obciazenia karmiczne

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: Leszek » 23 sty 2010, 17:01

Sebastian pisze:Czyli, że jak ktoś chory kichnął na mnie i jego mikroskopijne zarazki przedostały się do mojego organizmu, to jest to misterna robota sił nadprzyrodzonych, które chciały zesłać na mnie chorobę? Wystarczy, że odwróciłbym głowę o kilka centymetrów i mogłoby nie dojść do zarażenia.


Masz rozum to z niego korzystasz. Czasem jednak rozum zawodzi i dostajesz po łapach. Bo nie jesteś w stanie rzeczywistym analizować swoim mózgiem całego otoczenia i zależności w nim zachodzących. Prędzej czy później popełnisz błąd, coś sprawi, że się zagapisz i nie odwrócisz głowy na czas...
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 19:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: atalia » 23 lut 2010, 10:34

Postanowiłam reanimować ten temat,ponieważ wpadła mi w ręce przepiękna książka Rogera Cole "Cud zycia,cud umierania".Dr Cole jest onkologiem ,który po latach błyskotliwej kariery zaczał dostrzegać w pacjentach ludzi zrozpaczonych i cierpiących,nie tylko "przypadki chorobowe".Zniechęcony formallzmem i chłodem medycyny klinicznej,podjął prace jako lekarz opieki paliatywnej,niosąc ulgę i pocieszenie duchowe.Dr Cole jest również,a może przede wszystkim ,radżajoginem,absolwentem Uniersytetu Brahma Kumaris.

Opisuje on m.in.historię młodej matki i jej chorego na nieuleczalną odmianę nowotworu 5-letniego synka.Lucy zdecydowałą sie na przerwanie chemioterapii,wiedzac,ze dziecku nic to nie pomoże a tylko powoduje jego straszliwe cierpienia.Została za to potępiona przez onkologów.Cytuje:

Zapytałem Lucy,co czuje w zwiazku z Jordanem ,jego choroba i nieuchronną utrata dziecka.
24-letnia Lucy odpowiedziałą mi z głębią,która mnie zdumiała:
-Nie martwię się o niego.Wiem,że jest mądrą starą duszą,która przyszła tu rozliczyć swoje konta karmiczne i uczyć mnie.Wierze też,że odejdzie stąd i stanie się duszą potęzną.Nie czuję,żebym go traciła.Między nami jest wieczna więź.(...)
-Wierzysz w reinkarnację?-zapytałem.
-Tak.Wiele o tym czytałam.Tylko wyjątkowe dusze choruja i umierają tak młodo jak Jordan.Przychodzą tu ,żeby nas uczyć i idą dalej.(...)

Komentarz doktora Cole:
"Wracając dp prawa karmy,sądze,że Jordanw tym wcieleniu oczyszczał swoje konta karmiczne.Tak złożona choroba może może dotknąć tylko bardzo doświadczoną duszę.Dusza,który po raz pierwszy wciela się,jest czysta.Nie ma sanskar(skaz),które mogłyby się manifestować w dziecinstwie.Inaczej jest wprzypadku starych dusz.Doświadczenia i konta karmiczne z wielu poprzednich wcieleń oczyszczają się poprzez nowotwory w dzieciństwie,deformacje albo opóźnienia w rozwoju.Obserwując dzieci chore na nowotwory,utwierdzałem się w przekonaniu,ze żyły już wczesniej."

Czy to podejscie jest zgodne z toeria spirytystyczna?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: Luperci Faviani » 23 lut 2010, 10:53

atalia pisze:Czy to podejscie jest zgodne z toeria spirytystyczna?

Tak, jest zgodne, ogólnie rzecz biorąc. Oczywiście, nie każda "stara" dusza musi tak bardzo cierpieć.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: Zuzka » 23 lut 2010, 11:20

Na temat dusz samobójców jest rozdział w A.Kardec,a pt Niebo i piekło według spirytyzmu. Dużo informacji przybliżających tę kwestię...
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 15:45

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: atalia » 25 lut 2010, 19:38

Wyciagnęłam ten fragmencik z książki doktora Cole poniewaz wydaje on się być podnoszący na duchu w kontekście smierci mojego syna.Jeżeli zgodził się on dobrowolnie na tak trudne wcielenie,być może zdołał w ten sposób oczyscić swoje "konto".

Inną sprawą jest,czy jego inkarnacja była dobrowolna,czy też został do niej w jakiś sposób zmuszony.(?)

Gdybyż to można było sprawdzić!
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: konrad » 26 lut 2010, 13:44

Ja jednak jestem zdania, że przede wszystkim "oczyszczamy nasze konto" dobrymi uczynkami i miłością, którą przekazujemy innym.

Choroby są po prostu konsekwencją naszych czynów - często zresztą nie potrzeba do tego reinkarnacji, gdyż konsekwencje te ujawniają się już w tym samym życiu (vide zatwardziali palacze i rak płuc). Są to konsekwencje, które po prostu musimy znieść, ale z drugiej strony służą nam w rozwoju.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: atalia » 26 lut 2010, 14:25

Choroba mojego syna była z gatunku tych"niezawinionych"przez sprawcę.
Dlatego też uwazam,że jego choroba i smierc mialy podłoże karmiczne.
Zresztą wiele może tu powiedzieć jego niepełnosprawnosc przy urodzeniu.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: konrad » 26 lut 2010, 17:25

atalia pisze:Dlatego też uwazam,że jego choroba i smierc mialy podłoże karmiczne.


Pytanie tylko, co tak naprawdę rozumieć należy pod słowem "karma". Często ludzie go używają, a do końca nie wiadomo, czym ta karma jest.

W spirytyzmie tak naprawdę tego słowa używa się rzadko, pozostawiając je raczej zwolennikom religii ze wschodu. Mówi się za to o prawie przyczynowo-skutkowym.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: atalia » 26 lut 2010, 18:10

Generalnie chyba nikt do konca nie wie ,jak to jest naprawde,pomijając już nasze problemy leksykalno-semantyczne .
Myśle,ze słowo "karma" ma jak najbardziej wydzwiek przyczynowo-skutkowy.
Wracając do mojego syna:przez całe swoje krótkie życie miał on bardzo powazne problemy zdrowotne-jakiez miał możliwosci,by wykazac się w uczynkach miłosiernych?
Na podstawie bardzo poważnych przesłanek uważam,że znienawidził on swoje biedne ciało.
Ale każdy ,kto go znał,mówił,że to bardzo miły,sympatyczny,inteligentny młodzieniec.
Pewne tez jest,że miał dobre serce.

Przepraszam wszystkich,ze z maniackim wrecz uporem wracam do tego tematu,ale właśnie minęło pól roku,jak Rafał odszedł i tak mi jest źle pomimo wielkiego postępu w sprawach duchowych jaki przy Waszej pomocy udało mi się uczynić.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: obciazenia karmiczne

Postautor: Luperci Faviani » 26 lut 2010, 18:28

atalia pisze:Przepraszam wszystkich

Nie masz za co przepraszać... Na podstawie tego, co napisałaś o Rafale jestem przekonany, że dobrze wykorzystał ofiarowany mu czas...

Jestem z Tobą :)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości