autor: vinitor » 13 maja 2010, 21:35
Spirytysta
Spirytysto, kimże jesteś?
Na czym stawiasz zwykłą kreskę?
Co dziś lubisz? Czy masz hobby?
Co przychodzi ci do głowy?
Moim zdaniem jesteś taki:
masz – rzecz jasna - plusy, braki.
jak tysiące innych ludzi,
więc nie musisz się już łudzić,
Żeś jest lepszy albo gorszy.
Miast beretu kaptur nosisz,
słuchasz radia i mp3.
Kiedy zimno kichasz i drżysz ,
gdy gorąco pot cię zrasza
i podobnych zbiór masz zasad.
Jest przeciętny. Wizja życia
tylko pewien kurs wytycza.
To pasażer, ktoś w pociągu.
Cel go skłania iść ku Bogu.
Takich sporo, wierzą święcie,
że nagroda za to będzie.
Lubi metal, raczej twardy –
ze wzruszenia drżą mu wargi.
Kocha także i wibracje –
dla swej duszy ekstra „żarcie”.
Nosi buty kosmonauty,
co pięć minut zmienia szaty,
Dużo czyta w dzień i w nocy –
tony wiedzy w mózg swój tłoczy.
Ciągle myśli, nie inaczej,
wprost uwielbia taką pracę.
Ma nadzwyczaj giętki umysł,
więc posiada wsze rozumy.
To nie wszystko, niesie pomoc,
czuły jest na krew i przemoc.
Wielbi rozwój, ceni postęp,
daje rady jakże proste.
Tępi mordy samobójstwa,
jest krytyczny do ubóstwa.
Wie, że wojna jest niezbędna
jako siła wiedzy pędna.
(taki pogląd mają Duchy).
Bądźże silny, nie szczędź juchy...
Miłosierny sypie groszem,
chociaż nie jest wielkim bossem.
Ma na nosie okulary,
albo nie ma, to nie czary.
Daje rady, ma tysiące,
bardzo dobre na początek
czy rozmowy, czy dyskusji
(aktywności swej nie dusi).
Rzadko miewa czas na plotki,
strata czasu – wróg ochoty.
Ma pomysły na tematy;
pisze wiele, wchodzi w czaty.
Widzi w sobie uczonego
a moralność jego credo.
Zna dokładnie światy, Duchy,
ich tajniki, wszelkie ruchy.
Wierzy w każde Ducha słowo,
z zrozumieniem kiwa głową.
Nikt mu zatem nie podskoczy,
że jest prostak, gdyż jest mocny.
Kiedy trzeba inkarnować,
intelektu zastrzyk czuje.
W nowym życiu zysk pomnaża,
starych błędów nie powtarza.
Wie, że dusza nie pamięta
(tajemnica prawie święta),
kim był kiedyś, co dokonał...
Nie pogadasz z nim o plonach
jakie zebrał w swoich życiach,
jakie próby już zaliczał.
Nie zna nawet swego stopnia
(rzecz ta bardzo jest ulotna ),
gdyż drabina jest umowna
a korona wymyślona.
Kiedy przyjdzie czas na zmiany
i powłoki ujrzy zanik,
wtedy błąka się w zaświatach,
na swe błędy szuka bata.
Jest już gotów? Wnet się wciela,
by znów wokół się udzielać,
by nauki zew odtwarzać
i poprawą się wykazać.
Spirytysto, jesteś wielki,
i nie straszne ci bąbelki,
które jak w sodowej wodzie
zawsze świeże, zawsze w modzie.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore