Wyraziłeś zgodę no to oszustwo, w przeciwnym razie nie został byś oszukany.
Na przykładzie kredytu hipotecznego:
Bank proponuje Ci kredyt we frankach. Mówi Ci, że bedziesz płacił niskie raty, bo kurs jest niski. Teraz masz wybór. Skusić się na tą propozycję sugerując się chwilowymi korzyściami albo przemyśleć to i nie wziąć tego kredytu, bo kurs nigdy nie jest stabilny w tak dlugim czasie.
Miałeś wybór, nikt Cię nie zmusił do podpisania umowy, czyli wziąłemś pełną odpowiedzialność za swoją decyzję. Czyli nie zostałeś oszukany, tylko dałeś się oszukać.
Mówienie, że ktoś mnie oszukał, jest zwalanie winy na osoby trzecie za swoje decyzje.
Czy teraz to rozumiesz?
