autor: 1Prawda1 » 02 paź 2015, 19:18
Ok, rozwijam.
Bezinteresowne dobro jest ślepe więc to czy trafisz w takim poczynaniu na wieczne czynienie dobra samo mówi przez siebie. Dobro to wiedza o dobru i czynienie go, zatem unikając własnego cierpienia dzięki czynieniu dobra prawdziwego nie robisz nic złego, co więcej to fajne przecież że uniknąłeś własnego cierpienia dzięki dobru prawdziwemu które czynisz. Bezinteresowność to jest to co ludzie uważają za dobro na świecie, niestety to nie jest właściwe dobro, ale lepiej czynić takie niż czynić źle czy nic nie robić, chociaż nic nie robienie również jest złem (ale też nie zawsze), wracając.. człowiek który samym natchnieniem jest dobry, a nie wiedzą o tym czy dobrze robi - może po prostu rozpieścić kogoś a potem bum, zdziwienie, rozpacz, bo on taki szybki jak strzała i taki dobry był, a przez to jeszcze jak kto nie jest silny to i siebie zgorszy i na dobro się obrazi, a z tym trzeba uważać z tym obrażaniem, jak ktoś nie ma odpowiedniej wiedzy o dobru to lepiej żeby był ostrożny, bo jak się obrazi na dobro to amen - lata, albo nawet na stałe się zamknie na to dobro w dużym stopniu na pewno, chyba że tak jak mówię jest z natury jakiś dobry nietuzinkowo to pocierpi i wróci by dobro prawić, ale mając nauczkę od teraz - będzie ostrożny.