O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Xsenia » 15 wrz 2016, 21:09

Chyba wezwę na pomoc innego moderatora bo nie nadążam kasować postów.
Trochę luzu radzę.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 15 wrz 2016, 21:38

Xsenia pisze:Chyba wezwę na pomoc innego moderatora bo nie nadążam kasować postów.
Trochę luzu radzę.


Ilu mamy tu moderatorów? W sumie siedzę tu często, więc mógłbym pomóc, jeśli byłaby taka możliwość. Potrafię się posługiwać forum phpbb.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Pawełek » 15 wrz 2016, 21:52

OneNight pisze:
Xsenia pisze:Chyba wezwę na pomoc innego moderatora bo nie nadążam kasować postów.
Trochę luzu radzę.


Ilu mamy tu moderatorów? W sumie siedzę tu często, więc mógłbym pomóc, jeśli byłaby taka możliwość. Potrafię się posługiwać forum phpbb.

Razem z Xsesią jest 6 moderatorów + 4 administratorów.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 16 wrz 2016, 05:48

co do tematu moderatora- powinien być to człowiek , który w pełni nie tylko zna ale rozumie każde słowo zapisane w regulaminie
nie wystarczy znajomość obróbki procesowej, ale współczynnik empatii i rozumienia powagi poruszanych tematów
tu nie piszą roboty i nie one dzielą się swoim kawałkiem życia
tu piszą ludzie lub przebywają ludzie , którzy tylko czytają a są oni na różnych etapach swojego życia
czasami wystarczy jedno słowo, zdanie aby przekroczyć barierę taktu

niestety nie napiszą tu Ci na , których opis doświadczeń liczyłam - doskonale Was rozumiem i szanuję tę ciszę na ogólnym
nie jest łatwo wynurzyć się i poddać publicznej chłoście, sama ją nie raz tu przechodziłam i sama musiałam się z nią mierzyć
i jest ta subtelna różnica o mówieniu o sobie i swoim życiu a mówieniu o życiu innych
ale czym to jest , niczym, są inne rzeczy , które zetną z nóg
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 16 wrz 2016, 07:41

neuron otworzyłeś nowy temat z bardzo istotnym pytaniem - o konkrety
jako, że odpowiem na podstawie moich doświadczeń to zrobię to w tym temacie

powiedzmy wezmę pod uwagę 3 spotkania gdzie widziałam te Istoty
i zobacz jak z punktu psychologicznego to wygląda

spotkanie nr 1
stoję - nie wiem gdzie jestem i kim są te osoby
mówią, pytają czy ich rozumiem
ale gdzie ja jestem , nikt mnie nie znajdzie, zostanę tu, jestem porwana
zostawiają mi wiadomość - przenoszą mnie w miejsce zdarzenia - widzę je
opisuję rano rodzicom i bratu , podaję godzinę 05:10
wieczorem - potwierdzenie zdarzenia
szok
cel spotkania odczytany dla mnie : to nie był sen, od teraz wiesz, że jesteśmy

spotkanie nr 2
jestem w obiekcie, siedzę sama na podłodze
jest półmrok
stoją po lewej stronie, ale dyskretnie , nie naruszają mojej przestrzeni
patrzę w okienka małe jak w samolocie
zbliża się inny obiekt
widzę ich, wyglądają inaczej jak ci , którzy są w moim obiekcie
brak komunikacji
cel dla mnie odczytany: poznaj innych, nie jesteśmy jedyni

spotkanie nr 3
pokazują mi technicznie jak to robią
wyjaśniają cel dlaczego tak musi być
uśpienie - światło , czerwone z bransolety jakby plastikowej czarnej mam ją na lewym nadgarstku
czuję jak odpływam, nie czuję bólu, nic ; słysze głos
mówi , wyjaśnia dlaczego - nie wskrzeszą cie jesli umrzesz
budzę się ( a moje ciało dalej śpi ) postać w kombinezonie
jest przyjazna, nie robi mi krzywdy - daje mi czas na oswojenie
jesteś i tak jeszcze w szoku na widok realności postaci
w głowie głos innego mężczyzny
zaczynasz wydukiwać z siebie pytania inne niż byś zakładał setki razy

czy nas zabijecie
to było pierwsze jakie im postawiłam, nie to jakie bym zadała trenując je mln razy skąd jesteście- dla mnie to jest celem, chcę to wiedzieć
a wydukałam czy nas zabijecie...
wydukałam chyba 3 pytania
gdy się rozochociłam i zrelaksowałam szykowałam się do pytania o to jak wygląda życie po śmierci
i bach! natychmiastowo zwrócili moją uwagę na coś innego i od razu miałam zwrot do ciała
natychmiastowo!

mnie akurat technologia nie kręci i zapewne pytanie np. czy ich silniki / napęd wykorzystuje choćby grawitację czy jakiś nieznany pierwiastek byłoby , którymś tam ale nie pierwszym na liście;

poza tym nie sądzę by odpowiedzieli na moje pytanie skąd pochodzą , z której galaktyki
bo sądzę, że są do namierzenia i dlatego nikomu nie powiedzieli - choć słyszałam różne rewelacje od ludzi i nazwy planet i mieszkańców
no nic, mi nie ujawnili tego więc milczę
co do technologii to też warto zauważyć jak milczą ogólnie wszyscy - łącznie z duchami, które ograniczają się właściwie to przekazów filozoficznych,
ale zero konkretów

gdy spotykam się z osobami zmarłymi - to są to z ich strony obrazy lub ledwo wydukane zdanie, czasem wbijają mi jedno słowo i je powtarzają
nigdy nie słyszałam poematów , całych strof, dlatego uśmiecham się , gdy ktoś pisze książki na podstawie przekazów rzekomych duchów

idąc dalej za nowinkami technologicznymi i wiadomościami z działu matematyka : słynna postać Jezus nie zabłysnął żadnymi wiadomościami z tej materii
nie wykazał się przeniesieniem technologii z jego świata do nas
poza tym nie wskazał na mapie nieba , z którego zakątku wszechświata jest to jego królestwo z mieszkaniami dla wielu
wskazywał na niebo, ale konkretów zabrakło - gdyby jakiś mądry technolog ( ateista, zero naleciałości religijnych) cofnął się w czasie i miejscu i mógł spotkać z Jezusem to myślę, że jakby do nas wrócił miałby hm konkretne wnioski i zapewne pewne rzeczy by poległy w gruzach

tak czy inaczej, ani duchy, ani Istoty z innego wymiaru, ani ci z innej rzeczywistości - dokładnie NIKT spoza naszego tu i teraz nie przekazuje żadnych konkretów - z dziedziny technologii, budowy ich ciał, konkretnego miejsca egzystencji , ,,anatomii ,,umierania , praw fizyki;
i powiem szczerze, że gdyby nie doświadczenia - czyli zjawiska na lifie, świadkowie, informacje , że mam zrobić to i to, by...
to osobiście nie wierzyłabym w nic i nie pisałabym w takim miejscu jak to bo moja wiara to wiedza, albo to doświadczam albo nie i nie uznaję sama wobec siebie
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 16 wrz 2016, 10:52

Natasza - wszystko pięknie, ale w Twoich opisach zabrakło najistotniejszych faktów. Zatem proszę o dokładną relację - chodzi o miejsca zdarzeń i okoliczności, gdzie owe wizje Ci się przydarzyły, rok. Z podaniem, czy był to sen, trans( gdzie) jawa, powstałe za pomocą channelingu?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 16 wrz 2016, 11:13

I najistotniejsze pytanie do spotkania nr 1 chodzi o przeniesienie do zdarzenia, jakie to było zdarzenie i dlaczego nie udało ci się go wymazać jeśli było traumatyczne? Sądzę, ze pokazano ci je z wyprzedzeniem, dwa - czy było traumatyczne dla Ciebie, czy dla innych ludzi, kogo dotyczyło, trzy- czy odebrałaś to jako demonstracje siły, nauczkę, groźbę "teraz już wiesz, że istniejemy"?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 16 wrz 2016, 11:15

Ciebie nie interesują moje doświadczenia i niemal każda z osób czy nas lubi czy nie w odbiorze, doskonale o tym wie
nawet zastosowanie kasownika ,, ALE,, po słówku ,, wszystko pięknie ...,, i ten ton: no mów. gadaj
osoba zainteresowana , z którą mielę te doświadczenia od zeszłego roku jak tu sie pojawiłam zadawałaby mi inne pytania w chwili gdy tylko o nich wspomniałam
nie czuję potrzeby by ci odpowiadać
to tak jak ktoś wchodzi na forum i prosi o pomoc w kontakcie z bliskim , który umarł
każda osoba, która ma możliwość kontaktu poczuje w sobie prawdziwość prośby i wie czy angażować się czy omijać
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 16 wrz 2016, 11:28

danut pisze:I najistotniejsze pytanie do spotkania nr 1 chodzi o przeniesienie do zdarzenia, jakie to było zdarzenie i dlaczego nie udało ci się go wymazać jeśli było traumatyczne? Sądzę, ze pokazano ci je z wyprzedzeniem, dwa - czy było traumatyczne dla Ciebie, czy dla innych ludzi, kogo dotyczyło, trzy- czy odebrałaś to jako demonstracje siły, nauczkę, groźbę "teraz już wiesz, że istniejemy"?


w tej kwestii - opisałam myślę, że dość szczegółowo okoliczności w moim zamkniętym temacie
ale skoro to jest dla Ciebie najistotniejsze pytanie ok przypomnę:

przeniesiono mnie na ulicę - widziałam to z pewnej wysokości - zobaczyłam ciężarówkę , wiozła kamień, przechyliła się , słyszałam huk
zobaczyłam ciało mezczyzny , gdy się obudziłam spojrzałam na zegar z wyświetlaczem i godzinę
wieczorem rodzice nie wracali do domu- gdy otworzyły się drzwi wieczorem, wszedł tata i płacząc powiedział , że brat mojej mamy miał wypadek a mój ojciec chrzestny siedzący jako pasażer zginął na miejscu. Jechali cięzarowym samochodem , wieźli kamień. Po pogrzebie ciocia powiedziała , ze doszło do wypadku o 05:10. Naczepa przechyliła auto, przechyliło się itd

co do istot - było ich ok 10 + 2 do metra ( rodzicom wtedy mówiłam, że dwa karły)
nie demonstrowały siły, po prostu tak mi się pokazali, nie użyli groźby
zobaczyłam ich pierwszy raz w życiu i ta inność była dla mnie nie do akceptacji - wyrwała mnie z mojej wiedzy o świecie
pytali się mnie czy ich słyszę, czy rozumiem
mówili, ale nie koncentrowałam się na nich tylko na stanie w jakim się znajduję
nie czytałam nigdzie wcześniej , że można spotkać się z kimś takim
moja niewiedza determinowała moje uczucia
brak przygotowania naukowego o ile tu można sie przygotować
wiele lat zadawałam sobie pytanie kim są, dlaczego mi to pokazali, a później zaczynałam rozumieć
bo od tamtej chwili miałam tyle doświadczeń, że kolejne pytania kazały ruszyć moją głową i rozumiec
nie spać, ale wstawać i myśleć i szukać
po ok 30 doświadczeniach - zaczęłam dojrzewać do wniosku, że to co dla mnie wydaje się czarne, to tą czernią nie jest
że mój odbiór czegoś jako zło - tym złem jest tylko z mojej perspektywy
a to co wydawało się dobrem, może wogóle nie istnieć
wszystko zaczęło zmieniać perspektywę i wnioski
i dlatego dziś mam znowu pytania i wątpliwości
i nic nie jest dla mnie oczywistością - prócz prawdy, że przeżywam te doświadczenia
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 16 wrz 2016, 11:46

mężczyzna w biało srebrnym kombinezonie

nawet nie wiesz jak się cieszyłam gdy powiedziałaś o tym, że widziałaś obiekt i miałaś spotkanie z mężczyzną w biało srebrnym kombinezonie
gdy tu publicznie opowiadałam jak dotykałam jego dłoń , którą miał bardzo szczupłą , a była schowana w rękawicy
Ty odebrałaś go jako mężczyznę , którego znałaś , podróżnika w statku kosmicznym
mi pokazał się wprost - gdy już wiedziałam, że moje spotkania z Tatą , którego kocham nad życie, nie były spotkaniami z Nim ale poprzez jego obraz

miałyśmy jakże podobne doświadczenie , ale każda z nas w mężczyźnie w kombinezonie widziała inną postać
i możemy się kłócić , która ma rację a prawda może mieć jeszcze inną twarz
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość