kalatala pisze:Chciałabym zauważyć, że Słowo Boże, na które się powołujesz, też jest zbiorem przekazów ze świata duchowego. To po pierwsze.
Po drugie, z prawdziwym Chrześcijaninem jest tak samo jak ze spirytystą: jeśli człowiek kieruje się w życiu naukami JC, to czy jest tego świadom, czy nie, ale jest Chrześcijaninem i spirytystą.
Co do pierwszego się zgodzę, ale jest to wiedza objawiona nam przez Boga-o czym nie należy zapominać.
Bycie chrześcijaninem wyklucza oddawanie czci stworzeniu (drugie przykazanie) a z tego co wiem to człowiek po śmierci nie zostaje w jakimś miejscu tylko (w zależności czy wierzył czy nie) udaje się do wiecznej radości lub miejsca wiecznego potępienia. Dlatego kontaktując się z "duchami" można się niechcący skontaktować z czymś.. Innym


. I teraz widzę to tak: skoro widziałem Chrystusa w swoim życiu i wiem że istnieje, to nie mogę uznawać czegoś objawionego dzisiaj i rzekomo od Boga. Chodzi o to, że Słowo Boże mówi: