2016 Wysyp wizji

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: czarnyMag » 18 mar 2016, 23:59

danut pisze:Wiem tylko tyle, że tam skąd pochodzi mój opiekun zawsze jest maj :D . Ja jednak mam wizje i plany na bardzo piękną Ziemię , nie wiem czy to ta sama czy jej bliźniaczka z odpowiednio zmodyfikowaną w dobrą stronę rzeczywistością. Zgoła odmienne warunki mi nie odpowiadają, cofać się można i trafić na taką jak nasza była w przeszłości - planetę dinozaurów i innych jaszczurów, to jest cofanie się, a nie iście dalej . Ale naprawdę rozśmieszyły mnie te niskie energie - niski głos jest bardzo mocny, nijak mi to nie pasuje, ludzie umierają i kończy się ich energia, informacja przechodzi dalej a gdy jest jej dużo to ciąży czyli na pewno nie wzlatuje jak pusty balon :D a i podobno kontakt z innym światem można nawiązać przy niskich częstotliwościach. I tu i tu wszędzie nisko oznacza dobrze.


Ale ty wierzysz w coś zgoła odmiennego ode mnie a jeszcze nie urodził się taki by udowodnił wyższość jednej nad drugą wiarą :) Ja nie wierzę w Buddyzm! :oops: Po sznurze aka to mógłbym się wspinać jak po linie a Kundaliniego kopnąć tam gdzie... :lol: Bez urazy :mrgreen:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 19 mar 2016, 00:00

Nie wiem czy wiesz, ale nasze życzenia i nasze nieprzemyślane odpowiedzi np. w snach zawsze miały i mają moc. Jesteśmy tym sposobem współtwórcami rzeczywistości i współuczestniczymy w jej planach, mam na to dużo dowodów, ale nie będę się rozpisywać, zatem od roku 2016 nic się w tym nie zmieni, a co było, jest i będzie. W systemie nie da się na grzebać na "chcę" maga :lol: Ja nie wierzę w Buddyzm, gdzie masz coś u mnie z Buddyzmu, ja przekroczyłam granice naszej rzeczywistości kilkakrotnie, widziałam, a co widziałam i usłyszałam opowiadam, no i oczywiście wiem, ze nei były to halucynacje ani wizje podczas medytacji idące po własnej sugestii sznurze.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: czarnyMag » 19 mar 2016, 00:13

danut pisze:Nie wiem czy wiesz, ale nasze życzenia i nasze nieprzemyślane odpowiedzi np. w snach zawsze miały i mają moc. Jesteśmy tym sposobem współtwórcami rzeczywistości i współuczestniczymy w jej planach, mam na to dużo dowodów, ale nie będę się rozpisywać, zatem od roku 2016 nic się w tym nie zmieni, a co było, jest i będzie. W systemie nie da się na grzebać na "chcę" maga :lol: Ja nie wierzę w Buddyzm, gdzie masz coś u mnie z Buddyzmu, ja przekroczyłam granice naszej rzeczywistości kilkakrotnie, widziałam, a co widziałam i usłyszałam opowiadam, no i oczywiście wiem, ze nei były to halucynacje ani wizje podczas medytacji idące po własnej sugestii sznurze.


Mam takie pytanie do Ciebie bo masz doświadczenie: Napisz jak spotkałaś swojego opiekuna duchowego? W jakich okolicznościach? Gdzie? Jak wyglądał? Co wtedy czułaś? Jak on się odnosił do Ciebie? Gdzie cię zabrał? Co Ci pokazał? Jak wyglądało wasze rozstanie? Tak po prostu mnie to ciekawi - chcę porównać z moim doświadczeniem po tamtej stronie :) Bo chyba spotkałaś kiedykolwiek poza ciałem swego opiekuna!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 19 mar 2016, 00:27

Nie spotkałam go poza ciałem, a na ulicy w biały dzień. Jest o tym obszernie napisane w książce. Po północy plecy mnie bolą nie mogę usiedzieć, a opisać to musiałabym poświecić tu najmniej godzinę. Może wypunktuje najważniejsze zatem w odpowiedzi na twoje pytania, kolejno - w okolicznościach żałoby po śmierci mojej mamy, na ławce przystanku autobusowego, wyglądał jak żołnierz w mundurze wyjściowym z lat osiemdziesiątych, miał trudności z zsynchronizowaniem się z naszą rzeczywistością - więc wydał mi się śmieszny, nadmiar bezpośredni, żartobliwy, lub pijany, odnosił się do mnie tak, jak gdyby znał mnie od lat jak bardzo bliski przyjaciel, zabierał moją świadomość na ułamki sekund gdzieś w inne otoczenie, jakby do przyszłości tego miejsca, trwała niesamowita rozmowa z mnóstwem przekazanych mi informacji, oddziaływał na znajdujących się tam blisko ludzi, którzy go nie widzieli, nasze rozstanie zostało przerwane przeze mnie, nagle wstałam z ławki i chciałam odejść pamiętając po co tam sie znalazłam i co jeszcze miałam do załatwienie, ale została mi w rękach jego czapka żołnierska, chciałam mu ją oddać i nigdzie już go nie było.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: czarnyMag » 19 mar 2016, 00:37

danut pisze:Nie spotkałam go poza ciałem, a na ulicy w biały dzień. Jest o tym obszernie napisane w książce. Po północy plecy mnie bolą nie mogę usiedzieć, a opisać to musiałabym poświecić tu najmniej godzinę. Może wypunktuje najważniejsze zatem w odpowiedzi na twoje pytania, kolejno - w okolicznościach żałoby po śmierci mojej mamy, na ławce przystanku autobusowego, wyglądał jak żołnierz w mundurze wyjściowym z lat osiemdziesiątych, miał trudności z zsynchronizowaniem się z naszą rzeczywistością - więc wydał mi się śmieszny, nadmiar bezpośredni, żartobliwy, lub pijany, odnosił się do mnie tak, jak gdyby znał mnie od lat jak bardzo bliski przyjaciel, zabierał moją świadomość na ułamki sekund gdzieś w inne otoczenie, jakby do przyszłości tego miejsca, trwała niesamowita rozmowa z mnóstwem przekazanych mi informacji, oddziaływał na znajdujących się tam blisko ludzi, którzy go nie widzieli, nasze rozstanie zostało przerwane przeze mnie, nagle wstałam z ławki i chciałam odejść pamiętając po co tam sie znalazłam i co jeszcze miałam do załatwienie, ale została mi w rękach jego czapka żołnierska, chciałam mu ją oddać i nigdzie już go nie było.


Zagiełaś mnie :shock:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 19 mar 2016, 00:46

A dlaczego uważam go za opiekuna wynikło z rozmowy, którą musiałam przemyśleć oraz z innych okoliczności oddzielonych od siebie sporo w czasie, gdy również go spotykałam, bo nie było to jedyne spotkanie z nim. Dlatego, aby wyrobić sobie zdanie na ten temat polecam książkę, bo nie omówi się tej sprawy w krótkich komentarzach.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: czarnyMag » 19 mar 2016, 01:02

danut pisze:A dlaczego uważam go za opiekuna wynikło z rozmowy, którą musiałam przemyśleć oraz z innych okoliczności oddzielonych od siebie sporo w czasie, gdy również go spotykałam, bo nie było to jedyne spotkanie z nim. Dlatego, aby wyrobić sobie zdanie na ten temat polecam książkę, bo nie omówi się tej sprawy w krótkich komentarzach.


Napisałaś książkę o tym?
To teraz moja kolej w realu - ok :) Ale to nie jest opiekun tylko duch wyższy taki co się zmaterializował przede mną w biały dzień - nie będę pisał gdzie i kiedy, w jakiej sytuacji bo ludzie nie zrozumieją :twisted:
Otóż w biały dzień podeszła do mnie kobieta ubrana na modę średniowiecza - kobieta którą wziąłem w pierwszej chwili za real i poprosiła mnie po imieniu bym z nią poszedł a ja wstałem i ruszyłem do niej jak jakiś idiota, ale się opamiętałem i zatrybiłem że ona jakoś tak nie po "naszemu" ubrana i ja jej kompletnie nie znam :D i się odwróciłem do tyłu - a tam siedziało moje ciało :lol: i gapiło się w miejsce w którym przed chwilą stała ta kobieta - bo ona już nie stała tylko szła wolno przed siebie.
Zawróciłem za nią i pobiegłem - I TO BYŁ MÓJ PIERWSZY TRAFNY "ruch" w stronę Światła - Reszty nie opiszę bo reszta jest osobista i tak zostanie :!: Najlepsze jest to że są świadkowie że ktoś do mnie podszedł a potem wyparował :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 19 mar 2016, 10:27

Napisałam. Miałam również spotkania z kobietą i jak najbardziej przy świadkach, którymi byli nie tylko bliscy mi ludzie, ale i zupełnie przypadkowi, jak taksówkarz, czy ekspedientka w cukierni. Kobieta była przez nich widziana i podobnie jak ze mną wchodziła ona z nimi w kontakt. Ubrana była dziwnie nietypowo do czasu swoich tu wizyt. Ale ja rozpoznałam kim ona była :D I to łączy się z moją śmiercią kliniczną - ubrana była i uczesana jak ja, wyglądała zupełnie jak ja z roku 2005, a nawet chciała uświadomić mnie kim jest i silnie łączę to ze swoją 4 dniową nieprzytomnością po pęknięciu tętniaka z silnym wylewem krwi do mózgu. Była mną z przyszłości, gdyż te spotkania działy się w latach przełomu lat 70/80. Potrafiła nie tylko pokazać mi przyszłość ale i zabrać mnie, wtedy młodą dziewczynę do swojego domu w przyszłości.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 19 mar 2016, 12:58

"Wyparowanie" tej kobiety dostrzegłam tylko raz i to dzięki koleżance. Gdy z nią rozmawiałam podeszła do mnie koleżanka, wdała się wtedy i z nią w rozmowę, pokazywała jej swoje dokumenty. Chwila moment i koleżanka zaczęła pytać - gdzie ona jest, zniknęła? Było to w bocznej uliczce, więc rozglądnęłyśmy się w koło i nie było takiej możliwości, by ona gdzieś odeszła. Zaczęłam szybko streszczać koleżance wcześniejszą moją z nią bardzo dziwną rozmowę, a ona krzyknęła ze strachem - Danka to duch i uciekając pociągnęła mnie za sobą. Dobiegłyśmy do głównej ulicy i rozeszłyśmy się każda w swoją stronę. Ja zwykle przy takich spotkaniach byłam gdzieś tam, jakby mnie tu nie było, reagowałam bardzo często śmiechem takim bez powodu, śmiechem z niedowierzania i ze zszokowania. Często przechodziłam wtedy w inną rzeczywistość( pojawiały się mi inne obrazy otoczenia, otoczenia z przyszłości) i dopiero z niej tu po jakimś krótkim czasie wracałam.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: Nikita » 19 mar 2016, 14:44

Z tego typu historii to moge opowiedziec historie mojej cioci i wujka. Kiedys jezdzili oni do lasu na grzyby. Mieszkali na Pomorzu w okolicach Czlopy wiec lasy sa tam wielkie i glebokie a grzybow w brod. Pewnego razu zgubili droge i szli w jakims kierunku nie wiedzac dokad Ida. Spotkali na swojej drodze Jakis dziwnie ubranych ludzi...tak po dawnemu i Jakis takich dziwnych milczacych. Zapytali ich o droge a ci tylko pokazali reka i poszli. Ciocia i wujek szli ta droga ale cos im sie nie zgadzalo...doszli wkoncu do bagien...i wtedy uswiadomili sobie, ze cos tu nie gra i zawrocili i jakims cudem odnalezli droge do domu. Potem mysleli, ze tamci to duchy i wskazali im droge na bagna aby sie tam potopili....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości