Wstałam dzisiaj trochę z "podciętymi skrzydłami". Postanowiłam przejrzeć forum w nadziei, że znajdę jakieś ciekawe wypowiedzi. Nie wiem czy myśl o przejrzeniu forum była moja, czy też podpowiedzią moich opiekunów. Przeczytałam wszystkie posty z tego tematu. Wpierw opadły mi ręce. Szukam pocieszenia, a znajduję wypominania. Czytam dalej i zaczynam powoli się uśmiechać. Na koniec płakałam, ale już ze śmiechu.
Mirku gratuluję celnych, LOGICZNYCH, odpowiedzi i pytań.
Xseniu, Zbyszku, Juniperus gratuluję cierpliwości.
Co do opowieści z tematu _jestem medium (o ludziach ze zdolnościami mediumicznymi) są piękne. Pokazały mi, że nie ja jedna przeszłam bardzo podobną ścieżkę. Wiem też, że nie wolno narzucać swojej woli pomagania innym ludziom, gdyż każdy człowiek (czytaj każdy duch wcielony czy też nie) otrzymał wolną wolę i to on sam kiedy będzie gotowy zostanie pokierowany przez opiekunów w stronę tych, którzy będą mogli mu pomóc.

