autor: juniperus » 25 mar 2014, 16:24
Całkiem niedawno zastanawiałam się nad tym: czy właściwie wykorzystuję dany mi czas. Nie wiem, czy sama wpadłabym na to, gdyby nie reprymenda, którą otrzymałam od świata duchowego. Podali oni za przyczynę niewłaściwego wykorzystania czasu brak organizacji i planu działania oraz brak ścisłej konsekwencji w założonych celach. Według nich, mając wiele obowiązków należy każdego dnia ułożyć sobie czas tak, by każdemu z poszczególnych zagadnień poświęcić pewną ilość, by żadne nie było odrzucone na boczny plan. Rozpoczynając jedno zadanie trzeba koncentrować się na tym, by jak najszybciej i najefektywniej je wykonać, ponieważ zwykle po nim następują kolejne, związane z nowymi okolicznościami. Szczególnej uwagi wymagają obowiązki, które istnieją nie jako podstawowe obowiązki, ale pewnego rodzaju misje, z jakimi przychodzimy tu na Ziemię. Zwykle trzeba poświęcić im większą uwagę, opierając się na konsekwencji w działaniu, poczuciu odpowiedzialności i wytrwałości. Misjami takimi mogą być choćby funkcje rodzica, gdzie obowiązani jesteśmy wychować nasze dziecko, opieka nam innymi, ale również misje dla szerszej rzeszy odbiorców naszych działań, jak prowadzenie ośrodków pomocy, szerzenie spirytyzmu itp.
Podali mi Oni również cenną uwagę, a mianowicie fakt, że by wytrwale dążyć do osiągnięcia celu, należy utrzymywać swoje motywacje w tym zakresie stale na wysokim poziomie. Chodzi o to, by tracąc motywację w działaniu szukać kolejnego impulsu, który zmotywowałby nas na dalszego działania i wywołał w nas nowe chęci do pracy. W misjach ważne jest również to, by w sytuacjach kryzysowych, gdy brakuje nam sił do działania, zwrócić się o pomoc do Boga, naszych Przewodników i innych sprzyjających nam Braci duchowych. Są oni przy nas po to, by nas wspierać, więc musimy mieć świadomość, że zawsze o takie wsparcie możemy ich poprosić. Jeśli nasze zadanie ma na celu dobro, pomoc otrzymamy na pewno.
Osobiście otrzymałam również pouczenie, że wciąż zbyt mało nadziei pokrywam w moim Przewodniku i zbyt mało spraw z Nim wiążę (chodzi o zbyt duże poczucie samodzielności i zbyt małą współpracę z Przewodnikiem).
Żyjemy w społeczeństwie zarówno ludzkim, jak i duchowym po to, by działać wspólnie, gdyż tylko razem jesteśmy w stanie dokonać wiele. Dzielmy zatem niektóre codzienne obowiązki z innymi. Pomagajmy innym, ale też prośmy ich o pomoc.
Izabela
GG: 42074662
Ulecieć do góry na skrzydłach...