Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 02 lis 2015, 18:40

Wielu autorów podziela Wasz punkt widzenia. Żeby być ostrożnym i najlepiej trzymać się z daleka. Zdawałaby się to wręcz potwierdzać Biblia. Tylko w takim razie co z Kardecjańskimi przekazami oraz wieloma innymi (no. Chico Xawiera)? Czy wedle Was to podpucha i mistyfikacja? Kolejny raz zapytam gdzie jest sprawiedliwość, Bóg oraz dobro? Co z fundamentalną wiedzą co nas czeka po śmierci i jak być do tego przygotowanym? Czy nasza nieśmiertelność jest zagrożona? Kim w ogóle jesteśmy. Może tak jak niektórzy twierdzą świat nie jest dobry ani zły. Po prostu >jest<.
Jedną z najgorszych rzeczy dla człowieka jest brak pewności oraz bezpieczeństwa. Ilu ludzi przez to traci chęć do życia oraz... samo ziemskie życie. Poruszamy fundamentalne pytania ludzkości... To zbyt ważne, żeby to zostawić ślepemu trafowi.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Xsenia » 02 lis 2015, 20:03

danut pisze:Jeśli cokolwiek jest odpowiedzialne za tworzenie życia to właśnie świadoma informacja,

Miesiąc temu napisałam w pobocznym wątku:
viewtopic.php?f=6&t=3094&p=51246&hilit=informacja#p51246
Czy mogłabym cię prosić Danut co o tym myślisz? :) Pisz w tamtym wątku.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Natasza » 02 lis 2015, 21:05

Arronax pisze:Wielu autorów podziela Wasz punkt widzenia. Żeby być ostrożnym i najlepiej trzymać się z daleka. Zdawałaby się to wręcz potwierdzać Biblia. Tylko w takim razie co z Kardecjańskimi przekazami oraz wieloma innymi (no. Chico Xawiera)? Czy wedle Was to podpucha i mistyfikacja? Kolejny raz zapytam gdzie jest sprawiedliwość, Bóg oraz dobro? Co z fundamentalną wiedzą co nas czeka po śmierci i jak być do tego przygotowanym? Czy nasza nieśmiertelność jest zagrożona? Kim w ogóle jesteśmy. Może tak jak niektórzy twierdzą świat nie jest dobry ani zły. Po prostu >jest<.
Jedną z najgorszych rzeczy dla człowieka jest brak pewności oraz bezpieczeństwa. Ilu ludzi przez to traci chęć do życia oraz... samo ziemskie życie. Poruszamy fundamentalne pytania ludzkości... To zbyt ważne, żeby to zostawić ślepemu trafowi.



Arronax- sprawiedliwość , dobro, miłość może być wytwarzane przez ateistę , buddystę, osobę którą mijasz na ulicy i co najważniejsze Ciebie. Ty jesteś najważniejszą i najpiękniejszą Istotą na świecie. Co jeśli jutro się okaże , że upadnie znana Ci religia i wszelkie doktryny w jakie wierzyłaś od zawsze? Gdzie znajdziesz siłę do życia? Masz ją w sobie nie w doktrynie religijnej.
Co do życia po śmierci - zapewniam Cię i daję Ci moje słowo- że ono istnieje i nigdy nie zginie Twoje Ja, nigdy - i nie ma znaczenia czy jesteś katoliczką, agnostyczką, ateistką, czy ignorantką wierzącą w NIC :P
Trzymaj się tylko pozytywnych emocji i miłości do siebie i innych .
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 03 lis 2015, 08:55

