danut pisze:Czyż to nie jest tak, ze bawisz się po prostu w maga, wyznajesz Satanizm i z niedojrzałym rozumem podchodzisz do spraw ducha, traktujesz w formie zabawy przywoływanie ducha, na co mi wskazuje ten wpis o Kościuszce np., choć często modniejsze jest wśród tak niedojrzałych grup wchodzących w magię przywoływanie Hitlera? A w momencie, gdy odezwie się twój własny Demon przy tych praktykach truchlejesz i wzywasz na pomoc Jezusa? Kto zatem w takim świetle sprawy staje się tu niewiarygodny? Co i z czym skonfrontowałeś nawet dla siebie?
on się nie bawi, on nim jest, choć słowo Mag, demony - to wyliniałe nazwy , przestarzałe okrutnie, ale tak jakoś się je nadało i tak po staremu dla starych ludzi nie zmienia
oczywiście masz rację bo Mag chwiejnie wyznaje swą wiarę i może niezdarnie to czasami wyglądać ale on przekazuje tymi chwiejnymi wirami, opatulony i szamoczący się w swej szacie - prawdziwe obrazy, weźcie pod uwagę wymazanie pamięci - każdy z was to ma , on zdołał coś odgrzebać i mówi
zdarnie, czy nie , ale mówi