Xsenia pisze:fruwla pisze:Sprytny mobbing jes trudny do udowodnienia i przewaznie bardzo perfidny.
Zgadzam się, ale musi być jakaś możliwość obrony przed nim.
Ludzie za zwyczaj są racjonalni, więc robią coś z pewnego powodu - jeżeli dowiesz się z jakiego , to wszystko się wyjaśni.
Być może chodzi o jakieś drobne sprawy które dla niej są istotne i jej przeszkadzają. Np. są tacy ludzie którym bardzo przeszkadza że ... np. mam bałagan na biurku itd. Zapytaj czego oczekuje od ciebie i być może dojdziecie do porozumienia.
Czasami trzeba nieco ustąpić jakiemuś "szefowi" - nasze ego na tym cierpi ale to też jest jakaś nauka skromności.
Jeżeli okazuje się że jest to osoba z piekła rodem, która stosuje mobbing intencjonalny i czujemy się tym skrzywdzeni, dodatkowo cierpią inne osoby. Wtedy trzeba zdecydowanie działać - tak jak napisałaś, gnać do prezesa albo do innej jednostki która zajmuje się takimi tematami (czasami dział HR odpowiada za zgłoszenia mobbingowe).
Ale to co napisali poprzednicy też jest ważne, nie należy odpowiadać złem na zło. Generować niechęci, nienawiści czy odwetu. Trzeba działać przeciwko złemu zachowaniu a nie przeciwko osobie.
"Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. (...) czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. (...) Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny". Łk 6,27b-28.35b.36