Ciekawie zbudowany jest ten nasz duchowy świat zwany astralem, jak i na wiele innych sposobów.
Na początek mamy swoją karmę, czyli przeważnie to co osobiście nabroiliśmy.
Następne warstwy to to co nas otacza wokoło od bliższych do dalszych, nagromadzone przez grupy żyjących teraz i z poprzednich żywotów.
Dalej dochodzimy do warstw jakie wytworzono na innych zamieszkiwanych w przeszłości planetach.
Myślałem że jak już wyjdziemy ponad karmę układu słonecznego to będzie się można opalać w duchowym, niczym nie zmąconym słoneczku Stwórcy, ale niestety, bo dalej tkwimy w następnych warstwach karmy, czyli syfu które obejmują wszystkie planety, czy też układy słoneczne naszej drogi mlecznej, czyli galaktyki.
Jakoś żeśmy się wyturlali również ponad te śmiercionośne i opętujące energie, ale o czystym słoneczku dalej ani słychu , ani dychu.
Wszechświat to kolejna bania wypełniona galaktykami, a dalej to się powiela w skali makro, czyli następna wielka bania , nazywam ją nad wszechświatem , która jest wypełniona niezmierzona ilością wszechświatów.
Jak na razie końca tego wszystkiego nie widać, oprócz tego że każdy kolejny pierścień energii jest na coraz to niższych wibracjach.
Takie podróżowanie nie było by w sumie jakimś problemem, gdyby władcy, czy budowniczy kolejnych światów zła, nie utrudniali trochę podnoszenia wibracji i podróży przez kolejne jego warstwy.
Mimo tego w sumie nie jest to specjalnie trudne, dlatego zasuwamy coraz dalej i dalej, mijamy a raczej przebijamy się przez kolejne coraz mroczniejsze światy otaczające nas ze wszystkich stron.
Jestem niezmiernie ciekawy jak one się daleko ciągną, bo jak to się mówi ciekawość jest motorem nauki, poznawania itd.
Może ktoś z Was już tę drogę przespacerował do końca i zna odpowiedź.
To mijanie jest może nieco poetyckim opisem, bo nie chodzi o jakieś kilometry, tylko o podnoszenie wibracji tu i teraz , ciągle fizycznie będąc jednak w tym samym miejscu.
Wibracje nie mają nic wspólnego z naszą skalą odległości, tylko z wyższymi czy niższymi częstotliwościami.
Teraz może troszkę na temat tego co po po śmierci.
Jak do tej pory nie zauważyłem żeby po śmieci ciała fizycznego ktoś podnosił wibracje.
Jak już to jest to często droga w drugą stronę.
Jedynie będąc w ciele fizycznym, mamy możliwość coś dla siebie zrobić.
Odszukuję czasem moich znajomych zmarłych i oni to potwierdzają.
Dobrze jak kogoś ci co są niżej nie zniewolą w swoich czarnych kazamatach, bo wtedy staje się ich posiłkiem.
Wiele swoich poprzednich wersji musiałem siła odbijać z czarnych raczek złych ludzi, czy to żyjących czy już nie.
Ci z niskich wibracji wymyślili sobie, że w nieskończoność będą sobie niewolili jaśniejszych od siebie i będą się posilali ich energią, ale to błędne założenie.
Spora część z tych czarnych światów już została anihilowana czy jak kto woli unicestwiona i stopniowo to postępuje w kierunku coraz czarniejszych rejonów wibracji.
W końcu każdy pan czy pani wampirząca na innych, spotka się z energią Stwórcy i pozostanie tylko to co dobre, ale pomyślmy, jeśli nic tam nie ma dobrego, to co pozostanie?
Warto sobie to przemyśleć zanim nie będzie za późno.
Ostatnio zmieniony 03 lis 2015, 09:35 przez Kris, łącznie zmieniany 1 raz
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Pablo diaz » 03 lis 2015, 09:25

Kris poczytaj Kardeca polecam Księgę Duchów.Twoje wizję zmienią się na bardziej optymistyczne :)
A karma początkowa o której piszesz już nie będzie tak splamiona.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 03 lis 2015, 13:10

Może przyjrzyj się , albo jakoś sprawdź na jakim poziomie rozwoju duchowego jest Kardec i wszystko będzie jasne, również to dlaczego pisze, co pisze i jakie ma intencje.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Pablo diaz » 03 lis 2015, 14:36

Nie mam takich zdolności Kris,niemniej jednak czytałem kilka przekazów od Kardeca, (juz odcielesnionego) gdzie mówił abyśmy stawali sie lepszmi ludźmi niż wczoraj, aby piękna filozofia Duchów , ktora on zainicjował nam do tego służyła.
Intencje Kardeca wydaly skutek - owoc,pod postacią milionow ludzi ,którzy( myślę ), że stali się lepszymi niż byli poprzednio.
Najlepiej zapytać osób z forum, czy dzieki filozofii spirytystycznej stali się lepszymi wobec siebie oraz bliźnich.
Ja będę pierwszy , który napisze :nastąpiły we mnie takie zmiany (na lepsze) że sam siebie nie poznaje. :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Casandra » 04 lis 2015, 01:22

Ja będę pierwszy , który napisze :nastąpiły we mnie takie zmiany (na lepsze) że sam siebie nie poznaje. :)


Podpisuję się rękami i nogami.

Kris mam nadzieję, że nie uraziłam Cię swoim wcześniejszym komentarzem, bo nie miałam takiego zamiaru, czasem gdy pisze się coś w biegu, nie zawsze da się przelać wszystkie emocje i intencje w jasny sposób.

Masz rację, każdy może wierzyć w to, co chce - tylko widzisz, jeśli się jest taką udręczoną duszą (w ludzkim ciele), jak ja, dla której życie to jedno wielkie pasmo nieszczęść i bólu, to Twoje wizje są wręcz przerażające. Moja psychika broni się przed chociażby wyobrażeniem sobie ( a wyobraźnię mam pierwsza klasa - strach zasypiać czasem) nawet cząstki tego, co opisujesz. Jak czytam Twoje posty, to myślę sobie w duchu "Boże, po co mi to było? Po co mi ta przerażająca wiedza i ta świadomość? Lepiej mi było być kompletnym ignorantem w tych sprawach i nie wierzyć w kompletnie nic." Ale już za późno, weszłam na pewną ścieżkę i szukam odpowiedzi. Uparcie. Wiadomości pochodzące od Ciebie są jak kubeł zimnej wody po spotkaniu ze spirytyzmem. Czy Twoim zdaniem po "drugiej stronie" nie ma nic a nic dobra? Czy trzeba bać się śmierci? Jaki jest sens tego naszego życia, Twoim zdaniem?
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Casandra » 04 lis 2015, 01:23

Kris pisze:Może przyjrzyj się , albo jakoś sprawdź na jakim poziomie rozwoju duchowego jest Kardec i wszystko będzie jasne, również to dlaczego pisze, co pisze i jakie ma intencje.


Masz chęć odpowiedzieć nam na te pytania? Bo ja jestem ciekawa bardziej niż bardzo.
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 04 lis 2015, 10:38

Mozna odpowiedzieć wprost, a można naprowadzić na odpowiedź.
Jeśli ktoś chce nas wyprowadzi na manowce to co musi zrobić?
Ano musi zdobyć nasze zaufanie.
Zaufanie zdobywa się na wiele sposobów.
Mówi się prawdę, lub to co powszechnie za prawdę uchodzi, potem stopniowo urabia się delikwenta nieprawdziwymi , przemyconymi w prawdzie informacjami, ale najważniejsze jest żeby go zaciekawić i żeby przychylił się do naszego sposobu myślenia.
Jeśli świadomie czy nie, swojej podświadomości wydasz polecenie - opinię że ta czy inna Informacje, pochodząca z tego czy innego źródła jest prawdziwa i zrobisz to wielokrotnie, to Twoja podświadomość po takich zapewnieniach zacznie bezkrytycznie przyjmować to co jej mówi podświadomość tego któremu uwierzyłeś, bo ona nie jest od oceniania , tylko wykonywania poleceń, Twoich albo tych którym na to pozwoliłeś.
Takich sposobów jest więcej, ale przecież chyba coś na ten temat wiecie.
Podobnie postępują handlowcy , że w rozmowie zadają ci pytania na które odpowiedź jest oczywista i tak też odpowiadasz , ale po iluś tam takich wypowiedziach wkładają taką która nie jet korzystna , czy potrzebna i jako że kilka potwierdziłeś to potwierdzasz niejako z automatu i tę i stajesz się właścicielem niechcianego towaru, czy usługi, a handlowiec właścicielem Twoich pieniędzy czy innych dóbr.
Dobrze jeśli to jest towar, a ktoś Cię nie przekonał abyś go wpuścił do swojej duszy , bo wtedy już może praktycznie wszystko wmówić, pokazać w takim świetle jakie mu pasuje i jesteś nieostrożny brachu załatwiony na to wcielenie , a może i na następne.
Po śmierci jako że zaufałeś, to delikwent zaprowadzi Ciebie tam gdzie chce, albo sam idziesz w niewolę, bo takie nauki przyjąłeś za prawdę i macie wytłumaczenie jak Was robią na szaro, a raczej niewolnikami na eony czasu, a raczej wcieleń.
Teraz pomyślcie ile to na naszej planecie jest takich osób , organizacji i może coś do niektórych dotrze.
Niektórych tak urobili, że dadzą się zabić, ale w realną rzeczywistość nie uwiesza, zaprzeczą każdemu, ba zabiją jeśli nie podzieli ich punktu widzenia, czego przykłady są codziennie, choćby w prasie , radio , telewizji, czy internecie.
Teraz pomyślmy, sobie nad naszymi osobami, jak głęboko tkwimy w taki wgranych nam, nie naszych przekonaniach, nieprawdziwych prawdach, i czy przypadkiem nie wciągamy w pułapkę innych, choćby i będąc przekonamy że mamy rację.
Inna sprawa to Ci, co tak robią świadomie, tacy po spotkaniu z energia doskonałej miłości Stwórcy, w obliczu której nie może istnieć żadna forma zła, po prostu przestaną istnieć, choć tutaj wolę się nie wypowiadać do końca za bardzo, bo aż tak nie znam jego planów, ale to co obserwuje na to wskazuje.
Pamiętajmy jedno, jeśli ktoś ma pozytywne intencję, to choćby nie wiem jak go zło zabrudziło, wyjdzie z tego i się oczyści, przynajmniej na to do tej pory wygląda.
Nie będę pisał kto kim jest i po której stronie, bo w głębi siebie przecież wiecie.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości