O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 gru 2016, 17:22

pytając Cię czy znasz twarze ,, wrogów,, mówiłam tym samym, że nie znasz
i to nas za nich bierzesz

co do Twoich przeżyć są tylko dwie osoby , które w część ich wierzyły bo nie chodziło o wiarę ale wiedzę , jest to nasza dwójka
reszta Twoich już własnych teorii nie musi się zgadzać z naszymi, bo teorię tworzymy do obrazu jaki zobaczyliśmy
a obraz może być interpretowany zgodnie z nabytymi doktrynami i przez to nieczysty
jednak zaistniał i tę wiarę Ci daliśmy
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 17 gru 2016, 18:00

Nie Nataszo Wy tylko podpinacie się pod całą sprawę, a może chcielibyście tylko objąć te wrogie mi stanowiska, bo uważacie je za coś wielkiego - :D Tymczasem jak napisałam, sprawa jest na tyle stara, że nieświadomy niczego soldado był jeszcze dzieckiem, a Ciebie nie było chyba jeszcze na tym świecie. Są grupy wysoko w tym postawione i działające w podziemiach, a są one bardzo zamaskowane od wieków, może macie jakiekolwiek z nimi powiązania a może w ogóle nie macie. Nie piszę o pionkach działających na zlecenia choć sami nie wiedzą nawet kogo, ani o ludziach nie potrafiących poskromić swoich żądz ni emocji i szkodzących nimi nieświadomie.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 gru 2016, 19:02

oczywiście , że mamy z tym ,, podziemiem,, wiele wspólnego tyle samo co Ty
i każdy przyszedł wg swojej kolejności i co dalej z tym robimy? i co wrócimy z niczym łącznie z Tobą i ile ugrałaś
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 17 gru 2016, 19:17

Natasza pisze:oczywiście , że mamy z tym ,, podziemiem,, wiele wspólnego tyle samo co Ty
i każdy przyszedł wg swojej kolejności i co dalej z tym robimy? i co wrócimy z niczym łącznie z Tobą i ile ugrałaś


Ja nie mam nic z tym wspólnego, cwani są, bo z jakiegoś powodu namierzyli mnie już od dziecka, pewnie jest z tym związana jakaś bardzo mroczna tajemnica, ale i tak nie uda im się utrzymać tutaj swojej władzy i ludzi w niewiedzy. Prawda wyjdzie na jaw. Pamiętam artykuł o tym, jak pewna tajemna grupa wiedziała wcześniej o miesiąc o tym, że dojdzie do objawień w Fatimie. :D Stara Cyganka o mnie też wiedziała kto, gdzie i jak się na mnie szykuje. Nie taki diabeł straszny przebiegły i mundry jak siebie maluje. :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 gru 2016, 19:26

ale co to za problem namierzyć Cię jak jesteś uziemiona?
przecież o wejściu w skafander wszyscy wiedzieli
i celu także
znajdą nas nawet po zrzuceniu ,, skórki,, ale nie przejdą tam dalej
ale co z tego , skoro zadania nie są wypełnione tak jak powinny
i co . że się pozamykasz i przetrwasz , jakoś przetrwasz
po to tu jesteś?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 17 gru 2016, 19:43

Nie ma czegoś takiego jak zrzucenie skórki, to jest istotne, najistotniejsze w tym wszystkim, ale dużo o tym pisałam i powtarzać już mi się nie chce.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 17 gru 2016, 22:29

A druga rażąca sprawa to to wściekanie się o to, że tylko oni nas mogą"przenosić w inną rzeczywistość" oraz straszenie więzieniem nawet zmarłych, już pomijam straszenie śmiercią, która nie istnieje. :D
A gdzież to więzienie jest, skoro nie tu, skoro właśnie tego "tu" strzegą strażnicy? Która rzeczywistość jest wykrzywiona najbardziej, co w niej zachodzi? Buddystom nakazują czytanie księgi pośmiertnej, a w niej jakiejś nauki byleby tylko nie przejść gdzie indziej tylko tu wrócić, nas strzegą by mieli nad kim sprawować kontrolę i kim się bawić. "Nie jesteśmy z tego świata, jak i wy nie jesteście" Co tu dużo mówić. Po to tu jestem, by przez własne doświadczenia pokazać jak działa rzeczywistość i kto ją tworzy i jak ta nasza jest zdeformowana. Ale to oni "ale nie przejdą tam dalej" - to zdanie z twojej wypowiedzi jest prawdziwe.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 18 gru 2016, 08:49

danut pisze:A druga rażąca sprawa to to wściekanie się o to, że tylko oni nas mogą"przenosić w inną rzeczywistość" oraz straszenie więzieniem nawet zmarłych, już pomijam straszenie śmiercią, która nie istnieje. :D


1) śmierć

śmierć nie istnieje? a to nowość dla świata ; ja rozumiem próbę radzenia sobie ze stratą ukochanych ludzi w tym wizji własnej śmiertelności - poprzez różne metody , w tym tworzenie teorii, że śmierć nie istnieje
ale ludzie nie chowają 2 m pod ziemią urojonych hologramów, a inni leżąc w agonii i prosząc o morfinę chyba jednak nie udają co?
istnienie życia po śmierci nie może zasłaniać faktów
to życie jest materialne i jest fizycznością
inaczej na ulicy wychodziło by nie 10 ale 1000 dziennie szaleńców przeświadczonych , że można strzelać do ludzi jak do kaczek bo są wytworem jaźni

niektórzy ludzie odeszli tak daleko od realności odczuwania życia, że żyją ,,życiem po życiu ,,- to jak być martwym za życia
po co się leczyć i walczyć o życie swoje czy innych skoro nie ma śmierci
niech zamkną kliniki i wywalą do domu chorych , którym się tylko wydaje

2) więzienie dla zmarłych

poświęciłam wiele swojego cennego czasu by napisać o całej menażerii jaka czeka na świadomości , które opuszczą strefę fizyczną
,, straszenie więzieniem,, - jasne, lepiej bym kłamała i dalej słodziła o tym, że czeka na ludzi raj i sawanna
moje zadanie wypełniłam danut - bo zostawiłam informacje o cyrku na kółkach
i o tym, że ludzkie pragnienia są przewidywalne i nikt nie chce iść do piekła, więc wizja świętych będzie ukazana dokładnie tak jak ukształtowane jest pragnienie - świątynie są i czekają i każda piękna i biała i złota - światła tam nie brakuje - byłam tam tylko raz i widziałam i przekazałam

ale ci , którzy zarządzają cyrkiem - mogą dowolnie przerzucać świadomości do wyizolowanych więzień
są też zaniedbania w postaci pozostawionych w tej lokalizacji ,, dusz,, - uwięzionych w parominutowej klatce pamięci - trudno się z nimi dogadać bo mało pamiętają i są jak chore , upośledzone istoty
prawda nie jest różowa i nie jest słodka
jeśli liczy się, że śmierć wynagrodzi nam życie
i wszystko co dziwne dzieje się wg woli człowieka, czyż to nie ironia ?




danut pisze:A gdzież to więzienie jest, skoro nie tu, skoro właśnie tego "tu" strzegą strażnicy? Która rzeczywistość jest wykrzywiona najbardziej, co w niej zachodzi? Buddystom nakazują czytanie księgi pośmiertnej, a w niej jakiejś nauki byleby tylko nie przejść gdzie indziej tylko tu wrócić,


A O CZYM JA MÓWIĘ????!!!! ale mylisz Strażników - MÓWIĘ , ŻE MYLISZ TWARZE


danut pisze:nas strzegą by mieli nad kim sprawować kontrolę i kim się bawić. "Nie jesteśmy z tego świata, jak i wy nie jesteście" Co tu dużo mówić. Po to tu jestem, by przez własne doświadczenia pokazać jak działa rzeczywistość i kto ją tworzy i jak ta nasza jest zdeformowana. Ale to oni "ale nie przejdą tam dalej" - to zdanie z twojej wypowiedzi jest prawdziwe.


Strażnicy strzegą granicy przejścia do innego świata / wymiaru - ich świata i zapewniam Cię, że kurz się tam nie przeciśnie
ani nie przejdą ci, którzy zarządzają tym światem , stoją w szeregu równych , pisałam o tym akurat z CzarnymMagiem , który chyba wróci do nich, niestety wg swojej woli
niestety danut dobrze mówiąc o podziemiu i tych , którzy zarządzają tą rzeczywistością omijasz jedną rzecz, wskazujesz nas za tych, którymi nie jesteśmy
i pomyśl, czy mówilibyśmy o kuglarskich sztuczkach opisując ich twarze?
prosiłam Cię o zastanowienie się - mówimy o tym samym, ale inaczej


i na koniec : istota, która wciela się z zadaniem w strefę fizyczną podlega prawu - więzieniem w tym znaczeniu jest zawieszenie międzywymiarowe - nie jesteś ani w świecie świadomości ludzkich ani w tym z jakiego pochodzisz - jesteś w czymś co przypomina szereg równych sobie ( patrz to co przeżył Mag)
kolor jaki tam panuje opisywałam - nie masz poczucia czasu, co doprowadza do obłędu i jest gorsze od śmierci
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 18 gru 2016, 11:32

