Gdzie jest granica akceptowania szpetności?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Gdzie jest granica akceptowania szpetności?

Postautor: 1Prawda1 » 21 sty 2016, 17:18

Pytanie tyczy się ogółu. Zatem duże pole do popisu.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Gdzie jest granica akceptowania szpetności?

Postautor: cthulhu87 » 21 sty 2016, 18:53

W zakładzie dla niewidomych szpetność jest akceptowalna bez granic.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Gdzie jest granica akceptowania szpetności?

Postautor: 1Prawda1 » 21 sty 2016, 19:27

Dziekuje, ale chodzi mi o to gdzie są jej granice, a nie gdzie ich nie ma.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Gdzie jest granica akceptowania szpetności?

Postautor: cthulhu87 » 21 sty 2016, 19:45

W umyśle. Tam są zarówno granice, jak też ich brak.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Gdzie jest granica akceptowania szpetności?

Postautor: 1Prawda1 » 21 sty 2016, 20:10

Mhm :) i właśnie chciałbym żeby ktoś się podzielił swoim umysłem kiedy widzi granice w danych sytuacjach, kiedy należy widzieć. Rzecz tyczy się: Szpetności.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Gdzie jest granica akceptowania szpetności?

Postautor: atalia » 21 sty 2016, 21:27

Ja ostatnio już przestałam akceptować swoją szpetność. ;)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Gdzie jest granica akceptowania szpetności?

Postautor: Krzysztoff » 21 sty 2016, 21:59

najgorsza jest szpetność charakteru :)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gdzie jest granica akceptowania szpetności?

Postautor: 1Prawda1 » 21 sty 2016, 22:06

A jakieś przykłady odnośne szpetności sytuacji? Mogę prosić o opinie? :)
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości