Xsenia pisze:A masz na to dowód?

Weźmy np. zjawisko telepatii (w spirytyzmie Kardeca nazywanej "telegrafią myślową"), szerzej badanej np. przez J. Ochorowicza, E. Osty'ego i J.B.Rine'a. Nawet jeśli odrzucimy hipotezę duchów, to i tak pozostanie wrażenie, że przynajmniej w tych wyjątkowych przypadkach umysł wykracza poza normalne kanały odbioru bodźców zmysłowych, czyli mówiąc ściślej - przekracza ograniczenia materii. Podobnie byłoby z fenomenami psychometrii, jasnowidzenia, prekognicji itd. Niektóre doświadczenia wydają się naprawdę przekonujące, jeśli chodzi o istnienie tych zjawisk, a założenie, że we wszystkich przypadkach musiało dojść do błędów metodologicznych lub oszustwa nie trafia do mnie jako zbyt mało prawdopodobne.
Oczywiście, żeby była jasność co do pojęć: umysł definiuję tu tradycyjnie - jako substancję myślącą nierozciągłą, materię zaś jako substancję niemyślącą rozciągłą (przestrzennie).
Wydaje mi się, że jest to punkt wyjścia, jeśli idzie o przekonanie o istnieniu życia po śmierci, jeszcze zanim zaczniemy mówić o manifestacjach zmarłych.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl