O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 16 gru 2016, 21:57

Chyba nie chcecie mi powiedzieć, że to wy wiecie lepiej o tym z czym ja się spotkałam i jeszcze mnie do tego przekonać??? Bo to dopiero jest daremny trud i nadmierny potencjał gorzkich żali :lol: .
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 16 gru 2016, 21:59

Mirek pisze:Danut powinnaś wiedzieć, że tworzenie nadmiernego potencjału skodzi tym co go tworzą. Upierając się przy swoim i próbując innych na siłę do tego przekonać tworzysz nadmierny potencjał.


Dokładnie...
Bardzo trafnie to ujął Mirek

Nadto mając pewną wiedzę nigdy nie występujemy w roli wszechwiedzącego nauczyciela, ale zniżamy się do poziomu ucznia i mu ,,podpowiadamy''...
Tak jak to było często w szkole...
Chyba, że nam na tym uczniu kompletnie nie zależy, wtedy wywyższamy się, karmiąc swoje EGO.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 16 gru 2016, 22:16

soldado pisze:
Mirek pisze:Danut powinnaś wiedzieć, że tworzenie nadmiernego potencjału skodzi tym co go tworzą. Upierając się przy swoim i próbując innych na siłę do tego przekonać tworzysz nadmierny potencjał.


Dokładnie...
Bardzo trafnie to ujął Mirek

Nadto mając pewną wiedzę nigdy nie występujemy w roli wszechwiedzącego nauczyciela, ale zniżamy się do poziomu ucznia i mu ,,podpowiadamy''...
Tak jak to było często w szkole...
Chyba, że nam na tym uczniu kompletnie nie zależy, wtedy wywyższamy się, karmiąc swoje EGO.


Nikomu wiedzy do głowy nie wbijesz, bo jeśli to chciałbyś robić to znaczyłoby, że nim manipulujesz. Dlatego mnie na takim nauczaniu zupełnie nie zależy. Pisząc o nabijaniu bębna na głowę z wizualizowałam sobie Ciebie :lol: - może takim sposobem zobaczył byś bez zaglądania w chmury co się w okół ciebie dzieje? I żadnych podpowiedzi - bo każdy sam musi to zobaczyć, bo to jest zupełnie coś innego niż nauczanie w szkole.
Moje ego to jest moja wartość - co wam do tego? To co wiem to piszę, nie prezentuję wszechwiedzy, kazań nie głoszę, ani nie nawracam nikogo, podatków też sobie nie każę płacić, od "panów ziemi" też o wpłatach i wypłatach wiadomości nie przekazuję. :D
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 16 gru 2016, 22:18

A Mirek nie wie jednego, że soldado chce mi na siłę wmówić inny przebieg, cel i znaczenie moich doświadczeń, a to w nich było o pisaniu "przez telewizor".
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 16 gru 2016, 22:29

danut pisze:A Mirek nie wie jednego, że soldado chce mi na siłę wmówić inny przebieg, cel i znaczenie moich doświadczeń, a to w nich było o pisaniu "przez telewizor".


Skoro tak uważasz... :)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 16 gru 2016, 22:36

danut pisze:
soldado pisze:
Mirek pisze:Danut powinnaś wiedzieć, że tworzenie nadmiernego potencjału skodzi tym co go tworzą. Upierając się przy swoim i próbując innych na siłę do tego przekonać tworzysz nadmierny potencjał.


Dokładnie...
Bardzo trafnie to ujął Mirek

Nadto mając pewną wiedzę nigdy nie występujemy w roli wszechwiedzącego nauczyciela, ale zniżamy się do poziomu ucznia i mu ,,podpowiadamy''...
Tak jak to było często w szkole...
Chyba, że nam na tym uczniu kompletnie nie zależy, wtedy wywyższamy się, karmiąc swoje EGO.


