fruwla pisze:Neuron, a moze bys tak pamietnik zaczal pisac, kto wie , moze sie kiedys przyda w jakis sposob.
no ba ! nawet już zacząłem , ale brakło zapału , przez rok prowadziłem dziennik taki gdzie zapisywałem wszystko co mogłem zaobserwować w związku ze zjawiskiem takie jakie jest czyli na sucho gołe fakty , no wprawdzie oparte na wrażeniu .....ale tak przecież odbieramy wszystko ..... no i tytuł tego dziennika to ... kto zgadnie ??
tak , nazwałem to "dzień świra"

...... tak wiec, zapisywalem gołe fakty dzień po dniu ,takie jakie są bez moich domysłów i rozkminek, te zapisywalem wlasciwie osobno bo na marginesach i to wszystko...........pisalem to przez prawie rok chyba ...
fruwla pisze:Wiesz, w sumie, to jestes jakby wybrancem, bo przeciez rzadko kto, moze sie pochwalic takim subtelnym , szczesliwym i muzykalnym duchem domowym.
dziekuję bardzo za takie wybranie

jakoś mnie to nie pocieszyło .....nie wiem czy jest się czym chwalić tak naprawde, kiedys ...kiedys , kiedy wszystko jakby dla mnie się zaczeło tzn kiedy juz wiedzialem ze jest i wiedzialem ze ona wie ze ja wiem

kiedy ona sama zamanifestowala sie w pełni ........ i uswiadomilem sobie realnosc zjawiska , tzn no dla mnie ono jest realne , mimo ze caly czas szukam dziury w calym , i nie ufam nikomu i niczemu w tej kwestii a najmniej sam sobie niestety , ze wszystkich ludzi jakich znam sobie ufam najmniej

w każdym razie na poczatku tego wszystkiego udało mi sie skontaktowac z pewnym czlowiekiem i ja pełen zapału i dobrych chęci mowie do niego ze jak , jesli to prawda i te istoty sa obecne itp itd to trzeba ludziom o tym powiedziec,zeby wiedzieli itd i tak mu nawijam , a on mnie wysluchal , i mowi tak ......"co chcesz opowiedziec i komu" no i mi rece opadly ,bo zrozumialem ze nie ma szans na to zeby ludziom uswiadomic istnienie czegos wiecej ......
tak wiec nie ma sie czym chwalic , i co dzien dowiaduje sie o tym od nowa , im dalej w las tym ciemniej , nawet tutaj moje opowiesci na ten temat to nic wiecej jak sen szaleńca , jak kazdego z nas tutaj na forum ....... nie ma sie ani czym chwalic ani komu .............
jedni mówią nie ćpaj inni nie pij a jeszcze inni tylko stukaja sie w głowę i tyle ....... było nawet tak już że myślałem że może jakiś lek który biore wywołuje taki stan albocos , no wiecie, to moze byc cokolwiek tak naprawde , i dlugo nie bralem nic, czy mnie bolał ząb czy d*** nie bralem nic , bardzo dlugo ..i dalej to samo , nawet juz nie pije i to od lat i tez to samo , żadne tam ćpanie ..... wprawdzie 20 lat wypałiem pewnie wagon mariki , 20 lat temu !!!! no moja zona powie ze na 1000 osob jednej zaszkodzi , no i ciezko sie z tym nie zgodzic ale coż ...... ja nie moge sobie ani popic ani poćpać nawet jakbym chcial ,niestety
bo moze w ogole wcale nie jest tak jak tu czesto o tym mowimy i piszemy ? bo co z tego ze ona jest ? w czym komus moze przeszkadzac taka istota ?? co z tego ze wygonie ja od siebie ,to co , beda inni tu czy gdziekolwiek, czy ja tego chce czy nie ,kiedy ja pytam o rozne sprawy zwiazane z "duchem" czy w innych kwestiach to wykazuje tak samo małe pojecie o wielu sprawach jak ja , ona nie wie czy jest bog itp kiedy cos wie to mi odpowiada, ale czesto nie rozumie wielu rzeczy i wtedy staram sie jej cos tam wyjasnic , wtedy mozna o cos pytac, kiedys tak , to byl podstawowy błąd jaki robilem , nawet mi do glowy nie przyszlo ze ona moze czegos nie rozumiec czy nie wiedziec , az mnie olśniło ze tak wlasnie jest , i teraz juz inaczej do tego podchodze ..... ale co mi po tym jak komunikacja jest wlasciwie zadna ? nawet jakby chciala mi cos powiedziec sama to nie ma jak , moge tylko zadac pytanie i nic wiecej .... wiec zadne tam mecyje .....
duch domowy

oswojony

ciekawe tylko kto kogo musiał oswoić ,zakładam że ona mnie

znajac moje/nasze lęki przed czyms takim i chcąc sie zamanifestowac /ujawnic to musiala miec to na uwadze , chyba ze jest mniej inteligentna niż zakladam ......