Pawełek pisze:Nikita pisze:Pablo naprawde widziales Jezusa? To niesamowite...
Pablo, był podobny do tego obrazu?


Nie,całkowicie inny obraz .
To było około dwóch lat temu pewnego letniego gorącego popołudnia,zmęczony upałem położyłem się ,ale nie zasnąłem
i wtedy ,,zapadłem,, w coś dziwnego .Nie był to sen ,ani jawa (nie potrafię tego opisać) trwało to około pięciu minut.
Może i nie przypisywałbym temu zdarzeniu wielkiej niezwykłości,ale obraz tej wizji różnił się od czegokolwiek ,co
do tej pory mój zmysł ,,widzenia,, postrzegał.
W tej nazwijmy to wizji znalazłem się przy Jezusie,nakrywałem Go białym płótnem,czułem,że jest jeszcze jedna osoba ze mną ,która pomagała okrywać Jezusa,ale jej nie widziałem.
Co najbardziej mnie ujęło to wzrok Jezusa skierowany na mnie ,patrzył na mnie z wielkim smutkiem,twarz miał zakrwawioną,kolor włosów był ciemny-włosy do ramion były jakby mokre,lekko falowane ,ale mokre były od krwi -cierni nie miał na głowie,oczy miał koloru ciemnego,jedno oko było obtarte,cerę miał jasną ,twarz pociągłą.Nic nie mówił,tylko leżał i patrzył się na mnie.
Gdyby nie ta niewyobrażalna ostrość ,jasność,biel obrazu i całe to miejsce w takim poblasku,to zaliczyłbym to do snu
-jednego z wielu.
Od tamtego czasu zaczęły się manifestować i nasilać różnego typu zjawiska,których wcześniej nie doświadczałem.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.