Nikomu wiedzy do głowy nie wbijesz, bo jeśli to chciałbyś robić to znaczyłoby, że nim manipulujesz. Dlatego mnie na takim nauczaniu zupełnie nie zależy. Pisząc o nabijaniu bębna na głowę z wizualizowałam sobie Ciebie :lol: - może takim sposobem zobaczył byś bez zaglądania w chmury co się w okół ciebie dzieje? I żadnych podpowiedzi - bo każdy sam musi to zobaczyć, bo to jest zupełnie coś innego niż nauczanie w szkole.
Moje ego to jest moja wartość - co wam do tego? To co wiem to piszę, nie prezentuję wszechwiedzy, kazań nie głoszę, ani nie nawracam nikogo, podatków też sobie nie każę płacić, od "panów ziemi" też o wpłatach i wypłatach wiadomości nie przekazuję. :D


Zważ na to, żeby znowu nie była powtórka z rozrywki...
Ja o tym nie decyduje, ale w moim mniemaniu aż się o to prosisz.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 16 gru 2016, 22:39

I znowu straszenie :lol: Naprawdę nie wiesz tego, ze pokonałam o wiele groźniejszego od Ciebie maga i po to miałam aż takie wsparcie z innych rzeczywistości? A gdy się raz tego dokona już drzwi dla nich są zamknięte na wieki wieków.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 16 gru 2016, 22:51

danut pisze:I znowu straszenie :lol: Naprawdę nie wiesz tego, ze pokonałam o wiele groźniejszego od Ciebie maga i po to miałam aż takie wsparcie z innych rzeczywistości? A gdy się raz tego dokona już drzwi dla nich są zamknięte na wieki wieków.


Tylko jest bardzo duża kolosalna różnica, której nigdy nie ogarniałaś....
Dla ciebie o wiele gorsza.
Nie jestem magiem.

Wiem np. dlaczego tutaj się wykłócasz z wieloma osobami na tym forum.
Twój zmarły Wojtek, który nie może zaznać spokoju czerpie w ten sposób energię poprzez ciebie dla siebie.
Był już raz uwięziony i tak jak napisałem może być uwięziony jeszcze raz żeby chronić osoby piszące na tym forum.
Gdy to się stanie, będziesz odczuwać kompletną niechęć do wszystkiego.
Będziesz zrzędliwa i będziesz miała wszystkiego dość.
To się stanie szybciej niż myślisz, to się stanie do tych świąt.
Jest jeszcze dalszy scenariusz, o którym tutaj nie napiszę a który widzę..., a na który sobie zasłużyłaś.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 16 gru 2016, 23:20

Powtarzasz się jak katarynka. Chcesz tu nakreślić taki obraz, ze to on był magiem i postawić go po przeciwnej stronie od tych niby wybranych, którzy naprawdę burzą system i tym właśnie się trudnią, czerpiąc korzyści, a wiesz czym jest zakłócanie przez kogoś spokoju, tym którzy odeszli? Jeszcze tego nie wiesz? Otóż ani on, ani ja nic wspólnego nie mieliśmy z tego typu sprawami i nie wspieraliśmy ludzi zaprzysiężonych złu, nie interesowało nas to w ogóle i pomimo iż nic złego nie uczyniliśmy ani im, ani nikomu innemu, to oni nas zaatakowali. To oczywiście nie mogło im ujść płazem po jego śmierci. A to, ze ta ich gra "poniżej pasa" nie była warta świeczki i już się o tym przekonali, to nie jest mój, ani jego błąd. Ktoś tu koniecznie chciałby namalować nam taki obraz. Wzburzył się i zadrgał przez to cały system, bo doprowadzili do niewinnych śmierci. Sprawiedliwość istnieje. Bzdury Nataszy o demonach ludzkich ją atakujących po nocach, uwięzieniach, łapaniach duchów w butelki i o tym, ze ja tez jestem ponoć jakimś potworem i siewcą zła - uważasz za prawdę - hmm a może zastanowiłaby się ona lepiej nad tym co naprawdę ją straszy i jaki jest tego prawdziwy powód, bo nic nie ma za darmo i może to całkiem jest sprawiedliwe i jej bardzo potrzebne? Jesteś magiem, próbujesz nim być i odkąd pamiętam wspierasz satanistów i praktykantki voodo. Wciąż udając mojego przyjaciela podsuwałeś mi na forach takie osoby i wspierałeś je - nie wiem może chcesz im przekazać moją moc i o to ta gra :lol: ale to tak nie działa..
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 16 gru 2016, 23:46

danut pisze:Powtarzasz się jak katarynka. Chcesz tu nakreślić taki obraz, ze to on był magiem i postawić go po przeciwnej stronie od tych niby wybranych, którzy naprawdę burzą system i tym właśnie się trudnią, czerpiąc korzyści, a wiesz czym jest zakłócanie przez kogoś spokoju, tym którzy odeszli? Jeszcze tego nie wiesz? Otóż ani on, ani ja nic wspólnego nie mieliśmy z tego typu sprawami i nie wspieraliśmy ludzi zaprzysiężonych złu, nie interesowało nas to w ogóle i pomimo iż nic złego nie uczyniliśmy ani im, ani nikomu innemu, to oni nas zaatakowali. To oczywiście nie mogło im ujść płazem po jego śmierci. A to, ze ta ich gra "poniżej pasa" nie była warta świeczki i już się o tym przekonali, to nie jest mój, ani jego błąd. Ktoś tu koniecznie chciałby namalować nam taki obraz. Wzburzył się i zadrgał przez to cały system, bo doprowadzili do niewinnych śmierci. Sprawiedliwość istnieje. Bzdury Nataszy o demonach ludzkich ją atakujących po nocach, uwięzieniach, łapaniach duchów w butelki i o tym, ze ja tez jestem ponoć jakimś potworem i siewcą zła - uważasz za prawdę - hmm a może zastanowiłaby się ona lepiej nad tym co naprawdę ją straszy i jaki jest tego prawdziwy powód, bo nic nie ma za darmo i może to całkiem jest sprawiedliwe i jej bardzo potrzebne? Jesteś magiem, próbujesz nim być i odkąd pamiętam wspierasz satanistów i praktykantki voodo. Wciąż udając mojego przyjaciela podsuwałeś mi na forach takie osoby i wspierałeś je - nie wiem może chcesz im przekazać moją moc i o to ta gra :lol: ale to tak nie działa..


Jasne, że nic nie ma za darmo
Nie ma za darmo przejście do innych wymiarów
Skoro było ci to dane, to było to w konkretnym celu.
Nie wypełniałaś go stąd twoja ciężka choroba.
Stosunkowo nie dawno napisałaś książkę, na której nam zależało.
Jednak nie będziemy patrzeć długo przez palce na dalszą twoją arogancję.
Nikt i nic nie może przejść do innych wymiarów, gdy mu na to nie pozwolimy - gdy nie przeniesiemy go z tego wymiaru do innego i go z tego innego wymiaru przeniesiemy do wymiaru, w którym egzystuje.
Kontaktowałaś się z nami wielokrotnie.
Byłaś wtedy arogancka, jak i teraz.
Wybraliśmy twoją matkę, która miała podobne doświadczenia do twoich.
Potem miałaś je ty od najmłodszych lat.
Zawsze byłaś przez nas prowadzona.
uniknęłaś w życiu bardzo dużych kłopotów, jednak niektóre w tym ciężką chorobę ściągnęłaś sama na siebie,
Staraliśmy cię przed tym przestrzec.
Miałaś to gdzieś wielokrotnie...
Ukazywaliśmy się ci pod postacią kobiety i mężczyzny.
Kobiete do tej pory odbierasz jako siebie z innego wymiaru....
Potem znaleźliśmy pośrednika, który przekazuje dokładnie od kilku lat podpowiedzi.
To osoba, która nigdy nie miała z tego typu doświadczeniami styczności, celowo, aby uwiarygodnić kontakt.
Jednak ma ogromną moc, z której nie zdaje sobie do tej pory sprawy, a którą wykorzystuje np.w kontakcie z duchami i z demonami.
Ma zarówno nad duchami jak i demonami władzę.
Daliśmy mu ją, aby uwiarygodnić kontakt.
Widziałaś to poprzez kilka for, gdzie pisały z nim osoby opętane, zarówno przez duchy, jak i przez demony, które uwolnił...
To chyba powinno ci wystarczyć...
Napisałaś książkę tak jak chcieliśmy i jak to przewidywaliśmy wiele lat temu i on ci w tym kibicował.
Robił i robi dokładnie to, co chcemy.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości