autor: gaba75 » 26 wrz 2015, 08:02
1Prawdo1,
czy wiesz,który raz z kolei piszę posta w nawiązaniu do Twojego? chyba 6. 4 były bardzo długie, 2 średnie, więc ten ostatni będzie krótko i na temat.
Szczęście podobno nie jest z tego świata. Może i to prawda, ale szczęście należy również i przezywać na tym świecie. Bo jeśli Bóg był szczęśliwy kształtując nas ludzi, to my również idąc jego wzorem powinniśmy uczyć kolejnych jak być szczęśliwymi od Niego. Fortuna szczęścia kołem się toczy. Jeśli ludzie będą szczęśliwi powrócą do Domu, czyli do Boga. Szczęście jest zatem dostępne dla wszystkich.
O braniu i dawaniu i otwieraniu się na innych. Tak to prawda, że są ludzie, którzy nie potrafią dawać ani brać. Gessler w jednym z programów powiedziała mądre bardzo zdanie "żeby brać, trzeba najpierw dać" więc dawajmy.
Poza tym,Mirek gdzieś wkleił historyjkę o dwóch domach i dwóch różnych stylach życia. Cichym i głośnym. Jest coś na rzeczy w tych stylach. Osobiście wolę głośność. Wyrzucanie z siebie negatywnych emocji czasem ratuje nasz organizm od wielu toksyn,które gdybyśmy byli cicho, zjadłyby nas od środka. Na facebooku przeczytałam jedną myśl: "lepiej głośno przeklinać, niż być cichym skur....nem".
Co do materialnego powiązania i uduchowienia, to wielu ludzi żyje tak, jak mówisz,nie bacząc na konsekwencje swych materialnych działań. Ile robią krzywdy innym. Bogactwo materialne nie zawsze okupione jest pracą uszlachetniającą.
O poznawaniu wiele mówi się w pedagogice. Żeby dobrze ucznia czegoś nauczyć należy go dobrze poznać. To samo tyczy się naszych relacji międzyludzkich, żeby dobrze komuś pomóc należałoby go poznać. Tak więc należy być powołanym do swej pracy, bo inaczej wszystko, co wartościowe pójdzie na marne.