
cthulhu87 pisze:Przecież można zarabiać jako medium, brać od ludzi pieniądze i robić co się komu podoba. W wolnym kraju nikt tego nie zabrania. Tylko po co na siłę podpinać pod to system Kardeca, który odrzucał ideę czerpania korzyści materialnych z mediumizmu? Nikt nikomu nie zabrania być medium niespirytystycznym.


Margerita pisze:W Ewangelii według spirytyzmu na str. 289 jest fragment dotyczący Medium: "....jeżeli sami nie wykorzystują swoich zdolności, by się rozwijać - są jak nieurodzajne drzewo figowe; Bóg odbierze im dar...."
Czyli wynika z tego, że medium nie może pozostawić swojego daru odłogiem, tak jak niektórzy wspomnieli, że lepiej niech nie pomaga, niż ma brać za to opłatę.
Ale co do opłaty to drugi fragment: "...gdy jednak, korzystając ze swych cennych zdolności, oddalają się od wyznaczonego przez Boga celu;... jeśli, posługując się nimi, realizują przyziemne interesy:...Bóg odbierze im dar..."
Problem powstaje co należy rozumieć pod pojęciem "przyziemne interesy", czy tworzenie sekt i kierowanie ludźmi jak własnymi niewolnikami, czy też budowanie wystawnej willi, czy także zwykłe życie. Dla mnie zadbanie o środki na egzystencję ziemską to nie "przyziemne interesy".
Pojęcie medium i bioterapeuty miesza się, gdyż w księdze medium bioterapeutów określa się mianem medium leczące (str 240). Według tego rozdziału medium leczące czy wierzy w duchy czy też nie, to w trakcie leczenia danej osoby, otaczany jest dobrymi duchami, które przybywają aby pomóc. Z tego wynika, że jeżeli leczenie odbywa się w dobrej wierze i w miłości to dobre duchy przybywają nawet niezapraszane. Z tego też rozdziału wynika, że żadna osoba leczące nie korzysta tylko i wyłącznie ze swoich sił witalnych.
Następna sprawa to dar. Mówicie, że medium (każdego rodzaju także bioterapeuta) otrzymało dar za darmo, więc za darmo powinno się tym darem dzielić. Przyszła mi na myśl Whitney Houston - wybitna piosenkarka - urodziła się z tym darem, a więc ma go za darmo; Jan Matejko - wybitny malarz - urodził się z tym darem. Te osoby nie dzieliły się tym darem za darmo. Gdyby Jan Matejko miałby iść do pracy, a malować tylko charytatywnie to nie powstałoby wiele jego dzieł. Co do Matejki to swoimi pracami dzielił się zarobkowo, ale też charytatywnie. Dlatego mimo sławy miał problemy finansowe.
Dlaczego o tym wspominam. W księdze mediów na str. 246 jest wspomniane: "...wszelkiego rodzaju geniusze - artyści, naukowcy, literaci - to niewątpliwie Duchy rozwinięte...ponieważ osoby takie uważa się za zdolne, ulegają inspiracji Duchów, które chcąc doprowadzić do wykonania jakiejś pracy, podsuwają im odpowiednie myśli. Z tego też powodu określa się je mianem mediów nieświadomych."
Dlaczego w takim razie artystów obdarzonych darem traktujecie inaczej niż media leczące? Rozumiem kiedy chodzi o media kontaktujące się z duchami - tu także uważam, że nie należy pobierać opłat. Ale chciałabym się, od bardziej ode mnie światłych, dowiedzieć jaka jest różnica między obdarowanymi różnymi darami.

Margerita pisze:Podczas zabiegu bioterapii nie czeka się, aż duch przyjdzie i przekaże fluidy, to bioterapeuta łączy się ze źródłem energii miłości Boga, którą sprowadza i przekazuje danemu człowiekowi.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości