ulubiona muzyka spirytystów

Grafika, Muzyka, Wiersze, filmy...
Znalezione w sieci, twórczość własna, co lubimy...

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Mirek » 30 sie 2014, 13:08

Nikita, to też powinno Ci si spodobać:
https://www.youtube.com/watch?v=4cwChalNCDc
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Keogh » 30 sie 2014, 18:28

Mirek pisze: Natomiast muzyka Heavi Metalowa, czy Hard Rockowa ma negatywny wpływ na nasz organizm i psychikę. .


Mirek pisze: Od przeszło 30 lat prof. Morabito zajmuje się badaniami naukowymi zarówno w dziedzinie psychiatrii, jak i chorób wewnętrznych. Przychodzą do niego młodzi ludzie z prośbą o pomoc i leczenie. Wielu z nich było niegdyś wspaniałymi uczniami, ale w pewnym momencie ich życia nastąpiło u nich duchowe i psychiczne załamanie. Stracili chęć do życia, pracy i nauki, ich wola została osłabiona, a inteligencja przytępiona; stali się znerwicowani, przygnębieni, zarażeni pesymizmem i brakiem wiary w siebie. Nie mają żadnej inicjatywy, są niezdecydowani, szybko się męcząi nie sązdolni do podjęcia codziennego trudu nauki czy pracy. Morabito odkrył, że kryzys w ich życiu rozpoczął się w chwili, gdy regularnie zaczęli uczęszczać na dyskoteki i na okrągło słuchać ciężkiej muzyki rockowej, która zawiera treści satanistyczne.


Witajcie.

Ja osobiście nie do końca się z tym zgadzam. Moim zdaniem problem nie leży w muzyce tylko w słuchaczu. Mirku w Twoim poście napisałeś że
Mirek pisze: Morabito odkrył, że kryzys w ich życiu rozpoczął się w chwili, gdy regularnie zaczęli uczęszczać na dyskoteki i na okrągło słuchać ciężkiej muzyki rockowej, która zawiera treści satanistyczne.
. Ale nasuwa mi się pytanie dlaczego ci ludzie zaczęli biegać na te dyskoteki i słuchać tej muzyki? Prawdopodobnie zmiana szkoły lub otoczenia, wiek dojrzewania, koledzy koleżanki, papieros, alkohol narkotyki... i dyskoteki i takie tam. Nie jestem zwolennikiem powiedzenia, "tak to muzyka heavi metalowa doprowadziła go/ją do samobójstwa!". Problem zawsze jest złożony i wątpię aby teksty w muzyce powodowały opętania. Jeżeli ktoś ma odrobinę oleju w głowie, co zwykle wynosi się z domu, ŻADNE teksty satanistyczne czy muzyka czy filmy nie są w stanie spowodować niczego złego. Według mnie to inne przyczyny które osłabiają psychikę młodego człowieka( i starszego też) np jakieś tragiczne wydarzenia w życiu, wypadki, rozwody, zastraszenia, mobbing w pracy, brak pieniędzy, w połączeniu z zaniedbaniem rodziców podczas wychowania, to jest rzeczywista przyczyna samobójstw i opętań. Myślę że szatan nie jest w stanie opanować silnego umysłu który wie czego chce i co jest dla niego dobre.

Pocieszające może być to że ludzie trafiając na np prof. Morabito lub np na to forum:) są w stanie odnaleźć drogę któga poprowadzi ich w stronę światła...

Tak na marginesie dodam że też słucham między innymi muzyki haevy w tym chętnie dobrego polskiego KATa :twisted: co nie przeszkadza mi żyć zgodnie z boskimi przykazaniami (czyli w zasadzie zasadami spirytyzmu). Napisałem między innymi, bo słucham w zasadzie wszystkiego:)

I tu moja propozycja :)
http://www.youtube.com/watch?v=D5Rbw11lxv8
no urzekła mnie ta muzyka, usłyszałem to kiedyś na deptaku na Helu, od razu kupiłem tę płytę :)

Pozdrawiam wszytkich !!
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Keogh » 30 sie 2014, 18:39

atalia pisze:Mieczysława? Eeee... to chyba nie moje klimaty... :?


Atalia, a to specjalnie dla Ciebie :) :)

http://www.youtube.com/watch?v=_il2vG51hCc
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Keogh » 30 sie 2014, 18:54

A to dla wszystkich przeciwników Highway to Hell... i nie tylko :lol:

http://kabarety.tvp.pl/wideo/skecze/par ... l-565269/#

Pozdrawiam , Mariusz
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Mirek » 30 sie 2014, 19:36

Keogh masz prawo się ze mną nie zgadzać i mieć swoje zdanie.
Nasz organizm składa się w większości z wody. Skoro muzyka ma wpływ na strukturę wody więc czy w to wierzysz, czy nie, ma również wpływ na nasz organizm.
Jeżeli ciągle powtarzasz jakąś mantrę, to po pewnym czasie trafi ona do Twojej podświadomości i będzie miała wpływ na Twoje zachowanie. Aby Ci to zobrazować, chciałbym abyś wykonał sobie prosty test.
Postaw szklankę z kawą pod kran. Odkręć wodę tak aby wpadała do szklanki pojedyncza kropla co parę sekund. Po godzinie zobacz co stało się z kawą w szklance.
Szklanka z kawą obrazuje Twój mózg, a kawa myśli. Kropla wody to tekst muzyki heavy metalowej.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Keogh » 30 sie 2014, 19:55

Moim zdaniem to jest zależne od tego czy ja tego chcę. Test ze szklanką chyba nie jest tu dobrym przykładem, ponieważ wodą i kawą rządzić będą prawa fizyki. Fakt, składamy się z wody, ale w tej części fizycznej. Nasza świadomość, psychika czy mówiąc wprost duch wcielony w nasze ciało jest zupełnie inną formą zupełnie niezależną od fizyki. I to czy ulegnie sugestiom czy nie, zależeć będzie w dużej mierze od naszego stopnia rozwoju duchowego. A także od naszej podatności na sugestie. Są osoby którym prawdopodobnie wystarczy posłuchać dwa-trzy utwory o treściach satanistycznych i skłonią się ku temu, inni słuchają latami i dla nich muzyka będzie muzyką. A myślę że Bóg nie ma nic przeciwko temu żeby słuchać tego co pozwala nam się skupić i zrelaksować, tego co lubimy słuchać.

Według tego co mówisz za kilka lat ja czy Forrest będziemy urządzać rytualne obrzędy satanistyczne... ?? :twisted: :lol:

Pozdrawiam serdecznie.
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Mirek » 30 sie 2014, 20:14

Keogh podziwiam Cię, że potrafisz przy heavy metalu się zrelaksować.
Test jest jak najbardziej na miejscu. Pokazuje jak działa nasza podświadomość.
Skoro słuchasz takiej muzyki, to zapewne chcesz. Czas pokaże jaki będzie to miało na Ciebie wpływ.
Wydaje Ci się, że jesteś odporny na sugestie, czy manipulacje, bo wierzysz w spirytyzm?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: atalia » 30 sie 2014, 21:15

Dzięki, Keogh, ale to też nie moje klimaty. Ja rockmanka.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Keogh » 30 sie 2014, 21:52

Mirek pisze:Keogh podziwiam Cię, że potrafisz przy heavy metalu się zrelaksować.

Ano potrafię jak słyszę np "Dreambound" od Helloween :) Zupełnie tak jak jak przy Vanessie May czy Vivaldim :)
Mirek pisze:Test jest jak najbardziej na miejscu. Pokazuje jak działa nasza podświadomość.

Mirku, ja jednak będę się upierał, podświadomość nie podlega prawom fizyki czy chcesz czy nie. A jeśli tak to chciałbym się się dowiedzieć ile waży , jaki ma kolor i zapach:).
Mirek pisze:Skoro słuchasz takiej muzyki, to zapewne chcesz. Czas pokaże jaki będzie to miało na Ciebie wpływ.

Mam wrażenie że nie czytasz tego co piszą inni forumowicze. Między innymi słucham takiej muzyki. Bo słucham wszystkiego.
Mirek pisze:Wydaje Ci się, że jesteś odporny na sugestie, czy manipulacje, bo wierzysz w spirytyzm?

Skąd taki wniosek? Ja tego nie napisałem. A można wierzyć w spirytyzm ? To zdaje się nie jest religia? Moim zdaniem spirytyzm to zbiór pewnych zasad którymi powinni kierować się ludzie. Zasad w pełni zgodnych z zasadami nauki Chrystusa ( niekoniecznie Kościoła Katolickiego). Miłość, miłosierdzie i "nie czyń drugiemu..." to chyba najważniejsze sprawy. A filozofie spirytyzmu poznałem jakiś rok temu, zresztą przypadkiem (gdzieś już o tym pisałem). Wcześniej kojarzył mi się z wywoływaniem duchów, szatanem i takie tam, pewnie przez to że wychowany jestem w katolickiej rodzinie. I mogę z całą pewnością powiedzieć że jestem chrześcijaninem, choć nie chodzę do kościoła. Pomodlić się mogę sam a z moich błędów i przewinień rozliczy mnie kiedyś Bóg, bez konieczności "spowiadania się" przed księdzem który notabene jest takim samym człowiekiem jak ja.

A wracając do tematu. Uważam że mam na tyle psychicznej siły żeby "oddzielić ziarno od plew". Znam siłę sugestii bo z powodzeniem stosuję autohipnozę, i wiem że jestem odporny na negatywne sugestie dlatego że tak chcę. Dlatego że, zgodnie z tym co od dziecka wpajali mi rodzice, odróżniam dobro od zła i mój umysł nie wchłania tego, co może mi zaszkodzić. Być może też jest tak, że mój Anioł Stróż czy jak kto woli Opiekun duchowy ( albo wręcz duch wcielony w tę nędzną ziemską skorupkę:) ) pomaga mi odpierać niepotrzebne mi sugestie. Czy to w postaci piosenek czy np książek ( strasznie lubię serię Nekroskop- polecam dla odpornych). Na koniec chciałbym jeszcze raz wypowiedzieć się jasno i wyraźnie. Oczywiście że dyskoteki z piosenkami o treściach satanistycznych mogą mieć nie najlepszy wpływ na psychikę człowieka. Ale to nie jest, moim zdaniem, jedyny powód. Częstą są to zaniedbania rodziców z lat młodości.

Pozdrawiam, Mariusz.
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: ulubiona muzyka spirytystów

Postautor: Keogh » 30 sie 2014, 22:05

atalia pisze:Dzięki, Keogh, ale to też nie moje klimaty. Ja rockmanka.


Okej, okej, to miał być tylko taki żarcik muzyczny :) Swoją drogą ciekawe co na to powiedziałby Mieczysław Fogg:) Wielu młodych ludzi dzięki temu poznało jego piosenkę...

Czyli to będzie bardziej na miejscu
http://www.youtube.com/watch?v=9X_ViIPA-Gc

Pozdrawiam
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

PoprzedniaNastępna

Wróć do Artystycznie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości