1Prawda1 pisze:A widzisz Achill, nie zadałem Ci jednego pytania. Piszesz o tym, że człowieka należy nakierować na właściwą drogę, ale co jeśli on ma Cie w dup*e? Pamiętaj że pisze o realiach o tym co się tu dzieje na tej Ziemi, ludzie nie chcą się słuchać, a na siłę sam pisałeś że też nie ma co. Więc co w takim przypadku robimy ze złem które taki ktoś prawi? Nagle go olśni? Jeśli twierdzisz, że tak to masz u mnie minusa, bo znam ludzi, wiem jacy są, przyglądnąłem się ich podejściu, gdy w ich życiu będzie wszystko cacy mimo że oni źle czynią to możesz pomarzyć sobie o ich zmianie choćbyś aż do śmierci czekał.
Prawdo musisz zrozumieć, że nie jesteś odpowiedzialny za wybory i decyzje innych ludzi. Jeśli pokazujesz komuś właściwą drogę, pokazujesz prawidłowe zachowania i ganisz złe, a ta osoba dalej robi to samo, to nie ty jesteś temu winien. Nie można zmuszać ludzi, by zmienili się na siłę i nie ty jesteś odpowiedzialny za to, że sie nie zmienili. Każdy jest odpowiedzialny za samego siebie. Jeśli ktoś ci mówi, że źle postępujesz, a ty to ignorujesz i masz "w du..pie", to tylko twoja decyzja i tylko ty poniesiesz konsekwencje własnej decyzji.
Można tylko wskazywać właściwy kierunek, ale nie można zmusić ludzi by nim poszli.
danut pisze:I należy dodać jeszcze do tego, że każdy ma prawo budować sobie swoje własne widzenie świata i narzucenie mu idei w tej materii jest całkowicie niewłaściwe, jest próba podporządkowania go sobie. Nie musi kogoś olśnić w taki sam sposób jak tego "nauczyciela".
Zgadzam się, dlatego Prawdo nie możesz narzucać swojej wizji PRAWDY innym. Możesz ją tylko przedstawić, opisać jak ją widzisz, ale nikogo nie możesz zmusić by ją przyjął za swoją.
danut pisze:A samo niwelowanie zła wśród ludzi powinno polegać na piętnowaniu go od razu w czasie jego wystąpienia, być wyraźnie wskazywane z napomnieniem, ze jest niewłaściwym zachowaniem, a nie przez owijanie w bawełnę i głoszenie pięknych słówek.
Z tym natomiast sie nie zgodzę. Nie wszystkie zachowania są biało-czarne. I coś co tobie sie wydaje "złym zachowaniem" według innych może nim wcale nie być. I w takim przypadku, gdy zaczynasz te zachowanie "piętnować i wyraźnie wskazywać z napomnieniem", to ty możesz być odbierana jako wichrzycielka, a nie osoba z tym zachowaniem. Dlatego jeśli coś ci sie nie podoba, można to tylko tej osobie powiedzieć, ale nie napiętnować tego głośno, bo może się to odwrócić przeciwko tobie.
