Mialam cala serie wizji na ten temat, nawet wiem gdzie i jak zakonczy sie moje zycie, co ciekawe byla mi pokazana anglia , ruiny domow wygladala to jak wojna-III swiatowa.. lub jakies rozruchy na wieksza skale wywracajace porzadek w panstwie. Bylo bardzo ciezko , glod, zimno, strach, w tej wizji wiedzialam ze stracilam swoich bliskich tu na ziemi (choc nie bylo mi pokazane jak umarli ale stalo sie to krotko przed moim odejsciem) -mi dodawalo otuchy swiadomosc ze zycie tu to tylko hologram a prawdziwe zycie jest gdzie indziej. Wlasciwie w tej wizji bylo mi pokazane ze zylam jak by w dwoch swiatach jednoczesnie i przejscie na druga strone nie bylo dla mnie szokiem... Ukrywalam sie w jakis ruinach i zginelam, nie nikt mnie nie zamordowal po prostu spadlam, zawalila sie podloga...po czym znalazlam sie w tunelu szybko sie poruszalam przez niego i znalazlam sie w domu....Te wizje mialam jak jeszcze mieszkalam w polsce i nigdy nie przypuszczalam nawet ze kiedykolwiek wyjade na stale mieszkac za granice. Wizje takie sa tak zywe jak by dopiero wczoraj czy dzisiaj przyszly, to ciezko opisac jest cale spektrum uczuc, kolorow, obrazow ktore nigdy nie blakna mimo uplywu czasu. Obecnie mieszkam od lat w Anglii i nie rozmyslam o tym co bedzie, gdyz wiem co bedzie a wazna jest kazda chwila tu i teraz, mimo ze moje codzienne zycie nie jest jakies super, mam mnostwo problemow jak kazdy ale staram sie przezyc je jak najlepiej. W tym roku w lipcu zrealizowalam np. swoje zapomniane marzenie z dziecinstwa, zawsze uwielbialam sluchac gry na pianinie , marzylam by na nim nauczyc sie grac, ale mojej rodziny nie interesowalo to zbytnio i nie psowiecali mi zbyt wiele swojego czasu wlasciwie wychowalam sie bez rodzicow u dziadkow. Po obejrzeniu w maju filmu "nasz dom" gdy uslyszalam sonate ksiezycowa po prostu cos we mnie peklo, postanowilam ze kupie sobie pianino elektroniczne i w lipcu na urodziny sprawilam sobie sama prezent, mimo ze nie znam nut w ciagu miesiaca nauczylam sie grac z pamieci sonate ksiezycowa i jestem z siebie bardzo dumna, kupilam te pianino by grac dla...siebie

Wiem ze nie zostane wirtuozem pewnie do konca zycia bede tylko w anglii sprzataczka ,ale nie przeszkadza mi to kochani, ludzka wartosc nie liczy sie na podtawie wyksztalcenia i zasobnosci portfela, jestem sprzataczka i jestem z siebie dumna bo mimo to spelniam swoje male marzenia

Jesli masz marzenia ,cel to ilosc pieniedzy w portfelu nie stanowi problemu, jedyny problem to blokada w twojej swiadomosci. Nie reklamuje tutaj jakis czarow-marow , pisze wszystko z wlasnego doswiadczenia, gdy zdecydowalam ze spelnie marzenie i kupie pianino na koncie bylam jak zwykle na zero, praca na pol etatu a mimo to 2 miesiace pozniej wydarzyl sie cud i znalazlo sie 900 funtow na pianino!
Jesli chodzi o opuszczenie ciala to juz Ci odpowiadam-model jest zawsze taki sam. Wpierw wielka ociezalosc ciala , po czym paralizm calego ciala, nie mozesz mrugac, mowic, ruszac konczynami, przy czym nie ma ociezalosci umyslowej jestes w pelni swiadoma tego co sie z toba dzieje i nagle unosisz sie nad cialem, widzisz z gory wszystko bardzo wyraznie, rodzine co robia i mowia, starasz sie mowic do nich ale nie wydobywa sie zaden glos ,nikt cie nie slyszy i nie widzi...nigdy tez nie zauwazylam zadnej innej istoty duchowej w poblizu, byc moze dlatego ze balam sie ruszyc dalej bojac ze strace ,zgubie swoje cialo i nie bede umiala lub mogla wrocic do niego. Nie jest to nic co kiedykolwiek chcialabym doswiadczyc , nie robie rowniez tego z wlasnej woli sa to tak zwane spontaniczne opuszczenia ciala. Zreszta wszystkie moje doswiadczenia z paranormalnym byly spontanicznym doznaniem, nie potrafie wywolywac wizji na zadanie, przychodza kiedy chca, nie potrafie na zadanie otrzymac proroczego snu czy przekazu telepatycznego, te rzeczy po prostu lagodnie splywaja na mnie, np. pierwszy raz w mlodosci spontanicznie zupelnie nauczylam sie jak moge swiadomoscia wplywac na bol gdy kiedys mialam stan ropny zeba, wtedy cala buzia mi opuchla bol byl nie do zniesienia w dzien i wnocy i po prostu z bezsilnosci zaczelam sobie wyobrazac poswiecajac cala moja swiadomosc ze zab jest wyrywany i czuje wielka ulge , po 20 min. nagle calkowicie zab przestal mnie bolec a cala lewa strone policzka mialam jak po otrzymaniu znieczulenia miejscowego, moglam sie bic ,szczypac w policzek , naciskac na zab, rope i nie czulam kompletnie bolu. Zasnelam i gdy sie obudzilam nie bolalo mimo ze buzia opuchnieta, choc juz nie tak mocno, po poludniu pamietam znowu zaczelo mnie pobolewac wiec od razu skoncentrowalam sie na obrazie wyrywanego zeba i po 2 min koncentracji zab przestal bolec. Na nastepny dzien bez lekow, tabletek po opuchliznie i bolu zeba nie bylo sladu. Te metode stosuje do dzis gdy mnie cos boli i dziala. Tak samo jest z choroba kochani, generalnie jestem na odzywianiu wega i surowiznie choc w niedziele skusilam sie na chleb z szynka i majonezem

Po zjedzeniu pol godziny pozniej poczulam sie bardzo zle od zoladka, zaczelo mnie bolec po lewej stronie -nie wiem watroba oraz zoladek oraz mdlic. Po 2 godzinach dostalam wysokiej goraczki powyzej 38,9 stopni, bol obejmowal brzuch , nerki oraz dreszcze. Poszlam spac nie biore zadnych lekow nigdy ani przeciw bolowych czy przeciw goraczkowych ,naplynely mi tylko mysli kurcze jesli to zatrucie jak jutro bede pracowac nie ma mowy o chorobowym. Natychmiast odrzucilam mysli o chorobie i powtarzalam sobie jak mantre uwalniam sie od wzorca ktory spowodowal ten stan, uzmyslowilam rowniez sobie skoro jestem czastka tej poteznej swiadomosci ktora nas wyodrebnila z siebie to moge rowniez wplywac jak najbardziej na swoj stan zdrowia. I zasnelam, rano obudzilam sie bez temperatury , bez bolow i poszlam normalnie do pracy. To tylko jeden przyklad, ale chce wam uzmyslowic jak nasza swiadomosc wplywa na stan zdrowia, ja mam za soba wiele takich doswiadczen w powazniejszych chorobach i moze mi jest latwiej ale mysle ze kazdy z was przy odrobinie praktyki moze zrobic to samo, to zadna magia , to zaden cud.
