światowid pisze:gdybym miał wskazać jednego przywódcę duchowego i miałbym wybierać spośród papieża i dalajlamy to nie miał bym kłopotów z wyborem.
a Cejrowskiego stwierdzenia są tyle warte co jego poglądy.
,,Znany podróżnik i telewizyjny prowadzący Wojciech Cejrowski krytykowany po programie na temat buddyzmu. Powiedział w nim między innymi, że Dalajlama modli się do demona.
Sprawa programu Cejrowskiego trafiła na okładkę tygodnika "Newsweek". Autorka poświęconego mu artykułu, pani Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska, przypomina słowa podróżnika: "Buddyzmy są co najmniej trzy, różne szkoły. Najgorsza jest ta tybetańska. Tam się uprawia spirytyzm, mantrę i generalnie okultyzm".
Pisze też, że Cejrowski w swoim programie "kpi z zabobonów i złotych cielców w świątyni", a także z tego, że "ludzie modlą się w niej do Buddy".
W artykule zacytowano orientalistę, profesora Piotra Balcerowicza, który uważa, że posądzenie Dalajlamy o modlitwę do demonów jest "równie bzdurne, co powiedzenie, że Benedykt XVI modli się do Lucyfera", gdyż "demony nie są przedmiotem czci religijnej".
Profesor przypomina, że choć "Maryja nie jest Bogiem, ludzie modlą się w sanktuariach maryjnych". Cejrowskiego określa mianem "skrajnego dyletanta, pełnego nienawiści".
Oburzeni programem Wojciecha Cejrowskiego są również lama Waldemar Zych z Polskiej Unii Buddyjskiej i taoista Cezary Kwiatkowski.
To nie koniec fali oburzenia. Jak pisze Newsweek, zdaniem Piotra Sikory z "Tygodnika Powszechego", katolicy powinni przeprosić buddystów za Cejrowskiego.
My tymczasem wspomniany program Wojciecha Cejrowskiego zamieszczamy poniżej. Zachęcamy do jego obejrzenia i wyrobienia sobie na jego temat własnej opinii.,,
http://www.chn24.pl/polska/news/2499-wo ... wideo.html