autor: Nikita » 07 wrz 2014, 21:10
Ja to od dawna juz sledze, ze wielcy artysci maja takie polaczenie z czyms wyzszym....wielu tworcow mowi o tym, ze te kilka wybitnych dziel w swoim zyciu stowrzyli dzieki polaczeniu z czyms wyzszym a nie tylko dzieki wytezonej pracy. Tak mawiali min Bethoveen, Czeslaw Milosz, Julia Hartwig i pewnei wielu innyhc , o ktorych nie wuiem lub teraz nie pamietam....To sa moze nie dowody ale pewne wskazowki, ze jednak istnieje ta druga strona i ze z tamtej strony naplywa pomoc dla nas....i natchnienie.
Czasami tez miewam chwile, ze cos mnie natchnie....i gdy zadzialam wedlug tego natchnienia to wszystko ladnie sie udaje....