czarnyMag pisze:Jeśli Adonai to demon to jemu będę kiedyś służyć (na razie nie jestem na taki szok przygotowany!). Jeśli niejaki Asmodeusz czy Lucy stoi przy mnie to niech stoi - może mi skoczyć! Będę nim władał kiedyś niczym psemJa jestem wasalem Adonai - jemu oddałem swą duszę wcześniej - a psy mogą szczekać!
Magu, a kiedy i w jaki sposob zaczniesz sluzyc Adonai ?
Dlaczego piszesz o szoku, na ktory nie jestes na razie przygotowany ?
Jak miala na imie ta swieta- ta kobieta na szpitalnym korytarzu, ktora wstawila sie w intencji uzdrowienia do Jezusa.