O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: amiko » 21 sty 2017, 09:32

Xsenia

Temat zszedł do rynsztoku, to niech tam już zostanie.

Do rynsztoku nie zszedł temat,ale zapewne miałaś na myśli jakieś osoby.Czytam temat od początku i bardzo mi się on podoba.Dziękuję osobom,które dzielą się z innymi swoimi doświadczeniami.
amiko
 
Posty: 89
Rejestracja: 08 sty 2017, 19:15

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Xsenia » 22 sty 2017, 10:14

Amiko wyzywanie sie od czarownic, posądzanie o konszachty z ciemnymi mocami, wyśmiewanie czyjegoś doświadczenia, wyśmiewanie czyiś wniosków, czyiś wierzeń, oskarżanie o kłamstwa, oszustwa to dla mnie dyskusja nieodbiegająca od rynsztoku. A niestety, nad czym ubolewam, ostatnio tylko takie dyskusje sie tu prowadzi.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 22 sty 2017, 11:22

amiko - bądź


o zródłach, połączeniach i zarządcach tego cyrku cz.2

dziękuję , że czuwacie nade mną i że w moich emocjach ( wciąż ćwiczę tolerancję i się z nią zmagam - kilka razy już chciałam stąd wyjść zamykając temat) mimo wszystko temat jest otwarty dla wszystkich najbardziej mężnych i wytrwałych by dzielić się czymś bezcennym - WŁASNYM DOŚWIADCZENIEM

nie nadaremnie też usłyszałam wiele lat temu groźbę skierowaną bezpośrednio do mnie przez zakapturzone postacie
i skoro oni wiedzieli co zrobię tyle lat temu to znaczy, że to co zrobię lub już rozpoczęłam miało w ostatecznym rozrachunku swój wynik

większość ludzi, bez względu co wyznaje, w jakie teorie wkłada swoją ufność , dociera do wspólnego wniosku:
coś z czegoś powstało

w tym miejscu należy zrobić duży oddech i jednak przyziemić - nie wszystko powstało w ,, laboratoriach,,
nie ma też czegoś takiego jak tworzenie ,, słowem,, i machanie przywoływaną przeze mnie różdżką
wszystko, cały system oparty jest o technologię i naukę , czy to komuś bardziej się podoba czy woli wiarę w cuda - wszystkim zarządzają prawa fizyczne - których skala rozpoznania , a tym samym umiejętność czerpania z niej ku tworzeniu - jest wprost proporcjonalna do zaawansowania własnej cywilizacji

dlatego do dziś tylko w obrębie tej planety są ( co jest wręcz niewyobrażalne, a jednak) RÓŻNICE
w dobie dzisiejszego zaawansowania etycznego, geopolitycznego, ekonomicznego, itp. dzielą nas ogromne dysproporcje
od krajów gdzie ludzie nie mają wody do picia i podstaw by przetrwać 30 lat życia, po zaawansowane aglomeracje gdzie nie wiesz jak skorzystać w tym kraju z toalety - bo technologia przerosła tą , w której ty żyjesz
co więcej, są jak pokazał jeden z uczestników forum - plemiona , które nigdy nie weszły do procesu zmian

te olbrzymie dysproporcje są rozciągnięte na cały wszechświat - a im dalej tym stają się coraz bardziej dla nas odległe i obce
brak wiedzy podsyca wyobraźnię i kieruje zazwyczaj do negatywnych skojarzeń
stąd wszystko co obce, nie pasujące stanie się potencjalnym wrogiem
są tacy co już na podstawie samych różnic w fizjonomii stworzą rowy antagonizmu

ten wygląda jak ja - to przyjaciel
tego znam ze sw. obrazka - przyjaciel
ten wygląda ohydnie - wróg
nie masz skóry takiej jak ja, nie masz takich samych włosów , oczu, pochodzenia - wypadasz z mojej listy amicos

ludzkie lęki to część ewolucji i kodu DNA

wracając do zdania : coś z czegoś powstało lub dzięki czemuś/komuś

i nie mówimy tu o formie ameby, pantofelka
mówimy o rozumnym stworzeniu, nie o piesku czy kotku, ale takim co ma humanoidalną postać

we wszechświecie jesteśmy wywaloną na zewnątrz pierścienia galaktyki malutką miniaturką pyłku oddalonego od centrum
to nawet nie prowincja, to coś jak szukanie ziarenka piachu na Saharze
nie jesteśmy w stanie latać swobodnie na Księżyc , nie jesteśmy w stanie wydostać się spoza Ziemi by eksplorować w dowolną stronę układ słoneczny w jakim jesteśmy osadzeni

podróże poza jego strefę mogą być nie osiągnięte za życia słońca tej planety i istnienia ziemskiej cywilizacji
która może znowu zniknąć z tej powierzchni, przez powódź??? heh ( taka mała dygresyjka)

wszechświat tętni życiem i ma swoich zaawansowanych mieszkańców
są na takim poziomie ewolucyjnym, że tworzą życie z tego co zastaną na danej planecie - z małymi modyfikacjami ( no , nie małymi, przesadzam)

jeśli ktoś myśli, że to tylko jedna genialna rasa, eeee- ależ jest ich wiele ile? nie znam liczb, podobno kilkadziesiąt znanych przez naszych naukowców ( mówię o tych co mają zasoby wiedzy, a nie o tych co tylko skończą studia i robili doktoraty, rehabilitacje )

siewcy życia - jak ich sama określam są różni, i mają różne cele
jeśli liczycie, że stwórca jest wspaniałomyślny, to muszę was zawieść - stwórca , a raczej stwórcy - robią wszystko dla siebie i wedle swoich wyznaczonych celów
jak widać oni też nie są idealni , bo jak dotąd żadnemu z nich, tych bogów, nie udało się ujarzmić fizyki na tyle , by wykorzystać pełne zasoby fizycznego wszechświata
panuje jeszcze sporo marnotrawstwa przestrzeni , zresztą nie są w stanie ci ,, bogowie,, zapanować nad wieloma żywiołami w obrębie planety nad jaką pracują

być może mało ich to obchodzi , bo celem jest zostawienie samej sobie tworzącej się cywilizacji i poddanie jej dowolnej ewolucyjnie drodze
być może przez zaniedbania
jest też wewnętrzna etyka - i na pewno się nią kierują

ich plany i cele mogą się nam wydawać wrogie - bo człowiek przecież chce być kochany i zaopiekowany w pełni przez kochającego stwórcę
ale to co jest celem stwórców nie musi być tożsame z celem wytworzonego stworzenia

osamotnione stworzenie szuka pocieszenia i wiary i tworzy teorie , że na pewno istnieje ktoś kto na końcu tego trudu czeka na niego, i że wynagrodzi mu trudy i niedole, że na pewno ma mieszkanie dla niego i przyjmie go z otwartymi ramionami
ktoś na pewno słucha łkania i próśb , może milczy, może to tak teraz tylko wygląda, ale na pewno pomoże

rozczarowanie...

niestety stwórca/ źródło w jakim pokłada człowiek swe losy i nadzieje ma swój cel
,, drzewo życia,, drzewo wszelkiego poznania - narzucone ograniczenia miały swój cel
modyfikacja DNA by nie podskoczyć wyżej niż można
nie każdy z twórców z tym przekonaniem się godził

manipulacje ziemskich stwórców na kodzie genetycznym tak aby mu zamknąć dostęp do umiejętności wykorzystania potencjału mózgu,
zawłaszczenie i manipulacja nawet po śmierci
zarządzanie poprzez wiarę w boga i źródła nadJa
było celem wykorzystanie w niewłaściwy sposób tworzonego życia

nie tak miało to wyglądać
czy doszło do rozłamu między twórcami? tak
,, źródło ,, narzuciło swoją wolę i cel
tym , którym się nie podoba won
proste i łatwe

zanim powstał człowiek , byli tu stwórcy
to jest bardzo długi proces, trzeba się samemu przygotować, osadzić, zagościć i przygotować lokum
tak, latali już statkami jakimi do dziś to robią
nie wyglądali jak ludzka rasa, nie, nie
bóg nie pokazał nigdy swej prawdziwej twarzy i jeśli już przemawiał jako ,, głos,,
wizerunek mógłby zabić
nie każdy jest gotowy by zobaczyć jego heh twarz
i nie jest żadna energia duchowa trala lala hahahha, nirwana , rozpuszczona chmurka, ani infantylny gość z brodą
właściwie, nie ma włosów , ale mniejsza o to


wykorzystują ogromną wiedzę a tym samym przeogromną technologię
hologramy, w sumie to dziś i technologia ziemska je uzyskała więc już żadne czary mary
niebawem będziecie mieli na rynku telefony z holograficznym wyświetlaczem - to będzie coś
i filmy z bliskimi będą na zawsze mogły być odwzorowywane w hologramie
SF stanie się rzeczywistością, spokojnie , do wszystkiego będzie dostęp
dzieciaki będą robiły ,, psikusy,, z duchami , holograficznymi potworkami
będzie się działo

dla pokolenia przyszłości żadne czary mary- dla ludzi dzisiaj - strach

życie po śmierci nie będzie łatwiejsze od życia w skafandrze
większość , niemal wszyscy ulegną zakodowanemu , wrytemu w swoje pojmowanie obrazowi
oczekiwań życia pośmiertnego

nieważne kim dzisiaj jesteś , lekarzem, nauczycielem, dekarzem czy handlowcem, zdrowym czy chorym
szczęśliwcem czy zawodowym pechowcem
dostaniesz to na co liczysz
bo Twój zapis nie znika
zostanie wykorzystany
prędzej czy później
jeśli czekasz na boga- dostaniesz go w całej krasie - zależnie od tego jaki wizerunek sobie wykreowałeś indywidualnie
jeśli na bliskich - przyjdą
jeśli wierzyłeś , że czeka cię tylko piekło , jak nic, dostaniesz
ten proces będzie ujarzmianiem twojej woli
tak aby zawsze ona była zachowana - na tym ten cyrk polega

jest tak mądrze przemyślany, że wszystko cokolwiek będziesz robił będzie wydawało się Twoją wolą
wykorzystują często tzw. sąd , sąd ostateczny, rozprawę moralną
hologramy mają na celu cię zastraszyć i zaszczuć
nie puszczą ci tego jaki jesteś cudowny, ile rzeczy zrobiłeś super i właściwie
będą dołować i wszystko będzie genialnie zrobione bo jest to system psychologiczny wypracowany do perfekcji

ale jest jedno coś - nie są jedyną rasą i nie są jedyni
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 22 sty 2017, 11:52

"zanim powstał człowiek , byli tu stwórcy
to jest bardzo długi proces, trzeba się samemu przygotować, osadzić, zagościć i przygotować lokum
tak, latali już statkami jakimi do dziś to robią
nie wyglądali jak ludzka rasa, nie, nie
bóg nie pokazał nigdy swej prawdziwej twarzy i jeśli już przemawiał jako ,, głos,,
wizerunek mógłby zabić
nie każdy jest gotowy by zobaczyć jego heh twarz
i nie jest żadna energia duchowa trala lala hahahha, nirwana , rozpuszczona chmurka, ani infantylny gość z brodą
właściwie, nie ma włosów , ale mniejsza o to"


Zatem ujawniasz nam wizerunek boga i co dalej z tym - nakazujesz nam oddać mu pokłon, uznać siebie za pośredniczkę pomiędzy nami a nim i przyjąć Twoje widzenie za prawdziwsze od dawnego? A gdzie w tym pytania o sens naszego istnienia, gdzie w tym rozpatrzenie tego co za co jest odpowiedzialne oraz jak mamy godnie żyć oraz co z nami po śmierci, czy śmierć istnieje, czy tak naprawdę jesteśmy nieśmiertelni - jakie procesy zachodzą i co się naprawdę dzieje? Skąd bierze się życie i jak powstali ci kosmici - kto stworzył ich czy jednak dzieje się według praw fizycznych?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 22 sty 2017, 11:58

kiedy odwiedzisz i poznasz tylko jedną galaktykę w jakiej mieszkasz (na jej peryferiach jako ziarno na Saharze, ale jednak mieszkasz) jestem przekonana, że będziesz umiała sama sobie udzielić na wszystkie tak postawione pytania - odpowiedzi

Ty nie możesz czerpać wiedzy i się rozwijać w oparciu o czyjeś słowa, ale sama do tego dochodzić , bo tak właśnie chcesz, więc droga Ci się wydłuży w czasie jak i przestrzeni
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 22 sty 2017, 12:12

Ja wystarczająco zdobyłam wiedzy dzięki swoim doświadczeniom. Nie Tobie je oceniać, nie Tobie przepowiadać co ze mną się stanie w drodze. Zadałam Ci pytania nie po to żebyś mi dawała wiedzę, bo tego nie oczekuję, ale odpowiedz na nie choć raz normalnie w rozmowie byśmy zrozumieli to co Ty chcesz tu przekazać, bez owijania w bawełnę.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 22 sty 2017, 13:17

nie rozumiesz tego co piszę bo nie chcesz rozumieć
mówisz , że nie chcesz mojej wiedzy to po co ją ode mnie wyłudzasz?
nie chcesz ze mną mieć nic wspólnego
a wciąż wchodzisz na drogę

musisz to przeanalizować sama z sobą
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 22 sty 2017, 13:27

Ja rozumiem co piszesz, tylko że to niczego nie objaśnia, dlatego zadaje Ci pytania byś to co piszesz rozjaśniła. Nikt Ci nie wchodzi na drogę, bo gdy rzucamy jakąś tezę za prawdę, to ona chcąc przejść musi sama się przedrzeć i dać logiczne odpowiedzi na zadawanie jej pytania. Ty zaś nikomu na nie nie odpowiadasz, za to kwitujesz ludzi i osądzasz, tych którzy Ci je zadają i nie trzymasz się tematu. Zatem naprawdę chcesz dyskutować z ludźmi, czy o co tu chodzi?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 22 sty 2017, 13:35

moja odpowiedź jest znana:

nie chcę i nie zamierzam dyskutować

czytasz, wyciągasz wnioski sama dla siebie, godzisz się lub nie - TWOJA WOLA
rozmawiam tylko z partnerami do rozmów
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 22 sty 2017, 13:39

Ok. zatem uważam dyskusję z Tobą na forum dyskusyjnym za zamkniętą. :D
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość