Czy boimy się swojej wolności?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: danut » 21 lis 2015, 20:21

Próbowałam odnaleźć posty o Kardecu w szybkim wyszukiwaniu i sami sprawdźcie co wyskakuje - "wyszukiwanie pominięte ze względu na za dużą częstotliwość występowania wyrazu "Kardec". Czyli jednak za dużo się tu o nim pisze?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: blackbitch » 21 lis 2015, 20:26

danut pisze:A pojawia się tu bardzo często u wielu osób np. powoływanie na Kordeca, w sposób taki jakby on i tylko on posiadł najwyższą wiedzę. To taki malutki przykład i jeszcze na co zwróciłam uwagę to na spłycanie myśli wielkich np. Jezusa przez wmawianie innym co miał on na myśli.

Ile lat temu żył kardec? Opierać ie się jedynie na jego poglądach ok jego dzieła są super zachęcił minie do tego forum ale tak obrzydzacie nawet i jego ze nie da się tego czytać

[moderacja: prywatne sprawy proszę załatwić w wiadomościach prywatnych. I w miarę możliwości proszę się trzymać tematu]

Achill pisze:Nie posadzam o plagiat, czasem zdarza się, że ktoś albo zapomni wskazać źródło albo napisze własnymi słowami, albo i to i to. Nie widze w tym nic zlego, a zmojej strony nie ma w tym żadnych oskarżeń. :)

Wracjać jeszcze do tematu. Myslę, że suwerennośc myślenia jest cechą charakterystyczną dla spirytystów. Primo, spirytyści wręcz starają się badać, poddawać w wątpliwość wszystko i dopiero na drodze własnych wniosków weryfikacji tego co nam się podaje - i treści jakie niesie spirytyzm dość dobrze, choć i nie bez szwanku, znoszą taki krytycyzm.
Druga rzecz że po spirytyzm sięgają już zazwyczaj ludzie którym "standardowe" formułki nie wystaczają, ludzie którzy poszukują dlaje, więcej, dokładniej. Dla nich dogmatyczne postrzeganie swiata (czy to religijnie czy naukowo) jest niczym siedzenie w klatce. Spirytyzm przekonuje swoim wolnomyślicielstwem, zachęcaniem do analizowania i wnioskowania według własnych systemow badawczych i wartości.

Oczywiście zdarzają się osoby mało elastyczne, Rzecz w tym, że z naszego punktu widzenia - wolno im. Bo błądzenie to też forma nauki. A czasem to wcale nie błąd, gdyż wnioski sa słuszne, ale nie dające jeszcze pełnego obrazu.
Dlaczego ludzie pozwalają się zamykać w schematach, nie mam pojęcia.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać – takie jest prawo...
Awatar użytkownika
blackbitch
 
Posty: 136
Rejestracja: 03 lis 2015, 17:16

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: blackbitch » 21 lis 2015, 20:35

Danut zbiczuj się bo źle mówisz ... co to za wolność ? Czyja ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać – takie jest prawo...
Awatar użytkownika
blackbitch
 
Posty: 136
Rejestracja: 03 lis 2015, 17:16

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: danut » 21 lis 2015, 20:39

blackbitch pisze:Danut zbiczuj się bo źle mówisz ... co to za wolność ? Czyja ?


Bardzo dobre pytanie, ja już pytałam o co chodzi skoro nic złego nigdzie nie napisałam, czy o to ze czasami mam inne zdanie? Czy za to mam się biczować, albo być biczowana?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: danut » 21 lis 2015, 21:00

Co do tych mediów to jest tu temat fragment z książki o Leonorze Piper, zapytam dlaczego tam tak cicho, przecież mamy wolność słowa i gdy poczuwamy się do takich kontaktów, a wielu tak się poczuwa powinniśmy temat ten rozszerzyć o wszystko co my wiemy. Czy to co i ona mówi to też głupota.. Tak coś odczuwam, wydaje się, ze tak naprawdę wielu tu nie chce z nikim co ma coś do powiedzenia rozmawiać...
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: Pablo diaz » 21 lis 2015, 21:04

Spirytyzm w pierwszej kolejności kierowany jest do najsłabszych,a więc i do osób z tego forum ,które są jeszcze słabe, wrażliwe emocjonalnie , duchowo .Dając im szansę ,mogą poczuć się kochanymi ,potrzebnymi,wysłuchanymi .Wrażliwość serca spirytystów to okazanie tym osobom wyrozumiałości.Kto wie czy dla tych osób spędzenie czasu tu na forum nie jest pocieszeniem duchowym ,dzięki któremu mogą zrobić postęp.
Powinnością spirytystów jest wielkorotne dawanie szansy i czasu na zrozumienie ,co również jest szansą dla nas.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: danut » 21 lis 2015, 21:07

Pablo diaz pisze:Spirytyzm w pierwszej kolejności kierowany jest do najsłabszych,a więc i do osób z tego forum ,które są jeszcze słabe, wrażliwe emocjonalnie , duchowo .Dając im mają szansę ,mogą poczuć się kochanymi ,potrzebnymi,wysłuchanymi .Wrażliwość serca spirytystów to okazanie tym osobom wyrozumiałości.Kto wie czy dla tych osób spędzenie czasu tu na forum nie jest pocieszeniem duchowym ,dzięki któremu mogą zrobić postęp.
Powinnością spirytystów jest wielkorotne dawanie szansy i czasu na zrozumienie ,co również jest szansą dla nas.


To utrafiłam z tym przebaczaniem aż siedemdziesiąt siedem razy? :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: Achill » 21 lis 2015, 21:25

No i popsułeś mi wszystko Mirku, takiego ładnego posta skleciłem... a Ty z tym Nickiem musiałeś wyskoczyć... potrafisz zaleźć człowiekowi za skórę.
no nic, i tak się z wami podzielę
Piszecie o wolności a zarzucacie Mirkowi że głosi swoje poglądy. Ma do tego prawo na tym to właśnie polega wolność. Mimo że niejednokrotnie się z nim nie zgadzałem, to jednak zawsze starałem się to traktować z wyrozumiałością. Mirek a może bardziej jego obecnośc tutaj na tym forum pozwoliła mi się dokształcić w zakresie poszanowania odmienności poglądów jak i wyrozumiałości. Na początku jest bardzo ciężko i wielokrotnie się nie udaje ale z czasem (po miesiącach ciężkiej pracy nad sobą) rezultaty zaczynają być widoczne.
Mirek często wskazuje na ważne rzeczy, i mimo że nie zawsze się zgadzam co do pełnej interpretacji to jednak dostrzegam w tym tą (wybaczcie że użyje tego słowa)"pierwotną" myśl. To co stoi u podstawy dalszych interpretacji. Mirek rozumie to na swój sposób, wynika to pewnie z innego wachlarzu doświadczeń, ja mam swoje, ktoś inny jeszcze inne. I każdy z nas interpretuje to na inny sposób.
W obronie Mirka napiszę jeszcze jedno. Mirek na swój sposób próbuje nas skłonić do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami, kwestiami które on postrzega jako problemy w naszym zachowaniu, sposobie myślenia. W moim przekonaniu jest to sposób mało wyrafionowany, czasem toporny i osobisty, często to tylko stwierdzenie bez wskazania źródeł swojego poglądu. Przez co jego wypowiedzi wydaja się być bardzo agresywne i personalne. I (wybacz Mirku) niektóre rzeczywiście są. Myślę jednak, że Mirek w głębi serca nie ma złych zamiarów. Jak każdy z nas stara się podzielić swoją wiedzą najlepiej jak potrafi. Czasem po prostu uuchamia się w nas agresja, czujemy się zagrożeni bo ktoś cos napisał z czym się niezgadzamy w pierwszym odruchu, więc odpowiadamy agresją.
A należy szanować swoje poglądy, nawet jeśli w naszym mniemaniu są błędne lub niepełne. Ja wychodzę z założenia, że w każdej bajce jest cos z prawdy, tzeba chcieć to dostrzec, jeśli nie rozumiemy to chcieć dociec czemu ktoś tak myśli - a ku własnemu zaskoczeniu możemy się przekonać, że jednak coś w tym było. Najpierw trzeba zrozumieć podstawy. Jak z chorobą, trzeba zrozumieć przyczynę a nie tylko objawy. I tak wygląda pierwszy krok na drodze do wyrozumiałość.

I moi drodzy, dorzucanie do ognia, nie pomaga uspokoić atmosfery. Wręcz przeciwnie.
PAX, PAX. ;)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: Pablo diaz » 21 lis 2015, 21:35

danut pisze:
Pablo diaz pisze:Spirytyzm w pierwszej kolejności kierowany jest do najsłabszych,a więc i do osób z tego forum ,które są jeszcze słabe, wrażliwe emocjonalnie , duchowo .Dając im mają szansę ,mogą poczuć się kochanymi ,potrzebnymi,wysłuchanymi .Wrażliwość serca spirytystów to okazanie tym osobom wyrozumiałości.Kto wie czy dla tych osób spędzenie czasu tu na forum nie jest pocieszeniem duchowym ,dzięki któremu mogą zrobić postęp.
Powinnością spirytystów jest wielkorotne dawanie szansy i czasu na zrozumienie ,co również jest szansą dla nas.


To utrafiłam z tym przebaczaniem aż siedemdziesiąt siedem razy? :)


Nie jestem nikim wielkim, ażeby ośmielić się oceniać .Jesteś bardzo mądrą kobietą ,więc znasz odpowiedź :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Czy boimy się swojej wolności?

Postautor: danut » 21 lis 2015, 21:44

Co do wielkości to nie taki osobny temat wiąże się z ograniczaniem cudzej wolności sama ta myśl, że są jacyś wielcy wśród nas ludzi.
Jezus mył nogi swoim uczniom, siadał z nimi do stołu, pił wino, rozmnożył je nawet na weselu, starał się pokazać, że nie wymaga na nikim, aby uznawali go za większego. Skąd to się wzięło? Od przywódców w stadzie? Czyli powinniśmy tę skłonność do nazywania się, ale i określania innych kimś ważniejszym, większym, piękniejszym, chyba odrzucić.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości