Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 22 gru 2015, 22:04

danut pisze:Myślisz, że "przylecą" po mnie i zniknę wraz z rodziną? Takie myśli chodzą po mojej głowie, zwłaszcza po tych słowach ze mam się nie bac itp. naprowadzeniach wtedy, ale nie wiem, były bardzo tajemnicze, a nie chcę nad interpretować przekazu i się tylko domyślać.


Nigdzie nie znikniesz.
Wariantów tej rzeczywistości jest wiele .
Niektóre osoby pozostaną w wariancie, w którym sprawy źle się rozwiną, inne osoby, wybrane osoby, zostaną ,,przeniesione'' do innego pomyślnego wariantu.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 22 gru 2015, 22:15

soldado pisze:
danut pisze:Myślisz, że "przylecą" po mnie i zniknę wraz z rodziną? Takie myśli chodzą po mojej głowie, zwłaszcza po tych słowach ze mam się nie bac itp. naprowadzeniach wtedy, ale nie wiem, były bardzo tajemnicze, a nie chcę nad interpretować przekazu i się tylko domyślać.


Nigdzie nie znikniesz.
Wariantów tej rzeczywistości jest wiele .
Niektóre osoby pozostaną w wariancie, w którym sprawy źle się rozwiną, inne osoby, wybrane osoby, zostaną ,,przeniesione'' do innego pomyślnego wariantu.


Oczywiście, tak rzeczywiście wygląda ten naturalny mechanizm rzeczy, to odkryłam dawno :). Ale nie widzę jak to będzie przeprowadzone, ponoć nie wszyscy to nawet zauważą, w jaki więc sposób inni dowiedzą się ze to nastąpiło, a ja uzyskam pewność, że zaszło? Soldado pisałam Ci niedawno o tym, gdzie mam mieszkać i że wchodzić będę do domu odwrotnie niż wtedy miało to miejsce, tak było mi powiedziane. Przypasowałam to do czasów obecnych że mamy w zamiarze zamienić się wejściami do domu rodzinnego z bratem ze względu na podział działek, ale.. hmm Swojego czasu opisana w książce - odczuwana przez dłuższy czas parę godzin odwrotność, która mi towarzyszyła po moim spotkaniu na Rynku z Cyganką i nie chodziło w niej o taką zamianę.. co myśleć o tym biorąc tamte wydarzenia pod uwagę?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 22 gru 2015, 23:09

danut pisze:
soldado pisze:
danut pisze:Myślisz, że "przylecą" po mnie i zniknę wraz z rodziną? Takie myśli chodzą po mojej głowie, zwłaszcza po tych słowach ze mam się nie bac itp. naprowadzeniach wtedy, ale nie wiem, były bardzo tajemnicze, a nie chcę nad interpretować przekazu i się tylko domyślać.


Nigdzie nie znikniesz.
Wariantów tej rzeczywistości jest wiele .
Niektóre osoby pozostaną w wariancie, w którym sprawy źle się rozwiną, inne osoby, wybrane osoby, zostaną ,,przeniesione'' do innego pomyślnego wariantu.


Oczywiście, tak rzeczywiście wygląda ten naturalny mechanizm rzeczy, to odkryłam dawno :). Ale nie widzę jak to będzie przeprowadzone, ponoć nie wszyscy to nawet zauważą, w jaki więc sposób inni dowiedzą się ze to nastąpiło, a ja uzyskam pewność, że zaszło? Soldado pisałam Ci niedawno o tym, gdzie mam mieszkać i że wchodzić będę do domu odwrotnie niż wtedy miało to miejsce, tak było mi powiedziane. Przypasowałam to do czasów obecnych że mamy w zamiarze zamienić się wejściami do domu rodzinnego z bratem ze względu na podział działek, ale.. hmm Swojego czasu opisana w książce - odczuwana przez dłuższy czas parę godzin odwrotność, która mi towarzyszyła po moim spotkaniu na Rynku z Cyganką i nie chodziło w niej o taką zamianę.. co myśleć o tym biorąc tamte wydarzenia pod uwagę?


I nie wszyscy długo będą wiedzieć co się stało...
Osoby takie jak Ty będą wiedzieć, bo uzyskają ponownie lepsze połączenia ze swoim nadrzędnym Ja.
Resztę sobie dopowiedz...
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 22 gru 2015, 23:15

Zrozumiałam Twoją odpowiedź. Czyli jeden moment zmiany rzeczywistości już kiedyś w dawnych latach wyłapałam, zapewne nie ja sama - historyczne słowa Jana Pawła II "Nie lękajcie się" - to był ten czas. Wtedy też rzeczywistość szła w kierunku tragicznych wydarzeń i wojny. Będzie powtórka! Zatem nie lękajmy się.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 22 gru 2015, 23:18

danut pisze:Zrozumiałam Twoją odpowiedź. Czyli jeden moment zmiany rzeczywistości już kiedyś w dawnych latach wyłapałam, zapewne nie ja sama - historyczne słowa Jana Pawła II "Nie lękajcie się" - to był ten czas. Wtedy też rzeczywistość szła w kierunku tragicznych wydarzeń i wojny. Będzie powtórka!


Tak naprawdę tych momentów było więcej.
Przeszliśmy dalej, jednak nie wszyscy możemy przejść jeszcze dalej...
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 22 gru 2015, 23:21

Bo w taki sposób tworzy się nasza rzeczywistość, wciąż są odgarniane ziarna od plew. A wszystko jest jednakowo realne, to co pozostaje i to co przechodzi. Wszystko żyje, choć jest tylko hologramem.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 22 gru 2015, 23:23

danut pisze:Bo w taki sposób tworzy się nasza rzeczywistość, wciąż są odgarniane ziarna od plew. A wszystko jest jednakowo realne, to co pozostaje i to co przechodzi. Wszystko żyje, choć jest tylko hologramem.


Rzeczywistość, w której cały czas ,,przechodzimy'' dalej.
Pomimo, że nie zdajemy sobie nieraz z tego sprawy.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 22 gru 2015, 23:32

soldado pisze:
danut pisze:Bo w taki sposób tworzy się nasza rzeczywistość, wciąż są odgarniane ziarna od plew. A wszystko jest jednakowo realne, to co pozostaje i to co przechodzi. Wszystko żyje, choć jest tylko hologramem.


Rzeczywistość, w której cały czas ,,przechodzimy'' dalej.
Pomimo, że nie zdajemy sobie nieraz z tego sprawy.


Warto zadać sobie w tym pojmowaniu rzeczywistości pytanie o śmierć, czy tą tu nam towarzyszącą możemy taką nazwać, czy ona w ogóle istnieje? Ważna jest nasza świadomość, jej stan i utrzymywanie jej w swoim obrazie, który bezustannie się zmienia, zużywa, odtwarza, przechodzi z jednej rzeczywistości do drugiej..
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 22 gru 2015, 23:36

danut pisze:
soldado pisze:
danut pisze:Bo w taki sposób tworzy się nasza rzeczywistość, wciąż są odgarniane ziarna od plew. A wszystko jest jednakowo realne, to co pozostaje i to co przechodzi. Wszystko żyje, choć jest tylko hologramem.


Rzeczywistość, w której cały czas ,,przechodzimy'' dalej.
Pomimo, że nie zdajemy sobie nieraz z tego sprawy.


Warto zadać sobie w tym pojmowaniu rzeczywistości pytanie o śmierć, czy tą tu nam towarzyszącą możemy taką nazwać, czy ona w ogóle istnieje? Ważna jest nasza świadomość, jej stan i utrzymywanie jej w swoim obrazie, który bezustannie się zmienia, zużywa, odtwarza, przechodzi z jednej rzeczywistości do drugiej..


Można umrzeć jeszcze za życia, mając ciało.
Można przejść w inną rzeczywistość nie zdając sobie z tego sprawy.
Najważniejsze jest w tym wszystkim nie zgubić samego siebie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 22 gru 2015, 23:39

Prawdę piszesz. Bo kto za wszelką cenę "będzie pragnął zachować życie straci je, a ten kto je straci ten je zachowa". Jeśli całość swojej uwagi będziemy poświęcać tylko swojemu ciału, wyzbywać się uczuć, samodzielnego myślenia stając się zakochanym i zadumanym tylko w sobie, w swojej urodzie, narządach, mięśniach automatem, to zużyjemy cały potencjał na nie - umrzemy naprawdę, bo będzie to ta śmierć druga głoszona przez Jezusa, której się mamy obawiać.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości