Natasza pisze:soldado - tak miało być, przecież wiesz, że nie ma przypadków
Jesteś Wyjątkową Osobą , jesteś Pomocnikiem ....nawet tych , którzy o tym nie wiedzą
wiesz, że są Strażnicy to ich głos usłyszałeś

Nie jestem wyjątkową osobą, po prostu nieraz coś tylko przekazuję.
W 1997 roku latem, jechałem z kolegą samochodem, byliśmy wtedy w pracy.
W pewnej chwili kolega zatrzymał samochód, bo zachciało mu się na stronę, był wieczór.
Wyszliśmy z samochodu i równocześnie zobaczyliśmy 2 latające, świecące bardzo mocnym światłem kule.
Były ok. 300 m. od nas.
Latając wyprawiały niesamowite piruety.
Odpadały wszelkie racjonalne wyjaśnienia.
Po jakimś czasie jedna z tych kul zbliżyła się do nas na bliską odległość, a potem jak na komendę obydwie odleciały z zawrotną szybkością.
Staliśmy tam długo w ogromnym szoku, zapominając o Bożym świecie.
Tak naprawdę wtedy dla mnie się wszystko zaczęło.