danut pisze:Co do wielkości to nie taki osobny temat wiąże się z ograniczaniem cudzej wolności sama ta myśl, że są jacyś wielcy wśród nas ludzi.
Jezus mył nogi swoim uczniom, siadał z nimi do stołu, pił wino, rozmnożył je nawet na weselu, starał się pokazać, że nie wymaga na nikim, aby uznawali go za większego. Skąd to się wzięło? Od przywódców w stadzie? Czyli powinniśmy tę skłonność do nazywania się, ale i określania innych kimś ważniejszym, większym, piękniejszym, chyba odrzucić.

blackbitch pisze:Nie czuję żebym komuś tu ublizala czy była chamska wobec kogokolwiek .
blackbitch pisze:słuchaj nie napisałaś ze jesteś ekspertem ale wystarczy spojrzeć na twoje komentarze są wszechobecne wiec chyba uważasz się za eksperta w każdej dziedzinie .
blackbitch pisze:ale człowiek uczy się na błędach prawda ?
danut pisze:czy to nie żądza władzy daje człowiekowi satysfakcje, poczucie siły i prowadzi ludzi do rywalizacji pomiędzy sobą i dlaczego tak jest skoro ten sam zamysł potrafi człowieka zniszczyć? Ten sam zamysł wymyślił przeróżne mechanizmy manipulacji tylko po to, aby dla siebie uzyskać jakąkolwiek korzyść, innym ograniczyć w nieważne jakim stopniu wolność i stanąć na czele nieważne jak dużej grupy, po co to?
Pablo diaz pisze:danut pisze:Co do wielkości to nie taki osobny temat wiąże się z ograniczaniem cudzej wolności sama ta myśl, że są jacyś wielcy wśród nas ludzi.
Jezus mył nogi swoim uczniom, siadał z nimi do stołu, pił wino, rozmnożył je nawet na weselu, starał się pokazać, że nie wymaga na nikim, aby uznawali go za większego. Skąd to się wzięło? Od przywódców w stadzie? Czyli powinniśmy tę skłonność do nazywania się, ale i określania innych kimś ważniejszym, większym, piękniejszym, chyba odrzucić.
Nie miałem na myśli zaniżania swoich walorów czy wolności ,ani wywyższania innych ,jak to ,że poczucie niższości jest oznaką pokory.
soldado pisze:hej Danut, ale założyłaś modny i poczytny temat...
całkiem niedawno była zwykła dyskusja, w której ktoś wspomniał coś o bękarcie. Większość ludzi by się za to nie obraziła, nie poczuła dotknięta, ale osoby, które nie miały ojca, które mogły być przez całe dzieciństwo wyzywane od bękartów, takie osoby mogłyby być bardzo, ale to bardzo dotknięte.
danut pisze:Pablo diaz pisze:danut pisze:Co do wielkości to nie taki osobny temat wiąże się z ograniczaniem cudzej wolności sama ta myśl, że są jacyś wielcy wśród nas ludzi.
Jezus mył nogi swoim uczniom, siadał z nimi do stołu, pił wino, rozmnożył je nawet na weselu, starał się pokazać, że nie wymaga na nikim, aby uznawali go za większego. Skąd to się wzięło? Od przywódców w stadzie? Czyli powinniśmy tę skłonność do nazywania się, ale i określania innych kimś ważniejszym, większym, piękniejszym, chyba odrzucić.
Nie miałem na myśli zaniżania swoich walorów czy wolności ,ani wywyższania innych ,jak to ,że poczucie niższości jest oznaką pokory.
Ale czuć się niższym mniejszym nie jest dobrym rozwiązaniem według mnie. Sam pomyśl czujesz się lepiej w grupie towarzyszy czując się tam jak równy im, czy gdy będziesz się tam czuł jak szara myszka i przez to pozwalał im sobą kierować i zarządzać, podejmować za ciebie decyzje, bo przecież im tylko o to chodzi wtedy, gdy patrzą na ciebie z wysoka?


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości