No wreszcie

. Dzieki za odpowiedz. I teraz mamy taką sytuację: Prawdziwa, czyli stała miłość w niebie w którym nauka jest niemożliwa. I Ziemia na której przynajmniej dziś nie ma prawdziwej miłości automatycznie. Zatem sięgając pamięcią do nieba
(filozofia Platona) w którym byliśmy nabędziemy istotnie idealną naukę o tejże miłości - Platon twierdzi, że w ogóle o szczęściu. Dlatego rozwój inaczej pojmowany do mnie nie trafia bo choćby tu jest dowód, że rozwojem jest nic innego jak pamięć o świecie idei, o świecie idealnym. Lekcje Ziemskie które ograniczają nas według Platona tylko do poznania zmysłowego, gdyż świat jest tylko pół-bytem w przeciwieństwie do nieba - nie dadzą nam wiedzy pewnej a jedynie mniemanie. Wiedze pewną osiąga się za pomocą poznania dyskursywnego lub intuicyjnego, gdzie dyskursywne jest poznaniem pośrednim, a intuicyjne bezpośrednim.