danut pisze:Magu i tak dobrze, ze spotkało Cię tylko bolesne uderzenie w drzwi, widać nie jesteś aż taki zły, bo tych gorszych odpowiednio do ich dusz spotykały o wiele gorsze przygody "kulminata- nazwę po waszemu" - gonił obrzydliwy, obślizgły wodny demon( zapomniałam nazwy) innych oplotło mnóstwo czarnych węży, jedna topiła się w śmierdzącym głębokim bajorze, a nie raz dostają tylko razy w twarz mocne zdecydowane i bolesne.
Takie bywają efekty prób łamania systemu.
Szacun! Jednak Danut jesteś z okulty
"Mistrz magów" jak się chełpił na forum z swych dokonań (węże go goniły w miejscu w którym mnie też jeden gonił) był niczym rasowy spirytysta stwierdzając "nikomu nie podam reguły wejścia w kontakt z demonem ponieważ nie wezmę nikogo na swe sumienie" tylko, że po tych słowach się chełpił "i mój czarny pan założył mi na palec pierścień którego odczuwam w realu a którego zdjąć już nie potrafię".
Wiem, że nie podobają się te "brednie" rasowym spirytystą którzy nie tego oczekują po forumowiczach tegoż forum. Wiem, że tzw. rasowi spirytyści a więc ludzie poważni którzy odkryli prawdę słów Kardeka się wzdrygają na takie teksty jak moje tu - ale Drodzy Spirytyści - to o czym ja piszę to jest luka w informacji o której wasi mistrzowie albo nie mieli pojęcia bo się za wyższych uważali albo się mylili w swych sądach co wcale nie oznacza że nie mieli racji w większości przedstawionej przez siebie informacji.