O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 12 wrz 2016, 20:58

Natasza pisze:soldado ależ tak!!!

to są bodźce , które mają nas odciągać od tematu, to są dźgnięcia jak nożem po plecach
ale ktoś kto Cię wybrał wiedział, że udźwigniesz to , powstaniesz choćbyś upadł

Tak nawet wiem dlaczego....
To tak jakbyś najgorszemu zbirowi dała jeszcze jedną szansę.
Dlatego czesto piszę, żeby za nic mi nie dziękować.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 20:59

danut- wiedz o tym, że w części której widziałam w rzędach ustawione istoty, które są w bezczasie, i widzą szarość i kolory granatu są tacy, których można zmienić i wyciągnąć z szeregu

i jesli dzisiaj są w legionach demonów to nie znaczy, że ich czas się skończył
i można im pomóc , nie wszystkim ale są tacy, którzy opuścili ten szereg
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 12 wrz 2016, 21:02

Ale, gdy ich tak mocno kochają i zrobią dla nich wszystko a nawet już nimi się stają, to takich raczej nie da się stamtąd wyciągnąć.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 21:03

pomogę każdemu, zwłaszcza im
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 12 wrz 2016, 21:06

danut pisze:Estia 72 - nie jesteś ofiarą, bo powoli przebijasz się przez zasłony hipnozy, byleby nie pozwolić jej sobą zawładnąć. Nasza rodaczka Lucyna Łobos pozwoliła na to, pokochała "świetliste istoty"-
'

Danut ja pamietam poczatki Lucyny i jej pierwsze przekazy od Samuela...czy jakos tak sie zwala ta istota??? Trafilam przypadkiem na jakas strone . Przeczytalam te przekazy czy raczej odpowiedzi i od razu mi sie to co czytalam niespodobalo...czulam w tym jakis falsz/podstep
, generalnie bardzo zle odbieralam te istote jako cos negatywnego czy wrecz demonicznego...to w jaki sposob sie wypowiadala bylo dla mnie odpychajace...wyczuwalam to...czytajac odpowiedzi odczuwalam mdlosci, dyskomfort a wrecz fizyczny bol w czakrze serca...Zawsze mam tak gdy mam do czynienia z jakas demoniczna sila lub czyms zlym.
Nie rozumialam czym forumowicze sie zachwycaja....bo jak dla mnie to nie byla zadna istota swiatla czy z wyzszej polki...ba ona nawet kolo istot swiatla nie stala...wiec spokojnie ja jestem bardzo ostrozna i nieufna...i nie jest mnie latwo wbrew pozorom jakie stwarzam sprowadzic na manowce...

Mam nature bardzo buntownicza jestem oportunista i zawsze taka bylam , chodzilam od dziecka wlasnymi drogami i nikt ani nic nie byl mnie w stanie od nich odwiesc i mimo cielesnych kar jakie ponosilam, zawsze mialam swoje zasady i bez wzgledu na konsekwencje nimi sie kierowalam i tak jest do dzisiaj. Mimo ze stracilam wiekszosc swoich darow jedno czego mi nie zdolal nikt a ni nic odebrac to moja intuicja i wewnetrzny glos. Mowi sie ze ten cichy wewnetrzny glos jest glosem wlasnie naszej jazni , u mnie Danut ten wewnetrzny glos nie jest cichy... ;) on jest bardzo wyrazny i gdy cos zrobie nie tak od razu mnie upomina a ja zawsze go sluchalam. Juz nawet sie z nim nie drocze tylko sie w niego wsluchuje i postepuje zgodnie z nim.
Jak juz pisalam stracilam pewne dary ale zyskalam inne...moje wewnetrzne przeczucia jeszcze bardziej sie wyostrzyly , widzac osobe pierwszy raz w zyciu ( nie musze z nia nawet rozmawiac) od razu wiem czy moge tej osobie zaufac czy mam sie trzymac od niej z daleka, wiem w rozmowie kiedy ktos klamie, rozmawiajac z kims czesto czytam miedzy wierszami o tej osobie , odbieram to czego ta osoba nie mowi, ukrywa...jak juz pisalam czesto doslownie czuje choroby osob jakie maja lacznie z bolem fizycznym jakie to zaklocenie powoduje, dlatego jeszcze nigdy w zyciu nikt z zewnatrz mnie nie skrzwdzil w zaden sposob...czy to zlym slowem, zachowaniem czy oszukaniem. Gdy poznalam mojego ex meza moj wewnetrzny glos wrecz krzyczal "trzymaj sie od niego z daleka..." mimo ze na poczatku moj ex zachowywal sie naprawde jak wspanialy czlowiek , a jednak wpakowalam sie w ten zwiazek mimo ostrzezen majac swiadomosc ze to sie dobrze dla mnie nieskonczy...No ale chcialam to mialam na wlasne zyczenie :roll:

Wydaje mi sie ze moje spotkana z tymi pierwszymi ktorych spotkalam jak by sie ograniczyly lub skonczyly od tego wlasnie czasu gdy bylam na tym ksiezycu co sie mnie pytali czy chce zostac i z nimi wspolpracowac, ale na 100 procent nie jestem pewna , tyle ze od tego momentu ich nie widuje.
Natomiast 5 lat temu gdy mieszkalam w Belgii mialam jedno spotkanie ale z innymi, oni wspolpracuja z tymi od Saint Germain. Nie pamietam samego wziecia, ale pamietam powrot i to z bardzo daleka...bylam owinieta w czyms w rodzaju tuby, pamietam olbrzymia predkosc i wiatr i inne szczegoly. Ciekawastka jest ze rano gdy szlam wziasc prysznic i gdy woda po mnie splywala byla cholernie slona jak ta z morza. I dlugo ta sol splywala ze mnie. Nie wiem co to bylo ale juz wiecej sie nie powtorzylo...
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 12 wrz 2016, 21:13

Estia72 masz bardzo do mnie podobny charakter i odczucia, z każdym następnym postem to odczytuję. Łobosową od pierwszego z nią programu nie wiem czy to było w "Nie do wiary?" - rozpoznałam, jej charakter, jej dary, jej kontakty. A wtedy występowała jak nic nie wiedząca jeszcze co się dzieje, tylko że świetlisty anioł do niej przychodzi i była taka pokorniutka.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 21:22

kto to jest pani Łobos? czy to uczestnik tego forum? jesli nie , to zwracam uwagę, że obgadywanie doświadczeń osób trzecich i to w negatywnym świetle nie stanowi celu tego tematu
czekam na Wasze doświadczenia i refleksje za ktore dziękuję
Estia cieszę się, że zaczynasz analizę doswiadczeń, bo nie wszystko jest takie proste
a Twoja podróż w kokonie, to przygoda jakich mało
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 12 wrz 2016, 21:25

Natasza pisze:pomogę każdemu, zwłaszcza im


kiedyś się wahałem...
Ale teraz zrobię dokładnie tak jak Ty.
To wynika z dokładnego przemyślenia i z identyfikacji.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 21:30

musiałeś wejść już bardzo wysoko
żeby widzieć wszystko w szerokim kontekście
kiedyś myślałam ten jest ,, demonem,, - zwalczać
zrozumiałam to gdy stanęłam w szeregu i poczułam to co oni czują
i można pomóc komuś nawet jeśli dziś tam stoi
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 12 wrz 2016, 21:41

Natasza pisze:musiałeś wejść już bardzo wysoko
żeby widzieć wszystko w szerokim kontekście
kiedyś myślałam ten jest ,, demonem,, - zwalczać
zrozumiałam to gdy stanęłam w szeregu i poczułam to co oni czują
i można pomóc komuś nawet jeśli dziś tam stoi


To bardzo osobiste doświadczenia.
Trudno jest to opisać ,,zwykłym językiem'''
Krótko pisząc.
Albo się to czuję, albo nie.
Można tutaj wiele słów napisać, można napisać cały referat, z którego nic nie wynika.
Albo można napisać 2 albo 3 słowa, w których widać sedno.

Nasz znajomy z tego forum przysłał mi demona.
Mógłbym go opisać, był bardzo podobny do wilkołaka z filmu o Harrym Poterze.
Ty i ja wiesz kto tutaj na forum wysyłał tego typu istoty, które go otaczały.
Pisanie z taka osobą, to przejmowanie jego energii.
Możesz zapraszać do siebie, albo robić to nie świadomie.
Sorki że teraz o tym piszę, ale i tak miałem o tym Ci napisać.
Chodzi zawsze o połączenie mentalne.
W tym wypadku o pisanie z taką osobą na forum.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość