co napisałem odbierać to trudno....
poza tym dwukrotnie zaznaczam że ja nie wiem jak jest naprawdę a jedynie wydaje mi się logiczne,że jeśli nie powinno się zabijać nie narodzonych, to w żadnym przypadku.
Nie denerwuj się Xseniu-Miłego dnia :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Złorzeczenie

Postautor: Xsenia » 13 sty 2014, 12:17

Nie denerwuję się Oran :) Tylko ostatnio miałam ciężkie boje z koleżanką właśnie na ten temat. Ona uważała, że płód ma prawo do życia wszelkim kosztem. I że nie powinno się go zabijać nawet jeśli grozi to matce śmiercią i nawet jeśli wykryto uszkodzenia płodu, wykluczające jego normalne życie. Bo przecież jeśli matka po urodzeniu tego dziecka nie będzie chciała się nim zająć, to znajdą się ludzie, którzy tym dzieckiem się zaopiekują do końca jego życia. Marzycielskie poglądy w obecnym, egoistycznym życiu.
Próbowałam jej to tłumaczyć, ale się nie dało. Po rozmowach z nią przez tydzień mnie głowa bolała :?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości