Kris pisze:Żeby wyjaśnić energie i informację należało by pierwsze dowiedzieć się coś więcej o samej energii, jak jest zbudowana i jak działa.
W naszym świecie nośnikami informacji są na przykład kryształy.
Świat energii też ma budowę krystaliczną.
Zaczyna się od jednego kryształka, który dzieli się na mniejsze , te mniejsze znów na mniejsze, aż do najmniejszych , niepodzielnych, co nie znaczy że one nie są zbudowane z jeszcze innych elementów, ale nie umiem ich jak na razie nazwać choć z grubsza to poznałem.
W kryształkach wpisana jest informacja, albo głęboko , od poziomu najmniejszego, do najwiekszego.
Jeśli informacja jest wpisana od najmniejszego, to mimo teleportacji będzie ona zachowana.
Jeśli jednak jest wpisana pobieżnie, na przykład na poziomie dużych kryształków, to tutaj może być różnie, jeszcze nie do końca wiem co o tym sądzić , ale mam Was i razem możemy to zgłębiać.
Jeśli teleportacja rozbierze kryształki do najmniejszych to można najdalej sięgnąć w czasie i przestrzeni, nie wiem czy w tedy jest jakaś granica która by to określała.
Jeśli będziemy działali na większych to wyniki się do tego dostosują.
Na chłopski rozum tak.
problem polega wydaje mi się włąsnie na zróżnicowaniu praw fizyki w zależności od wielkości obiektu. mechanika kwantowa działa na cząsteczki elementarne, ale już nie jest w stanie traktować molekuł tak samo jak dajmy na to foton - i to mimo, że te siły zapewne wciąż dzialają. przyczyna jest prosta, molekuła zawiera w sobie wystarczająco dużo własnej masy i energii aby siły fizyki kwantowej nie wpływały na jej funkcjonowanie. podobnie wpsomniana wcześniej piłeczka pingpongowa nie zakrzywi światła mimo, że w pewnym niesamowicie marginalnym stopniu to "robi" (pewnie na przestrzeni kilku lat świeltnych może byśmy zauważyli nieznaczny odchył rzędu ułamka milimetra.) podobnie może więc być w fizyką kwantową. jej wpływ na poziomie molekuralnym ma pewnie podobne wartości.
zatem to co się da przenieść jako miliard cząstek elementarnych, ciężko przenieść jako całość. Rozbicie na poszczególne elementy i złożenie z powrotem stwarza dwa problemy:
prawidlowośc złożenia - nie chcielibyśmy się telepotowac z noga zamiast nosa i patrzeć paznokciami

A drugi powiązany to jak wraz z informacją o samych czastkach zawrzeć dodatkową informację o tym jak maja zostać złożone. Poziom precyzji jaka jest wymagana do wykonania tego "manewru" jest obecnie nieosiągalna.
Zresztą naukowcy od teleportacji sami potwiedzili, że największa trudnością jest właśnie zachowanie pelnej informacji podczas "przeniesienia"
dobra tyle z mojej strony, mój mózg już się zaczął przegrzewać od myślenia nad tym
