Kim byliśmy w poprzednich życiach

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: konrad » 05 sty 2010, 23:43

Sigma, bardzo fajna opowieść...

Szczerze powiem, że nigdy nie myślałem, że Chuck Norris trafi na nasze forum :lol: Ale jednak...
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 06 sty 2010, 15:47

Całkiem możliwe że błędnie postrzegamy Chucka Norrisa :). Chuck Norris jest otóż ewangelicznym chrześcijaninem. Na swojej stronie internetowej ma temu poświęconą zakładkę a w niej banner Billy Grahama, ewangelikalnego kaznodziei, na którego ewangelizacji byłem osobiście.

A to że tyle jest dowcipów na temat Chucka Norrisa...

Na studiach miałem kolegę ćwiczącego karate. Był uczniem jednego z nielicznych wówczas polskich uczniów Masutatsu Oyamy, nieżyjącego już legendarnego założyciela szkoły kyokushin karate. Takich jak mój kolega nie było zbyt wielu. Przyjął chrzest wiary i został ewangelicznym chrześcijaninem.

Może jesteśmy trochę za bardzo przyzwyczajeni do poukładanych życiorysów. Do przestrzegania "pięknych obyczajów", marynarki i krawata w niedzielę... W tym nie ma niczego złego ale pogubić się w tym jest naprawdę łatwo.

I, nawiasem mówiąc, o ile to nie jest oczywiste, od dawien dawna ludzie to zagubienie wykorzystują w różny sposób, w różnych sytuacjach.

A czy walka jest czymś złym ? A czy nóż jest czymś złym ? Jedno i drugie służyć może dobru albo złu. Ale i jedno i drugie samo w sobie jest neutralne.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Chuck_Norris

http://www.chucknorris.com/html/mission.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Billy_Graham

http://www.billygraham.org/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Masutatsu_Oyama

A duchowość, wzrost wewnętrzny może mieć różne podłoże. A tak naprawdę to może mieć każde podłoże. Wszak siewca sieje tam gdzie siać może. A nie od siewcy zależy jakie i gdzie ma poletko podobnie jak od człowieka nie zależy w jakim miejscu i czasie pojawił się w doczesności.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Sebastian » 16 sty 2010, 21:52

Hm... pisaliście dużo o językach. Jeśli o mnie chodzi mnie BARDZO podoba się niemiecki. Od dziecka chciałem się go uczyć. Nie mam też większych problemów z wymową. Aczkolwiek w 1/16 (xD) jestem Niemcem i w dzieciństwie oglądałem bardzo dużo kreskówek po niemiecku na RTL2. Kręci mnie też mówienie po... czesku, chciałbym swobodnie się nim posługiwać.

Ale prawda jest taka, że jestem antytalentem językowym. Żadnego nie znam na poziomie przynajmniej B1 (średnio zaawansowany).

Nie mam żadnych skojarzeń bądź wspomnień z dzieciństwa. Jedyne co pamiętam to fakt, że byłem (i jestem) bardzo wrażliwy i jak pierwszy raz w podstawówce usłyszałem, że ludzie kiedyś dzielili się na chłopów, mieszczan, szlachtę i duchowieństwo byłem w szoku. Na początku w ogóle nie chciałem w to wierzyć. Bardzo trudno było mi przyjąć do wiadomości, że ludzie mogli (i potrafią do tej pory) być tacy okrutni. Odwiedzając Muzeum Powstania Warszawskiego czułem się jak w innym świecie. Historie, niemal wszystkie tragiczne, tych ludzi wydawały mi się nierzeczywiste.
I generalnie świetnie opisuje mnie charakterystyka romantyków (mam na myśli epokę literacką, nie randkowanie). Właściwie trafia w 99,9% więc mogłoby być prawdopodobne, że żyłem w czasach Kardeca.

Pogląd o wcielaniu się do tej samej rodziny jest nawet logiczny. Nigdy tak na to nie patrzyłem.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Jul » 17 sty 2010, 05:05

Sebastian pisze:I generalnie świetnie opisuje mnie charakterystyka romantyków (mam na myśli epokę literacką, nie randkowanie). Właściwie trafia w 99,9% więc mogłoby być prawdopodobne, że żyłem w czasach Kardeca.


Jest to o tyle skomplikowane, że czasy twórczości Kardeca, to również silne (jeśli nie silniejsze) wpływy pozytywizmu. Twórca spirytyzmu napisał "Księgę Duchów" już u zdecydowanego schyłku epoki romantyzmu w zachodniej Europie, a świtu czasów "szkiełka i oka". Widać to także w jego pismach, w przywiązaniu Kardeca do logiki, rozumowania, uzasadniania, pewnym dystansie do mistycyzmu i panteizmu.
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Zuzka » 17 sty 2010, 13:00

ciekawy temat... :)
od samego początku, gdy zainteresowałam się tym tematem i pokrewnymi, a minęło już naprawdę sporo czasu, nie ma we mnie żadnej wątpliwości odnośnie życia po śmierci i reinkarnacji. Mam taki swój osobisty sprawdzian... albo temat np reinkarnacja "przylega" do mojego Ja i nie budzi sprzeciwu wewnętrznego, albo jest inaczej. Jeśli jest inaczej, wtedy szukam...
Kim, być może, byłam?
Zastanawia mnie moja ciągota do wszystkiego co wiąże się z innymi, na innym/wyższym poziomie rozwoju planetami, czytam i oglądam wszystko na ten temat i strasznie mi się to podoba.Moją ciągotę do zwierząt i współodczuwanie ich losu tłumaczę tym, że może byłam na tej planecie, na którą wędrują zwierzeta po śmierci - maja tam swego opiekuna...
Bardzo emocjonalnie działa na mnie start samolotu, wznoszenie się w górę...
No cóż, tak sobie to wszystko wiążę i myślę, jak to jest...
P.S. Jak ktoś ma coś o życiu na innych planetach, to proszę na priv... :)
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 15:45

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: AMON » 26 sty 2010, 17:52

A ja byłem hardym, butnym chamem – na wzór barbarzyńcy i dobrze komuś dokopałem – i nie jest to żart!
Dlaczego? Już wyjaśniam. Obecnie jestem pokornym, miłym facetem który muchy by nie skrzywdził ale życie jest bardzo brutalne dla mnie, i wciąż jestem przez otoczenie niedoceniony. Cały czas życie uczy mnie pokory. Oczywiście stawiam opór.
Awatar użytkownika
AMON
 
Posty: 9
Rejestracja: 25 sty 2010, 19:51

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 27 sty 2010, 10:44

Ach,jakiż to pasjonujacy temat!Wystarczy rzucić hasło "poprzednie wcielenia",a większość
ludzi od razu przypomina sobie różne dziwne sny i wydarzenia ze swojeg życia.
Jednak sprawa ta może byc znacznie bardziej skomplikowana,niżby wydawało się to na
pierwszy rzut oka,vide ks.Brune.
Wielu badaczy LAD utrzymuje,że w każdym wcieleniu znajdują się pewne elementy,
iskierki kilku dusz.gdzieś wyczytałam-nie pamiętam gdzie-wypowiedź pewnego znanego
medium-"jest we mnie cząstka duszy żołnierza niemieckiego,który zginął w czasie II Wojny
światowej i cząstka duszy chłopki francuskiej z XIX wieku.'
Nasze zachodnie Ja bardzo,ale to bardzo nie lubi takiego podejścia.Pragniemy,aby byc
tylko i wyłącznie jedną,nierozdzielną jednostką w czasie wszystkich wcieleń.
Przyjmowanie jakiś obcych elementów do naszego ciała wydaje sie być gwałtem zadanym
naszemu Ego.
Myślę,że religie Wschodu zajmują w tej kwestii zgoła odmienne stanowisko-no,tutaj
to już Piotr miałby coś do powiedzenia.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 27 sty 2010, 10:57

Jeszcze mała refleksja :
może o wiele właściwiej byłoby powiedzieć nie 'kim byłem',lecz 'kim byliśmy w porzednich
wcieleniach'.

Przepraszam za literówki.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: cthulhu87 » 27 sty 2010, 11:17

Byłem lub byłam, w większej perspektywie to chyba bez znaczenia:) Czego reinkarnacja uczy? Skoro kiedyś byliśmy czarni, albo byliśmy Żydami czy Arabami, albo mieliśmy płeć, którą uważamy za gorszą wskutek uwarunkowań kulturowych, to nawet nie znając szczegółów możemy wysnuć kilka dość oczywistych wniosków:

- wszyscy są równi, wszyscy są ludźmi
- wszelka dyskryminacja jest bez sensu
- kobiety i mężczyźni powinni mieć takie same prawa
- w ciągu wieków wyznawaliśmy różne religie, czy zatem któraś jest gorsza a któraś lepsza? Do czego są potrzebne konflikty z powodu wyznania?

Niby to wszystko proste, ale ciężko jest przetłumaczyć to ludziom. W każdym razie reinkarnacja uczy więcej niż mozna się po niej spodziewać na pierwszy rzut oka, nawet nie trzeba się zagłębiać w swoją przeszłość, żeby to dostrzec. Istotniejsze jest chyba prawo, które rządzi tym zjawiskiem, niż konkretny fakt, że w XVII wieku byłem chłopem pańszczyźnianym, albo galernikiem na statku.

Dodam jeszcze, że jeśli przyjąć stanowisko (KD chyba tego do końca nie rozstrzyga, choć szkoda), iż dusza zwierzęcia stopniowo ewoluuje i nabiera cech człowieczeństwa (coś w tym stylu, tylko że w sferze duchowej: http://marucha.files.wordpress.com/2009 ... owieka.jpg), to tez zupełnie inaczej możemy spojrzeć na zwierzęta. Bo właściwie, to dlaczego zwierzęta miałyby być skazane na wieczną niższość wobec nas, tylko dlatego że są zwierzętami? Czy możliwe jest do przyjęcia, abyśmy dawno dawno temu animowali ciała psów, kotów czy wiewiórek :), a jeszcze wcześniej mikroorganizmy??
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 27 sty 2010, 12:45

Całkowicie się z Toba zgadzam,lecz prosiłabym o odniesienie się do hipotezy,że
jako dusze wcielone nie jesteśmy jedną,immanentna całościa;raczej swoistym konglomeratem wielu istnień duchowych.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości