ulubiona muzyka spirytystów

Grafika, Muzyka, Wiersze, filmy...
Znalezione w sieci, twórczość własna, co lubimy...

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: forrest » 25 lip 2014, 18:37

Czasem jakaś melodia się "przyczepi" i chodzi ciągle po głowie... Teraz mam to:

"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Mirek » 25 lip 2014, 18:45

I to coś jeszcze nazywa się muzyką? :shock: Nie wspomnę, że muzyką spirytystów.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Krzysztoff » 25 lip 2014, 21:23

Forest , nie zamieszczaj tutaj takiego .... (brak słów) czegoś , co propaguje wartości dokładnie odwrotne od spirytystycznych :(
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: forrest » 26 lip 2014, 10:27

Chodzi ci o popełnianie samobójstw czy o jedzenie piór? Samobójcom współczuję - rzeczywiście temat słaby do żartowania...
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: cthulhu87 » 26 lip 2014, 10:52

Forrest, dobrze się uczyłeś w szkole?

Obrazek
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Mirek » 26 lip 2014, 11:49

forrest pisze:Chodzi ci o popełnianie samobójstw czy o jedzenie piór? Samobójcom współczuję - rzeczywiście temat słaby do żartowania...

Bez komentarza.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: 000Lukas000 » 29 lip 2014, 17:29

Dawniej myślałem i powiedział bym, że muzyka nie ma większego znaczenia.
Dziś powiem jednak coś innego.

Każda muzyka niesie ze sobą kilka rzeczy:

Emocje - emocje są ściśle powiązane z naszym systemem energetycznym, mogą wspomóc ukierunkowanie energii dla danego celu i wpłynąć na nasz system energetyczny.
Dlatego tak ważne jest by wyzbyć się złych emocji i wszystkiego co je generuje.
Ja raz, z powodu właśnie emocji, silnej chęci pomocy drugiej osobie połączonej z moją wizją takiej pomocy, zacząłem kierować własną energią życiową, oddawałem dosłownie własne życie.
Po kilunastu sekundach uruchomił się system obronny i straciłem przytomność.
Tej lekcji nigdy nie zapomne
Przekaz - coś czego nie doceniamy w muzyce, uważamy że podobnego typu teledyski lub nawet horrory na nas nie wpływają.
Nie do końca, na okragło sie zmieniamy wystawiając się na kontakt ze światem, wszystko na siebie wpływa, przekaz więc w formie horroru czy takiego teledysku też potrafi utknąć nam w umyslę, bardzo głęboko, i nie bedziemy nawet tego świadomi, ten przekaz bedzie na nas wpływał i nas kształtował w jakimś stopniu.

Drgania - wszystko w wszechświecie ma swoje czestotliwości drgań, dzieki temu prawdopodobnie wszystko na siebie oddziałuje. Stąd muzyka hemi-synch, medytacyjna i relaksacyjna.
Muzyka również ma określony typ drgań, ktory z kolei może się asymilować z naszymi drganiami.
Tak w skrócie, bo te tematy są dosyć skąplikowane.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: forrest » 30 lip 2014, 09:10

Może i tak jest, że jak ktoś ma taką zalęknioną osobowość i nie odbiera ze spokojem takich zabawnych teledysków, to pozostawiają one w nim jakiś ślad. Mi po głowie film nie chodził, tylko ten utwór nucił mi się w myślach... ;) Chyba każdy tak ma, że czasem jakieś nagranie się go "przyczepi" (?).
Wcześniej w tym wątku wspomniałem o tym, jak płyta Belus, która po pierwszym przesłuchaniu nie spodobała mi się, później jednak bardzo mi się spodobała i odkryłem, że rzeczywiście to jest muzyka relaksacyjna:



Polecam ją do wizualizacji - tym, którzy lubią muzykę elektroniczną, niekoniecznie metal, a tym bardziej niekoniecznie rock...

W moim przypadku złych emocji dostarcza mi głównie otoczenie; z pewnością muzyka może te złe emocje łagodzić (np. wspomniana płyta Belus, albo inna, nagrana w równie refleksyjnym i poważnym tonie). Z czasem jednak na wiele rzeczy zaczyna się patrzeć ze spokojem - i one też już nie wzbudzają złych emocji. Polecam tutaj lekturę książki Niebo i piekło wg spirytyzmu Allana Kardeca (wiem, że Ty 000Lukas000 ją znasz i dobrze rozumiesz...). Takie książki poszerzają perspektywę spojrzenia na wiele problemów tak, że negatywne rzeczy raczej wzbudzają spokojną refleksję, niż złe emocje.
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Mirek » 30 lip 2014, 10:29

Forrest, a Ty przy tej muzyce wizualizujesz sobie szatana? Jeżeli tak, to Twoja propozycja jest nie na miejscu.

"Szatan w muzyce?

Profesor Simone Morabito należy do najwybitniejszych włoskich psychiatrów. Został nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny przez Instytut Naukowy w Paryżu. W swojej książce Psichiatra all'inferno pisze między innymi o wpływie satanistycznej muzyki rockowej na psychikę człowieka.

Od przeszło 30 lat prof. Morabito zajmuje się badaniami naukowymi zarówno w dziedzinie psychiatrii, jak i chorób wewnętrznych. Przychodzą do niego młodzi ludzie z prośbą o pomoc i leczenie. Wielu z nich było niegdyś wspaniałymi uczniami, ale w pewnym momencie ich życia nastąpiło u nich duchowe i psychiczne załamanie. Stracili chęć do życia, pracy i nauki, ich wola została osłabiona, a inteligencja przytępiona; stali się znerwicowani, przygnębieni, zarażeni pesymizmem i brakiem wiary w siebie. Nie mają żadnej inicjatywy, są niezdecydowani, szybko się męcząi nie sązdolni do podjęcia codziennego trudu nauki czy pracy. Morabito odkrył, że kryzys w ich życiu rozpoczął się w chwili, gdy regularnie zaczęli uczęszczać na dyskoteki i na okrągło słuchać ciężkiej muzyki rockowej, która zawiera treści satanistyczne.

Profesor stwierdza, że muzyka jest narzędziem komunikacji zdolnym do kształtowania myślenia, zachowań i postaw osób, które jej słuchają. Przekazuje ona do ludzkiej podświadomości nowe idee, które człowiek przyjmuje za swoje, nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo są one szkodliwe i niebezpieczne. Muzyka o treściach antychrześcijańskich i satanistycznych niszczy w człowieku instynkt samozachowawczy, który jest niezbędny do normalnego życia. Treści wielu piosenek, takich jak np. Highway to heli (Autostrada do piekła), Die young, die pretty (Umrzyj młodo, umrzyj piękny), Destroy yourself (Zniszcz siebie), The suicide solution {Rozwieraniem jest samobójstwo), jawnie zachęcają do popełnienia samobójstwa, do oddania się na służbę szatanowi. Nic dziwnego, że u ludzi słuchających takiej muzyki myśl o samobójstwie staje się czymś obsesyjnym. "Dla nas, psychiatrów - pisze Morabito - [muzyka rockowa o satanistycznych treściach - dop. ks. M.P.] jest jak śmiercionośna trucizna, która działa powoli i skutecznie. W naszych czasopismach medycznych czytamy, że w ostatnich latach w USA 5000 młodych ludzi odebrało sobie życie. Jestem pewien, że jedną z najważniejszych przyczyn tych samobójstw była zachęcająca do odebrania sobie życia satanistyczna muzyka rockowa".

Morabito stwierdza, że naukowego wyjaśnienia śmiertelnych efektów takiej muzyki trzeba szukać na poziomie ludzkiej podświadomości. Chodzi o to, że jeśli umysł człowieka odbierze jakąś ideę poniżej progu słyszalności, przyjmuje ją tak, jakby pochodziła z jego osobowego ja. Demon doskonale zna to psychologiczne prawo i dlatego wykorzystuje je w zwodzeniu i w sprowadzaniu ludzi na manowce. W swej istocie każda szatańska pokusa jest przekazywana w bardzo ponętnej formie również na poziomie ludzkiej podświadomości, a jeżeli człowiek uwierzy złym sugestiom i im ulegnie, wówczas dochodzi do popełnienia grzechu, który dokonuje straszliwych zniszczeń w sferze duchowej człowieka oraz w jego relacjach z Bogiem i innymi ludźmi.

Wiele piosenek rockowych zatruwa naturalną ludzką podświadomość, doprowadzając do pomieszania pewnych podświadomych myśli oraz rytmów, które niszczą osobowe ja i duszę człowieka. Profesor Morabito podkreśla, że osoba ludzka tylko wtedy jest wolna, gdy ma autonomię myślenia, działania, pragnienia i miłowania. Natomiast treści, które przekazują utwory satanistyczne, prowadzą do zniszczenia autonomii osoby i zniewolenia jej przez siły zła. Na przykład w piosence Stairway to heaven zawarty jest przekaz, że to szatan jest bogiem i to on zbawia; w utworze Hot Summer Night wyrażone jest pragnienie naśladowania szatana. I nawet gdy ktoś nie wierzy w istnienie Złego, a słucha tego rodzaju muzyki, to wtedy negatywne treści w niej zawarte kodują się w jego podświadomości, zachęcając go do nienawiści Boga i innych ludzi, do zabójstw, rozwiązłości, prostytucji, kradzieży, samobójstwa... Jeżeli człowiek dobrowolnie odda się pod panowanie sił zła, w jego życiu zaczyna się koszmar zniewolenia przez szatana.

Jedna z pacjentek dra Morabita, która doświadczyła najcięższego rodzaju opętania, wyznała, że to jej straszne nieszczęście rozpoczęło się na dyskotece. Kobieta owa została uwolniona z tej przerażającej niewoli dopiero po czterech latach niewypowiedzianych cierpień, poddaniu się około stu egzorcyzmom, po regularnej spowiedzi, codziennej modlitwie i Eucharystii. Młodzież często jest nieświadoma tego, że twórcami muzyki techno są sataniści i że wiele zespołów śpiewa satanistyczne teksty. W życiu wielu młodych ludzi, którzy dali się zwabić i regularnie chodzą na dyskoteki, gdzie grana jest muzyka satanistyczna, rozpoczął się duchowy koszmar zniewolenia przez złe moce. Obok satanistycznych, negatywnych treści, które są wielkim zagrożeniem dla życia duchowego, w dyskotekach jest niszczona również psychika oraz zdrowie młodych ludzi przez hałas (110-120 decybeli powyżej progu możliwości zniesienia go przez człowieka), przez migocące, oślepiające światło oraz przez alkohol i narkotyki. Wszystkie te bodźce powodują nieodwracalne zmiany w ludzkim mózgu, niszcząc jego komórki, ponadto stymulują one wydzielanie adrenaliny i wywołują podniecenie seksualne, co prowadzi do różnych form agresji - m.in. do gwałtów. Pismo św. ostrzega, że powinniśmy unikać "wszystkiego, co ma choćby pozór zła" (1 Tes 5,22). Muzyka satanistyczna i tego samego rodzaju dyskoteki są dla chrześcijanina oczywistym złem i dlatego słuchanie takich utworów i uczęszczanie do miejsc, gdzie je można usłyszeć, jest narażaniem się na śmiertelne niebezpieczeństwo zniewolenia przez grzech i siły zła. Nigdy dobrowolnie nie wchodź na terytorium działania szatana, bo konsekwencje takiej decyzji będą naprawdę tragiczne!

Profesor Morabito, który uczestniczył w setkach egzorcyzmów przeprowadzanych przez kapłanów odznaczających się wielkim doświadczeniem i świętością, stwierdza: "Istnieje misterium iniquitatis (tajemnica nieprawości), istnieje szatan, nieprzyjaciel wszystkich, i żadna koncepcja psychoanalityczna czy z innej dziedziny nauki nie może temu zaprzeczyć, chyba że naukowiec ma złą wolę. »Contra factum non datur argumentum« - przeciwko faktom nie ma argumentów. Nauka musi poddać się oczywistości: szatan istnieje, jest wśród nas, nieustannie zwodząc ludzi i zniewalając tych wszystkich, którzy przez grzech dobrowolnie poddają się jego panowaniu". Podczas egzorcyzmów mocą Chrystusa szatan jest zmuszony do ujawnienia swojej obecności w sposób namacalny."

Źródło: http://adonai.pl/zagrozenia/?id=56

Forrest, jak można Ci pomóc?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Krzysztoff » 30 lip 2014, 14:30

Mirku, artykuł o profesorze Morabito przypomina mi wiele innych katolickich tekstów o szkodliwości ........ - i tutaj możemy zamiast muzyki rockowej podstawić dowolną rzecz którą KK zwalcza , od jogi, poprzez sztuki walki a kończąc na "największym źle" czyli spirytyzmie.
Jak czytam że wizyta w dyskotece skończyła się opętaniem to ja się pytam na jakiej podstawie ktoś twierdzi że ta dyskoteka była PRZYCZYNĄ opętania. Gdzie leży przyczyna, powód, dlaczego tak się stało ?

Co do muzyki to przede wszystkim należy zauważyć że to My wybieramy czego słuchamy , nikt nam tego nie narzuca, więc muzyka której słuchamy odzwierciedla (moim zdaniem) stan naszego umysłu.

Dlatego owszem, jeżeli ktoś słucha regularnie takiej skrajnie agresywnej i nacechowanej negatywnymi emocjami, może to budzić niepokój .

A wiadomo że jesteśmy odpowiedzialni za nasze myśli - powinniśmy je synchronizować z wyższymi ideami.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Artystycznie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości