Natasza pisze:
ja nie widziałam nigdy kul, obiekt, który widziałam opis:
szłam uliczką wewnątrz mojej dzielnicy - pokonywałam drogę może 100 metrów dzielącą dom mojej babci od mojego. kątem oka po prawej stronie coś mi mignęło . obróciłam głowę i zobaczyłam obiekt nad dachem 3 kondygnacyjnego budynku. właściwie była to jakby jego znikająca za dachem jego część . obiekt widziałam w dzień - równa gładka powierzchnia, wysokość ok 2 metrów , nie widziałam żadnych światełek, ale ,, sterylną ,, matową czerń - obiekt mógł mieć kształt regularnego trójkąta . płynął bezszelestnie . biorąc pod uwagę odległość jaką pokonywałam musiał mi przeciąć drogę nade mną by oddalić się za budynek.
długo stałam wtedy i zastanawiałam się ,, co to ma być?,, po latach gdy czasami tam przyjeżdżam wciąż spoglądam w tamtą stronę.
Natasza ja ten obiekt za nim zawisl mi nad glowa w pierwszej obserwacji widzialam poruszajacy sie na niebie w postaci pomaranczowej gwiazdy/kuli , gdy zmienil kierunek i ruszyl w moja strone to przez moment zanim zobaczylam go w ksztalcie statku zobaczylam wpierw to byly ulamki sekund jak by zniego wyszly 3 swiatla/kule, myslalam ze sie jakos rozdzielil ,ale to bylo tylko zludzenie optyczne(bylam tak zszokowana i zaskoczona cala sytuacja ze moj umysl nie nadazal z interpretacja tego co widzi
Poczatkowy kierunek:

Miejsce w ktorym stalam:

Miejsce gdzie zawisl obiekt (wiekszosc statku znajdowala sie nad blokiem)
