Anka pisze:O Istotach i istocie doświadczeń
Nie wiem czy kojarzycie temat dziewczyny ktora pisała o swojej koleżance ktora ma problem z kims kto narzuca jej swoją wole plus nie pamietam dokładnie cos jakby ze tam tez straszyło.
Przez przypadek zaczęłam sie nad tym zastanawiać i poczułam ze jest to mężczyzna a dzien pozniej któraś z was napisała potwierdzając moje przeczucie ze jest to ktos kto ma do czynienia z czarna magia. Tej samej nocy miałam okropny sen widziałam mężczyznę z długimi za ramiona włosami stającego pośrodku zgiełku czerwony odblask Stał i patrzył sie na mnie. Pozniej śniło mi sie ze szlam gdzieś z młodszym synem a on siła woli przygniótł mnie do ziemi, starałam sie chronić mojego syna przed tym ciężarem. Nie mogłam oddychać i zaczęłam jak zawsze w takich sytuacjach szukać słów modlitwy. Pusta głowa cieżko mi szło przypomnienie sobie słów modlitwy ale oddało sie mi pomodlic. Uścisk zelżał i byłam w stanie pójść dalej.
Chciałam sie z wami tym podzielić Moze udzielicie mi jakiejś rady.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
A to ciekawe co piszesz Anka....ja jakis czas temu pisalam tutaj o dziewczynie ktora miala kontakt z czarna magia i o mezczyznie zyjacym ktory byl do niej podczepiony, dokladnie opisalas jego wyglad....
Ta dziewczyna juz sie na szczscie wyprowadzila po zaledwie tygodniu mieszkania w moim domu (stracila prace i wyniosla sie do innego miasta) natomiast mam problem w domu a dokladnie w pokoju w ktorym ona mieszkala. Otoz moja mama tam sie wprowadzila , przez ostatnie 2 tyg. jeczyla mi ciagle ze cos jest nie tak z tym spokojem , ze ma jakies dziwne bole a nawet cos jak bombardowanie jakimis bezsensownymi myslami-tak to okreslila,ze czuje jakies dziwne podenerwowanie, nie moze spac tam itd. Nie za bardzo podchodzilam do tego powaznie ale znowu zaczela mi nadawac ze cos z tym pokojem jest nie tak, wiec postanowilam sama sprawdzic co i jak dla swietego spokoju. Po pracy po nocce poszlam spac do jej pokoju, nie mam nigdy problemow ze spaniem....bo jestem zbyt padnieta by bawic sie w bezsennosc

Gdy weszlam do pokoju nie poczulam nic ale zechcialo mi sie po 5 min siusiu wiec poszlam do lazienki, gdy wrocilam i jak tylko sie polozylam poczulam sie doslownie przytloczona jakas sila, moje cialo zrobilo sie jakies bardzo ciezkie( podobne odczucia z cialem mialam przy oobe), probowalam to lekcewazyc i zasnac ale nie moglam....doslownie poczulam jak bym byla bombardowana jakimis bezsensownymi myslami/obrazami skaczacymi z jednej rzeczy na druga , nie mozna nawet bylo sie na zadnej z tych mysli skupic... przychodzi mi na mysl okreslenie tego doswiadczenia -paranoja...

doslownie, mialam rowniez jakies dziwne nerwobole....zaczela mnie rwac noga w kosciach, lewe ramie, watroba i glowa...

mimo wszystko zasnelam jakos, po godzinie obudzilo mnie cos na siusiu i poszlam zaspana do toalety....i wtedy uslyszalam jak ktos krzyknol cos do mnie glosno jakby stal na korytarzu obok toalety, zeszlam nawet zobaczyc do mamy do salonu czy spi-spala oczywiscie... nie zrozumialam co ten ktos krzyknol/powiedzial ale pomyslalam sobie kimkolwiek jestes nie ze mna te numery i poszlam znowu spac, znowu gdy sie polozylam poczulam te przytloczenie ciala, ciezkosc i bombardowanie myslami ale dzielnie zasnelam, po pol godzinie znowu wybudzilo mnie na siusiu no i teraz to juz sie wkurzylam troche bo normalnie nie mam takich problemow by w ciagu godziny 3 krotnie biegac do toalety....poszlam spac do drugiego pokoju zeby sprawdzic czy nadal bede miec te bombardowanie mysli i uczucie ciezkosci ciala , ale nic takiego sie nie stalo, w tym drugim pokoju panuje zupelnie inna energia , lekka polozylam sie i od razu usnelam bez problemu. Teraz sie zastanawiam jak ten pokoj mamy oczyscic by pozbyc sie tego czegos.....