Mirek pisze:Tak, dla wielu Kościół to Bóg i Bóg, to Kościół.
Cóż, w takim razie szczerze współczuję takiego podejścia.
Nie chcę tu Mirku personalnych wycieczek urządzać, ale czuję się zmuszona.
Po pierwsze, aby móc w ogóle dyskutować na jakikolwiek temat najpierw trzeba nauczyć się czytać ze zrozumieniem. Skoro nie umiesz, chętnie pomogę.
Mirek pisze:Najpierw chwalisz Kościół za dobrą robotę, a później wyzywasz go od mafii. Czy nie pogubiłaś się przypadkiem w tym?
Natomiast moje zdanie brzmiało:
kakofonia myśli pisze: Osobiście uważam, że KK wykonuje kawał dobrej roboty w odwodzeniu ludzi nie tylko od religii, ale również od wiary.
Subtelna, acz znacząca różnica.
Mirek pisze:A kto Cię zmusił do ochrzczenia dziecka, czy do posyłania dziecka na religię?
System mnie zmusza. Bo jak nie ochrzczę, czy nie poślę w naszym "tolerancyjnym" mocherowym społeczeństwie dziecko będzie napiętnowane. Sam fakt siedzenia na korytarzu, gdy inne dzieci uczestniczą w lekcjach religii może mieć wpływ na wątłą psychikę sześcio, czy siedmiolatka.
Mirek pisze:Dlaczego szkoła powinna być świecka, aby wyrugować Boga z życia obywateli?
Chociażby dlatego, że żyję w podobno "wolnym" kraju i nie chcę, by moje dziecko było indoktrynowane od pierwszych dni życia szkolnego. Uważam, że religia nie jest niczym innym jak potężnym narzędziem władzy. Chciałabym, aby wolny człowiek w wolnym kraju mógł sam decydować, czy chce wierzyć w Biblię, w Baghavad Gitę, Księgę Duchów, czy w Kajka i Kokosza. Ale, aby móc wybrać trzeba najpierw ten wybór mieć. Aby mieć wybór trzeba poznać inne rzeczy, nie tylko ST i NT i wypaczoną wizję KK na sprawy tak wiary, jak i życia przeciętnego obywatela.
Chciałabym podkreślić, że to jest moje skromne zdanie i chyba mam do niego prawo, przynajmniej dopóki Święta Inkwizycja nie zawiesi nad moją bluźnierczą głową miecza nawrócenia.
Mirek pisze: Dlaczego chcesz mieszkać w społeczeństwie, gdzie Państwo okrada nas każdego dnia z naszych emerytur?
Strasznie daleko idące wnioski wyciągasz z moich wypowiedzi. Może katedra psychologii winna Cię przyjąć na swe łono?
Mirek pisze:Wyczuwam w Tobie wiele nienawiści do instytucji kościelnych. Jaka jest prawdziwa przyczyna Twoich emocji w stosunku do tej religii?
Kurczę, to może Kolega jakimś ukrytym medium jest skoro tyle rzeczy wyczuwa?
Po pierwsze nie ma we mnie nienawiści, takie słowo nie istnieje w moim słowniku. Już napisałam, to nie nienawiść, lecz bunt rodzący się z faktu, że żyjąc w "katolickim" i jakże "tolerancyjnym" społeczeństwie jestem zmuszana do robienia rzeczy, na które nie mam ochoty.
Po drugie nie bardzo wiem, jak "nienawiść do insytucji kościelnych" ma sie do "przyczyny moich (domiemuję negatywnych) emocji do tej (przypuszczam katolickiej) religii"? Ale to pewnie dlatego, żem ja prosta chłopka nizinna, a nie wysokich lotów erudytka, jak Kolega.
Luperci Faviani pisze:Mówimy o Francji za 30 - 40 lat. Jeżeli większość deputowanych będzie wyznawało islam, przegłosują prawo szariatu. Za 50 lat tylko kilkanaście procent Francuzów będzie miało europejskie korzenie.
Więc może jakąś metodą byłoby niedopuszczanie ich do parlamentu, a nie wychodzenie z krzyżami na ulicę?
Luperci Faviani pisze:Jeśli nie krzyżem to czym? Rozdasz wszystkim muzułmanom "Księgę Duchów"?
Ten pomysł wybitnie mi się podoba