Między tym o czym piszemy jest ogromna przepaść. To tak jak jest zobrazowany świat pośmiertny w Biblii, gdzie Łazarz widzi swojego pana bogacza a on prosi go o pomoc, jednak jak napisane "niestety nic choćby chciał nie może on dla niego zrobić". Ma w tym znaczenie osiągnięta przez nich świadomość, bo przecież to nią kierowali się w swoim tu życiu. To tak jak z wykształceniem się organów ciał rożnych istot, gdy jedne mogą żyć tylko na lądzie, a inne pod wodą. Zatem jak mogą one zmienić miejsce swojego położenia, swojego środowiska? Nie mylę twarzy, bo doskonale widać, że moje połączenia z innym światem są zupełnie inne, przedstawiam zupełnie inny obraz innych rzeczywistości niż wy, ja nie piszę, że wasze "inne rzeczywistości"nie istnieją a o tym, że ja do piekła nie wchodzę i nie łączę się z tamtym środowiskiem. Bo to nie jest moje źródło i ono mnie nie zasila.
Śmierć nie istnieje, bo żadne ciało nie wytwarza duszy, ani tego źródła, o którym piszę, jest całkowicie odwrotnie, bo to te głębsze rzeczywistości dokonują aktu tworzenia na podobieństwo zasad holograficznych. Umiera ciało, gdy się wysłużyło i spełniło swoje zadanie w naszej rzeczywistości. I to nie ta ograniczona w swych możliwościach świadomość, jak dobrze napisałaś, dlatego że musi podlegać ona prawom środowiska, z którym współpracowała będzie tworzyła następne swoje ciała, a cały jednostkowy kompleks świadomościowy wytwarza ich wiele niezależnie od ziemskiego czasu. Ten nasz kompleks świadomościowy jest wieczny. On daje ci życie.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 18 gru 2016, 11:59

świat biblii to świat imaginacji , świat obrazów przedstawiany wg swoich ówczesnych doktryn i stanu rozumienia m.in. zachodzących zjawisk w przyrodzie tej na ziemi i jak i tej kosmicznej ; pamiętasz swoją wypowiedź na temat śmierci żony Lota ? doszukujesz się magii w zjawisku ,
które mogło być upadkiem planetoidy rozwalającym m.in. sodomę ;
zjawisko piękne w swym obrazie - spadające płomienie z nieba były jednak śmiertelne i zniszczyły całe miasta wraz z ludźmi; wczoraj była to kara boska dziś zjawisko , które śledzą naukowcy w obawie , że któraś z ,, gwiezdnych bomb,, mogłaby zniszczyć kolejny już raz to co na ziemi; ucieczka w góry, do jaskini mogła ocalić ludziom życie, nie żonie Lota , która wylazła z niej i dostała płomieniem, magia czy głupota ciekawskiej kobiety?

ciało nie tworzy duszy? no jak nie, co więcej może tę ,, duszę,, uwięzić w niemocy pełnego zaistnienia - choćby poprzez błędne mutacje DNA, uszkodzenia okołoporodowe a nawet w trakcie trwania życia poprzez nabyte choroby, wypadki, a nawet śmierć biologiczną

to nie dusza tworzy ciało ale jeśli weźmiemy naturalne poczęcie : kobieta i mężczyzna , bądź wspomaganie laboratoryjne a w przyszłości będą inne ,, cuda,, - przyjdzie na to czas

świadomość jest wciąż zależna - i wpaja jej się tę zależność zawsze od czegoś wyższego od niej samej

o jakim kompleksie świadomościowym mówisz, jak nie o wciąż uzależnionym formacie istnienia - tworzysz teorię przynależności i tym samym to co mówisz istotnie stanowi przepaść między tym co mówimy, bo ja stoję po drugiej stronie tego co głosisz - choć obraz jest wspólny
Ty nadal głosisz wolność a jednocześnie mówisz o wielości i przynaleznych źródłach czegoś tam
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość