O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 24 lut 2017, 23:06

agnieszkag pisze:Jescze raz w temacie istnienia Boga.
Zastanawiam sie naprawde tak od kilku dni o tym co piszesz Nataszo.
Dzis prosilam NMP o odpowiedz i mam wrazenie, ze ja dostalam.
Bede sie upierac, ze Bog jest.
Pamietam jak jakies dwa miesiace po tym jak odszedl moj Mikolaj, pomyslalam, ze musze robic cos dobrego.Pomimo cierpienia.
Pierwszych dwoch miesiecy nie pamietam.
No i poszlam wyprowadzic na spacer suczke, ktora sie opiekuje
Wlasciciel alkoholik, adoptowal ja ze schroniska a teraz zostawia na cale dnie sama, nigdy nie wyprowadza.
Suczka nawet swoje potrzeby zalatwia w domu.
Chcialam go zgloscic do lokalnego RSCPA , ale moj madry Syn mi wytlumaczyl, po swojemu, ze najwazniejsza psia potrzeba, to zeby mial pana. A ona ma.
No i niewazne.
Odlozylam swoje cierpienie na bok, zabralam ja, ta mala zapasiona kulke, na powykrzywianych reumatyzmem lapach na lake.
Ona byla taka szczesliwa, tak smiesznie podskakiwala jak rzucalam jej patyki.
I w pewnym momencie spojrzala na mnie z taka miloscia i wdziecznosci w oczach, ze smiem stwierdzic, ze w jej oczach byl BOG.
Pomyslalam, ze tyle jestesmy warci ile mozemy dac innym.
Ze musimy sie spieszyc.
Pamietam ten moment jak blysk flesza, Kazdy szczegol.
Zapomnialam juz o tym.
A dzis jak zabralam Roxy na spacer, to mi sie to wszystko przypomnialo.
On jest .
Po prostu czuje, pomimo krzyza, ktory dzwigam, ze Bog jest.


Czym bardziej będziesz robić to co lubił Twój Syn, tym bardziej będziesz Go czuć wokół siebie.
Będzie to Go ściągać jak również będą Go ściągały Twoje myśli... :)
Nie będzie w tym żadnych przeszkód, bo otworzyłaś do Niego drzwi przez NMP.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 24 lut 2017, 23:10

Krzysztof "Co ciekawe, R,Moody - badacz zjawiska NDE - zbiera także relacje osób wcielonych , które spontanicznie wyszły z ciała (OOBE) bez żadnej choroby i wypadku - tylko po to by TOWARZYSZYĆ umierającemu w drodze w zaświaty, bardzo ciekawe zjawisko, więc czasami WCIELENI przeprowadzają nas na 2-gą stronę". - Bardzo ciekawe, ale jednocześnie jak dla mnie potwierdzające również moje widzenie o naszym jednoczesnym pobycie w wielu rzeczywistościach i to wciąż z najbliższymi sobie osobami, dlatego jest możliwe takie przeprowadzanie. Ja z innej rzeczywistości zabieram siebie lub kogoś bliskiego w lepsze miejsce np. widząc tu jego nieporadność z nawarstwionymi kłopotami go dotyczącymi, lub jego wielkie tu cierpienie fizyczne. "W domu mojego Ojca jest mieszkań wiele" i nie ma czegoś takiego jak tylko ten nasz świat i ten pośmiertny jako drugi. Dlatego sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Krzysztoff » 24 lut 2017, 23:35

Natasza pisze:i jeszcze jedno w odniesieniu sugestii danut

a jeśli nawet pochodzę od tych gadopodobnych
i jestem tu po to by wam powiedzieć o tym wszystkim
to zastanówcie się dlaczego na to się zdecydowałam

to tyle w temacie o twórcach - na ten czas , z mojej strony

Natasza- Wysoki Duch
hm


Nataszo , bardzo wiele osób doświadczających NDE - mówi że po tamtej stronie świat jest wypełniony BOŻĄ MIŁOŚCIĄ , która jest tak piękna i wspaniała że nie potrafią tego opisać. Więc nie ma się czego obawiać - będzie dobrze.

Jeżeli widzisz mercedesa klasy S stojącego na pustyni - to czy wnioskujesz że stworzył się przez przypadek ? Świat jest bardzo złożony a wszystko ma swoją przyczynę. Więc także wszechświat ma swoją przyczynę i jest nią Bóg. Nie widzimy Boga , tak jak nasi przewodnicy nie widzą , bo jesteśmy jak plankton wobec słonia. Plankton nie ma pojęcia o istnieniu słonia, nie ma pojęcia czym jest. Dzieli nas nieskończona odległość poziomów świadomości ale widzimy duchy rozwinięte które są bliżej Boga. Widzimy Jego dzieła oraz Jego nieskończoną mądrość i sprawiedliwość - przejawiającą się np. tym ,że możemy się mylić wiele razy , popełniać błędy wiele razy i mieć wiele razy (reinkarnacja) szansę na poprawę , naukę i wzrost oraz naprawienie krzywd.

Żyjesz , to jest największy dowód na istnienie Boga.

pozdrawiam
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Anka » 25 lut 2017, 00:13

Nie jeden raz trzymałam za rękę osobę umierająca I jestem świadkiem ze przed śmiercią wokół osoby umierającej przybywają jej zmarli krewni badz przyjaciele I to piękne ciepłe światło ktore wszystko spowija :-) Niektórzy zmarli pojawiają sie juz jakiś czas przed śmiercią danej osoby Pojawiają sie zeby ta osobę przygotować na to co nastąpi.
Nie każda osoba tego doświadcza odchodząc Niektóre przypadki sa przykre
Awatar użytkownika
Anka
 
Posty: 226
Rejestracja: 27 paź 2016, 19:22

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 00:18

cud, miód i raj

proces reinkarnacji faktycznie jest utrwalony,,, na amen

i każdy jest jeszcze wdzięczny :P

i kogo wiarę wyznajecie? Jezus powiedział , że tak macie robić?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 00:19

Anka pisze:Nie jeden raz trzymałam za rękę osobę umierająca I jestem świadkiem ze przed śmiercią wokół osoby umierającej przybywają jej zmarli krewni badz przyjaciele I to piękne ciepłe światło ktore wszystko spowija :-) Niektórzy zmarli pojawiają sie juz jakiś czas przed śmiercią danej osoby Pojawiają sie zeby ta osobę przygotować na to co nastąpi.
Nie każda osoba tego doświadcza odchodząc Niektóre przypadki sa przykre


Prawda! Zetknęłam się z tym także, jeszcze należy zwrócić uwagę na wyraz twarzy danej osoby w chwili śmierci i tu nie odgrywa wcale roli towarzyszące choremu cierpienie, bo w jakim by on nie trwał, to nagle jego twarz robi się pogodna, szczęśliwa i widać, że on musi właśnie doświadczać czegoś dobrego i ma tę łączność już z innym światem, ale są też twarze wykrzywione jakby z ogromnego szoku i strachu.
Ostatnio zmieniony 25 lut 2017, 00:20 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 25 lut 2017, 00:19

Anka pisze:Nie jeden raz trzymałam za rękę osobę umierająca I jestem świadkiem ze przed śmiercią wokół osoby umierającej przybywają jej zmarli krewni badz przyjaciele I to piękne ciepłe światło ktore wszystko spowija :-) Niektórzy zmarli pojawiają sie juz jakiś czas przed śmiercią danej osoby Pojawiają sie zeby ta osobę przygotować na to co nastąpi.
Nie każda osoba tego doświadcza odchodząc Niektóre przypadki sa przykre


Gdy umierał mój dziadek, to przed śmiercią prowadził przez wiele godzin rozmowy z niewidzialnymi istotami.
Odpowiadał na pytania, sam je zadawał i otrzymywał odpowiedzi.
To były bardzo długie dialogi.
Ja niestety widziałem z tego 50%, gdy czuwałem przy jego łóżku.

PS.
Jak widzisz Krzysiu jest, nie odszedł i jest Jego wiedza :)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 00:24

jeszcze raz spytam

czyją wiarę reprezentujecie? kto wam powiedział , że jesteście niskimi duchami
kto kazał wam odrabiać lekcję poprzez niezliczoną liczbę wcieleń
dlaczego nie jesteście do tej pory w domu ojca Jezusa?

co wy tu jeszcze robicie i kto wam to tak utrwalił???? kto?????? czyja nauka - proszę i źródło
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 00:29

Natasza pisze:cud, miód i raj

proces reinkarnacji faktycznie jest utrwalony,,, na amen

i każdy jest jeszcze wdzięczny :P

i kogo wiarę wyznajecie? Jezus powiedział , że tak macie robić?

Oczywiście jesteśmy wdzięczni, ze żyjemy, ze wciąż mamy tę możliwość by realizować swój plan, tworzyć i dawać coś od siebie światu, by mieć swój udział w życiu wiecznym. Nie zadowalałaby mnie trwanie i posadzenie na tronie - byłby to dla mnie nawet koszmar, bo to życie, jest największym darem.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 00:32

Oczywiście, że żyjąc tu na Ziemi zajmujemy jedno z mieszkań Boga, co nie oznacza, że cały dom należy do nas i jesteśmy jego właścicielami.. Do wiedzy dochodzi się samemu , jeśli ktoś coś nam narzuci bez naszej woli, to nie jest to nasza wiedza i zrozumienie, ale poddaństwo.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości