Flavius pisze:Nie jestem, jak ja to nazywam praktykującym spirytystą (nie mogę sobie przypomnieć, czy sam wymyśliłem to określenie, czy gdzieś przeczytałem). Chodzi mi ogólnie o to, że nie jestem medium i póki co nie rozwijam takowych zdolności.
nie musisz byc medium żeby być spirytystą.
Swoją drogą zastanawia mnie ile osób na tym formie próbowało praktykować, czy też praktykuje spirytyzm.
Jeśli przez spirytyzm rozumiesz wywoływanie duchów... to kilka by się znalzało, jeśli jednak pod tym pojęciem rozumiesz kierowanie się w zyciu pewnymi zasadami i akceptację duchowej sfery zycia nie jako wymysł a fakt słowem jako światopogląd i etyka zycia to wydaje mi się że wielu tu jest spirytystami a przynajmniej stara się nimi być - nawet jeśli się jako tacy nie deklarują.
Czy ktoś z Was nauczył się mediumizmu (w Księdze mediów jest napisane, że mediumizmu można się nauczyć), czy z reguły były to raczej wrodzone umiejętności?
wypowiem się za siebie. mam bardzo ograniczone zdolności. nazywam to mediumizmem biernym (nie mam wpływu na to kiedy i gdzie to ma miejsce - a zdarza się to rzadko niestety). Pewnym wyjątkiem są u mnie modlitwy zwłaszcza te kierowane do Opiekuna - dostrzegam ich efektywność

Zauważyłem, że otworzyłem się bardziej na pewne treści i nieznacznie choć w sposób zauważalny zwiększyłem wrazliwośc percepcji na sfere duchową. Ale to chyba badziej dlatego, ze spirytyzm wskazał mi kierunek w którym powinienem patrzeć,gdyz jak się okazało pewne rzeczy miały miejsce i wcześniej, po prostu je podświadomie ignorowałem.