gaba75 pisze:Pablo,
wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że ta kobieta o której piszesz- Maria Magdalena- sama chciała zmienić swe zachowania, postawę itp. A to jest bardzo ważne. Chcieć. Bo przecież chcieć to móc. To my sami wybieramy czego chcemy. Maria Magdalena kochała Jezusa, poświęciła się miłości, dlatego już później było jej lżej. A dopóki była niezdecydowana czegoś zawsze jej brakowało.
A jeśli kobiety uprawiające seks za pieniądze chcą to robić, nie zmusisz ich do zmiany. Możesz tylko czekać, aż zmiana sama się zacznie w nich dokonywać. A może być tak, że zostaną w tym zawodzie aż do śmierci. To ich decyzja ich wybór. Przecież mamy demokrację. Powinniśmy szanować swoje wybory. Chcenie.
W moim poście nie nawiązywałem do zmuszania nikogo do niczego itd.,pisałem zupełnie o czym innym.
Ponadto w Ewangeliach nie ma informacji, że kobieta ,którą Chrystus ratuje przed ukamienowaniem to Maria Magdalena.
Jezus uczył wielu rzeczy, których ludzie nie zrozumieli ,nie rozumieją i przekręcają ich znaczenie, dzięki spirytyzmowi w stanie jesteśmy je pojąć.
Zachęcam ,więc do rzetelnej analizy dzieł Kardeca ,Chico Xaviera,Divaldo Franco ...i innych .
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.